Ja, Sułtan Siyah wzywam I Dywizje Jeźdźców Wielbłądzich do stawiennictwa się w Siysehir. W przeciągu najbliższych godzin dywizja będzie towarzyszyć mi w wyprawie do Kanugardu.
Napisane przez: AleksanderNovak - 21 May 2022, 13:06:49 - Forum: Winewa
- Brak odpowiedzi
Konopia Winewska (rep. Vinēvia Konopљa) - Gatunek rośliny z rodziny konopiowatych.
Grupa naukowców z Winewskiego Instytutu Badawczego Fauny i Flory (Vinēvski Insтuт Тēsтovi Vaunē i Vлorē) przeprowadziła badania, co stoi za specyficznym oddziaływaniem Konopii Winewskiej na człowieka.
Efektami palenia Konopii Winewskiej są:
polepszenie nastroju, euforia
pobudzenie wyobraźni
chęć rozmowy z innym człowiekiem
zaburzenia percepcji czasu
w średnich ilościach (powyżej 0,3g spalonej konopii) halucynacje przy otwartych oczach (widzenie różnych wzorów, powiększanie lub zmniejszanie się innych przedmiotów, bardziej nasycone kolory, ogólnie większa zauważalność szczegółów w otoczeniu)
Do długotrwałych efektów zażywania zaliczane są:
Poprawa pamięci
Poprawa chęci do życia
Zwiększone prawdopodobieństwo wystąpienia w przyszłości chorób psychotycznych
Większa empatia do świata...
Za co odpowiedzialne są efekty, w których zakochali się mieszkańcy nie tylko Winewy, ale i całej Nordaty? Już odpowiadamy!
Konopia Winewska zawiera psychoaktywne substancje organiczne, które nazywane są winewoidami. Substancją odpowiedzialną za psychoaktywne działanie Konopii Winewskiej jest Tetrahydrowinewoinol. Oddziałuje on silnie agonistycznie na receptory serotoninowe w mózgu.
Z okazji 2 Vurodzin pewnego Wielkiego Voxlandczyka jakim był BetelRigSun postanowiłem otworzyć taki wątek w którym można składać ludziom życzenia z okazji różnych vjubileuszy.
A zatem - BetelowiRigSunowi wszystkiego najlepszego z okazji 2 Vurodzin! Zdrowia i szczęścia! Brakuje mi w sumie trochę tej twojej narracji Kerbalowej... Może kiedyś jeszcze nas nawiedzisz?
OBYWATELKI! Nadeszła nowa era*. Era piękna i mądrości. Era, gdy nasze państwo, zjednoczone w naukach zamieszczonych na łamach Pism Wandowych, roztoczy troskliwą opiekę nad całym v-wszechświatem. Ale zanim to nastąpi, musimy posprzątać na własnym podwórku. Co z tego, że mamy czołgi, jak po ulicach walają się nasze skarby narodowe?????
Ideą moich rządów będzie odmiana naszego kraju, abyśmy mogli sprostać wyzwaniom, jakie stawia na nas zarówno nasze położenie geograficzne, jak i historia. Musimy działać zgodnie z naszą racją stanu. Dlatego zamierzam osiągnąć, co następuje:
1. Zmiana hymnu, flagi, godła i nazwy państwa, aby nie trafiały do nas przypadkiem wycieczki dreamlandzkich geriatryków szukających apteki. Flagę i zarys nazwy państwa mam już w głowie, godła i hymnu jeszcze nie.
2. Większa integracja z państwami Nordaty; przykładowo Winkulia, Bialenia i Samunda, i w mniejszym stopniu z innymi. Nie byłam dotychczas zwolenniczką tego kursu, ale teraz wiem, że to wysiłek warty uwagi.
3. Przesunięcie optyki wsparcia państwa, w taki sposób, aby zarówno Voxland, Westland i Republistan nie czuły się zagrożone ze strony innych części składowych naszego kraju.
3.1. Tak, celowo nie wymieniłam Amatorii.
4. Zmniejszenie wydatków na wojskowość, celem przekazania większej ilości środków na służbę zdrowia.
5. Przeorientowanie stylu państwa z "bałkańscy zbrodniarze wojenni i przeklinająca Novakówna" na "japonia, słodkie anime dziewczynki, bałkany, transpłciowość, oraz przeklinająca Novakówna". Aleksandra Novak i jej wybitnie ekspresyjny styl wypowiadania się jest naszym dobrem narodowym, które trzeba chronić, a nie zwalczać.
6. Wsparcie ludności zamieszkałej w Aleksandrowie.
7. Nie musze chyba mówić, ale napiszę, że naprawimy prawo.
8. Wincyj wandeizmu w życiu publicznym. Wincyj WINCYYYYYYYJ.
Odpowiednie postanowienia mam zamiar wydać najwcześniej w najbliższym tygodniu.
Z mojej strony na razie to tyle. Miłego weekendu, Obywatelki!
*nie mylić z nazwą wydawnictwa mającego w swoim portfolio podręczniki szkolne a tzw. "realu".
Nazywam się Guy d’Oupaint. Przybywam do Winkulii jako ambasador Królestwa Lumerii przy JKM Alfredzie Fabianie, któremu przekazałem wczoraj listy uwierzytelniające. Do niedawna, jako Strażnik Pieczęci pełniłem W Lumerii rolę głowy państwa. Od czasu wyboru Króla skupiam się na działalności państwowej, a także (jeszcze) jestem burmistrzem jednego z lumeryjskich miast.
Z przyjemnością będę informował Państwa o istotnych wydarzeniach z życia Lumerii. Liczę też, że w trakcie trwania mojej misji uda się naszym krajom nawiązać dobrosąsiedzkie relacje.
Napisane przez: Alfred Fabian von Tehen-Dżek - 17 May 2022, 21:20:39 - Forum: Pałac Cesarski
- Odpowiedzi (7)
Drodzy obywatele
Kilka ostatnich dni spędziłem na tronie w Norrington, stolicy Cesarstwa, obdarzony zarówno zaufaniem mojego syna, Jego Cesarskiej Wysokości Bazylego Izaaka, jak również i wszystkich obywateli Cesarstwa Insulii. Spędzony razem czas trwał już za panowania JCW, kiedy razem z małżonką, Fatimą, zaglądaliśmy na Discorda byłego Związku Państw Voxlandu i Westlandu, integrując się ze społeczeństwem tego zakątka mikroświata. Często razem śmialiśmy się z różnych rzeczy, urządzając sobie nawet drobny hejt park, narzekając na ego Południowców i działania, które są podejmowane w celu integracji Nordaty. Śmialiśmy się z perspektywy Unii Winkulijsko-Insulijskiej, którą mamy w tym momencie. Myślę, że jest to największy dowód na to, że pozornie niemożliwe i leżące poza naszym zasięgiem rzeczy są jak najbardziej osiągalne w innych warunkach. Teraz, gdy zostałem Cesarzem podjęte zostały kolejne kroki, w celach współpracy - już niedługo będziemy działać na wspólnym forum. Chociaż, obecna decyzja może zmienić plany Insulijczyków, to nadal uważam, że droga pozostaje otwarta.
Ale muszę po prostu przyznać - Insulia nigdy nie była dla mnie aż tak blisko, jak Winkulia czy Sarmacja. Moja aktywność nigdy nie była znacząca dla tego kraju, a moje działania, chociaż nigdy nie były skierowane przeciwko, to nigdy też nie miałem okazji, aby wyrazić swoją pomoc dla tego kraju. Nie było większych szans na współpracę, szczególnie, kiedy jedyną szansę, jaką był konflikt insulijsko-muratycki, ze względów prawnych musieliśmy zignorować. Nie sądzę, aby nie wchodzenie w ten konflikt przez Związek Winkulijski był złą decyzją, niemniej liczę, że jeszcze wiele razy przyjdzie nam współpracować na różnych arenach, zarówno w dziedzinie kultury, nauki jak i sportu. Insulia to wielki kawał dziedzictwa Nordaty i jestem pewny, że jeszcze wiele razy pokaże klasę.
Na koniec konieczne jest zaznaczenie, że narracja Insulii jest wyjątkowa. Nie jest ona podobna do jakiejkolwiek mikronacji, która już istnieje, zbiera w sobie wszystko to, co najlepsze z tejże kultury i narracji. Ale też muszę, trochę z bólem serca zaznaczyć, że nie wpisuję się w tę narrację. Ciężko jest mi się odnaleźć w Insulii, a też nie chcę czegokolwiek tworzyć wbrew temu, co już powstało. Jestem pewny, że dla Was będzie to wspaniała zabawa i liczę, że jeszcze przez wiele lat Insulia będzie działała na arenie międzynarodowej.
Zgodnie z prawem sukcesyjnym, zobowiązany jestem do wyznaczenia następcy tronu - III Cesarza Insulii. Chciałbym, aby został nim... a raczej NIĄ, Ola Marcjan-Chojnacka, moja konkurentka w elekcji cesarskiej, która odbyła się niemalże 2 tygodnie temu. Jestem pewny, że Ola jako osoba blisko związana z Cesarstwem o wiele lepiej poradzi sobie z panowaniem w Cesarstwie, a jej znajomość zarówno naszego polskiego mikroświata, jak i mikroświata zagranicznego umiejscowionego - bagatela - w innej galaktyce pozwoli na wielokulturową współpracę i działanie.
Nordata pod panowaniem von Hohenburgów nadal jest moim skrywanym marzeniem, ale gdy wszystkie się spełni, nie będzie już o czym marzyć. I chociaż naprawdę, bardzo bym chciał, aby wszystkie kraje były pod winkulijskim berłem to wiem, że dążenie do tego za wszelką cenę nie przyniesie żadnych pozytywów. Jestem pewien, że o wiele więcej wyniesiemy na współpracy pomiędzy Insulią i Winkulią, niż na wspólnym władcy, który dywersyfikując swoją aktywność będzie jej w ostateczności dawał bardzo mało.
Witajcie towarzyszu w Cesarstwie Insulii. Skoro tu jesteście, to zapewne się zarejestrowaliście i nie wiecie co ze sobą zrobić? A może po prostu wędrujecie niepewnie, bo nie wiecie czy się rejestrować czy nie, i w ogóle nie ogarniacie o co kaman? Spokojnie, zaraz wam pomożemy.
W tym wątku zgromadziliśmy odpowiedzi na najbardziej prawdopodobne pytania kłębiące się w waszej głowie (a przynajmniej najbardziej prawdopodobne według autora tego tekstu). Zapewne i tak nie znajdziecie tu odpowiedzi na wszystko (bo żeby wam się udało to ten tekst musiałby być długi jak... No, długi), dlatego nie bójcie się pytać innych mieszkańców kraju - czy to w wątku gdzieś na forum, czy na Discordzie.
Ogólne
Czym są Mikronacje?
Pytanie nieco... Idiotyczne, bo przez naturę rzeczy skoro tu trafiliście to pewnie już o Mikronacjach co nieco wiecie. Ale Insulia to kraj idiotyzmów, więc w sumie nie wypadacie poza konwencję. A zatem: w największym skrócie Mikronacje to wirtualne państwa. Generalnie próbujemy symulować państwa, ale w internecie. Wiecie, robimy politykę, tworzymy kulturę, działamy sportowo, symulujemy gospodarkę (to ostatnie to niezbyt), takie sprawy. Mikronacje mają jakieś terytoria realne?
Nieee, terytoria realne to mają micronation. My mamy terytoria tylko na zmyślonej planecie Pollin. Ogólnie nasze terytoria tam zowiemy czasem pikselami. Piksele rozrzucone są na kilka kontynentów (ostatnio doliczyłem się siedmiu, ale tutaj dane dezaktualizują się szybciej niż nieistniejący polski rząd zmienia zdanie). Jakie są kontynenty?
Neocont, Morenika, Wirtuazja, Orientyka, Vaarland, Polarktyka i najwspanialszy ze wszystkich: Nordata, na której właśnie przebywamy. A co z realem?
Real nie istnieje.
Insulia
Czym jest Insulia?
Ucieleśnieniem Chaosu, Jednym Wielkim Cyrkiem, Patologią Na Dwóch Nogach, a przy tym podobno Mikronacją. Jesteśmy Cesarstwem, teoretycznie absolutnym, w praktyce to absolutyzmem federalnym. Kto tym wszystkim rządzi?
Nami rządzi Cesarz. Do pomocy ma Radę i Pokojówkę. Znaczy Kanclerza znaczy się. Kiedy powstała i dlaczego?
W tym miejscu mogę podać Ci aż trzy daty: 6 stycznia 2020 roku, 22 stycznia 2021 roku lub 24 listopada 2021 roku. Te dwie daty to daty połączenia Voxlandu i Westlandu w jeden kraj w celu wzajemnego wzmocnienia się, ta trzecia zaś to data uchwalenia nowej, monarchistycznej konstytucji naszego państwa. I teraz sam sobie wybierz co ci pasuje. Voxland? Westland?
Dawniej dwie niepodległe Mikronacje, dziś prowincje Insulii. Oczywiście Voxland jest tą lepszą, to znaczy się przedstawię Wam je i sami zdecydujecie co i jak. Voxland jest starszy o kilka miesięcy. Jego połowa leży na wyspie Voximie i Wyspach Baradzkich, co są tuż przy tejże, a druga połowa leży na Sambanafryce, takiej naszej Afryce (dość logiczne). Jest monarchią absolutną rządzoną o ironio przez Westlandczyka - Króla Kamiljana I. Westland jest młodszy. Leży w całości na kontynencie, oczywiście na chama na samym jego środku, żeby utrudniać komunikację. Niby rządzi nim Arbiter Kamiljan Harlin, ale w praktyce jego dwie części, Republistan i Amatoria, mogą mu skutecznie podskoczyć.
Jest jeszcze Federalna Gubernia, podlegająca bezpośrednio Cesarzowi. Niby stoi tam nasza stolica, ale w praktyce to nie wiadomo, bo budowniczy ostatnio pojawia się tylko po to, by marudzić na legitne działania Reżimu. Więc w praktyce to jeden wielki plac budowy. Z czym graniczy Insulia?
Dla Westlandu: zachód z przymarłym Magnifikatem, południe z jakimś syfem o nazwie Kraina Południowców (vel Muratyka), południowy wschód z Winkulią, z którą generalnie się lubimy (nasz Cesarz to ich Król, przynajmniej na razie), a wschód i północ - z Obszarami Bez Przynależności Państwowej (OBPP).
Sambana: na wschodzie z Samundą, na północy z Nutką, kolonią Ligi Morskiej i Kolonialnej.
Reszta granic to granice z OBPP lub morzami. Co mogę tu zrobić?
Generalnie możecie się zająć czym chcesz, oczywiście w granicach przewidzianych przez Rozum I Godność Człowieka i mityczny Lore Insulijski. Na początek proponuję się przywitać, poprzypatrywać się co się odwala, złożyć wniosek obywatelstwo i zacząć się bawić. Na coś muszę uważać?
Na takich trzech pajaców: von Ribertropa, Novaka i de la Sparasana. Na co dzień są w miarę spokojni, ale jak im odwala, to nierzadko kończy się czyimś odejściem.
Uważajcie też pytając się o historię - w tym kraju ile ludzi, tyle poglądów na każde nawet najmniejsze gówienko (obchodzenie cenzury go brrr) z naszej historii.
To tyle towarzyszu. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania (a macie prawie na pewno) to polecam napisać je w waszym wątku powitalnym, albo Gdzie Tam Sobie Chcecie. A teraz ruszajcie poznawać ten kraj!
Halo halo, z tej strony Vox! A dokładniej to taki jeden dom w Voxie, który stanowi Siedzibę Główną Studia Kadokawa.
Czym jest Studio Kadokawa? Jesteśmy sobie takim ogromnym studiem (aż jednoosobowym!) specjalizującym się w robieniu manhw. Czym są manhwy? To coś jak manga, tylko że jakieś sto razy gorsze. Ale za to voxlandzkie, patriotyczne takie.
Dziś przedstawiamy wam pięć wspaniałych kartek, na których jest łącznie (taktyczne liczenie) czternaście postaci. Generalnie w większości to wyroby okołosarmackie, co wynika z prostego faktu - dziś moje 3 vurodziny, a nawet jeśli Sarmacji dziś nie lubię, to temu, że to jednak tam właśnie zaczęła się moja wirtualna przygoda zaprzeczać nie będę.
Jeszcze jedno - bardzo serdecznie proszę nie patrzeć na ciała. Tak, wiem że nie umiem w postaci. Myślicie że czemu zwykle rysowałem tylko głowy?!
Anabeth - ciul wie kim jest. Wymyśliłem ją na podstawie pewnego hasztaga z Twittera od Novaka i Harlina, co go nie chcieli powiedzieć o co chodzi, i wciąż myślę jak ją tu wmieszać w zaszczytny Lore Mikroświata. Generalnie rysunek dostała dlatego, że już po narysowaniu oczu skubnąłem się, że przecież oczy rysuje się inaczej. Joahim - It's something what they called You. Anastasia - oczywiście że nie mogło tu zabraknąć mojej żony. Ta korona na głowie to jest oczywiście kwestia tego że jest na awatarze, wcale nic nie sugeruję. Krzysztof (Windsor) - mój syn, więc też musiał tu trafić.
Damiano - mój drugi syn, więc też musiał tu trafić. Jest na drugiej kartce, bo na pierwszej nie starczyło miejsca jest mężem Bazyla, więc trafił na kartkę z nim. Bazyli - Kaiser-Senior Insulii. Dłuższego uzasadnienia nie trzeba? Fatima - no oczywiście że nie mogło tu zabraknąć Największej Marudy Sarmacji (Zaraz Po Estelce Esteladio nie bij to żart). Alfred - Cesarz Insulii, Król Winkulii. I taka postać miałaby nie trafić do tego zbioru?!
Jakiś Nieudany Cuś (Vel Próba Narysowania Karo) - O C Z Y. Karolina - nie mogło zabraknąć i Diuczessy Wspomożycielki! Swoją drogą - jej włosy to moim zdaniem najlepsze włosy jakie kiedykolwiek narysowałem. Santi - a czemu by nie?
John - jeden z Wielkich Mistrzów Sztuki Rysowniczej. Nie było opcji, żeby się tu nie pojawił. Orjon - taki porządny Archiwista. Sophie - idk co tu napisać.
Księć - taki człowiek co siedzi w Grodzisku i stamtąd rządzi całą Sarmacją od Grodziska po Angemont. Dostał całą kartkę dla siebie, bo zupełnie nie miałem pomysłu kogo tu można narysować. Jedyna sensowna kandydatka, której obecność obok Przywódcy Zbrodniczego Reżimu da się uzasadnić wylądowała już przecież na innej kartce, sooo....
A zatem żegnam szanowne towarzystwo, mam nadzieję, że się rysunki podobały. A teraz idę się skryć w Siedzibie Głównej i poszukiwać inspiracji do narysowania manhwy.