DZIENNIK TELEWIZYJNY wydanie z 20 listopada 2020 roku
Dziennik Telewizyjny powoli rozkręca się. Stąd też zwiększenie częstotliwości emisji głównych wydań Dziennika Telewizyjnego. Dzisiejsze wydanie poprowadzi dla państwa Andrzej Bochenek, witam i zapraszam.
VOLKIAŃSKIE MEDIA Z MISJĄ W WINKULII
W dniu dzisiejszym odbyło się spotkanie robocze Volkiańskiego Komitetu ds. Radia i Telewizji - "Volkiańskie Radio i Telewizja". Celem spotkania było przyjęcie sprawozdań kierownictw volkiańskich mediów państwowych - spółek Volkiańska Telewizja Proletariacka S.Z. i Volkiańskie Media S.A (operator Radia Krasnodarsk i wydawca NO NIE!). W ocenie komitetu dotychczasowe miesiące były bardzo produktywne dla sektora medialnego w Volkianie, a publiczni nadawcy wypełniali swoją misję należycie przekazując prawdziwe i sprawdzone informacje obywatelom, zapewniając im treści naukowe, kulturalne, jak i rozrywkowe.
Drugą część spotkania zajęło wyznaczenie nowych kierunków rozwojowych volkiańskich mediów. I tak komitet ds. radia i telewizji zaopiniował pozytywnie ramowy plan rozwojowy Volkiańskiej Telewizji Proletariackiej S.Z. i Volkiańskich Mediów S.A. (Radio Krasnodarsk, NO NIE!). Volkiański Komitet ds. Radia i Telewizji poinformował, że volkiański nadawca telewizyjny powinien rozszerzyć swoją ofertę o centralną część Związku Winkulijskiego, tworząc program regionalny, skrojony dla potrzeb lokalnych widzów. Podjęto również decyzję o utworzeniu stałej redakcji VTP w Winkulii. Dyrektor programowy VTP poinformował, że nadawca niezwłocznie rozpoczął przygotowania do uruchomienia kanału lokalnego dla Winkulijczyków. Sygnał programu ma być nadawany bezpośrednio z Kanugardu z nowoczesnego, projektowanego centrum nadawczego Volkiańskiej Telewizji Proletariackiej.
- To szansa dla volkiańskich mediów, to przede wszystkim wielki zysk dla winkulijskich telewidzów. W końcu będą mieli dostęp do treści w wysokiej jakości, sklejonych na ich potrzeby, dostarczających prawdziwych informacji. Nie od dziś wiadomo, ze Telewizja Winkulijska pozostawia wiele do życzenia. My nie chcemy konkurować z TW, my chcemy wypełnić lukę, która zostawili - komentował Mieczysław Juszkiewicz, członek komitetu ds. radia i telewizji.
KOŚCIELNE ELITY PONIŻAJĄ WINKULIJSKIE WŁADZE. CO JEST ICH PRAWDZIWYM CELEM?
Apostolski Kościół Winkulijski powstały z połączenia dwóch organizacji o zbliżonych charakterze, postanowił w dniu dzisiejszym ogłosić swoje śmiałe plany stworzenia z AKW narodowego związku wyznaniowego na terenie Związku Winkulijskiego, a właściwie Winkulii. Winkulijskie władze zarówno związkowe, jak i lokalne przyjęły te narcystyczne dążenia z wielkim spokojem. Część z polityków wręcz sympatyzuje z kościołem, co mogliśmy zobaczyć, gdy Prezydent Związku Winkulijskiego postanowił poniżyć się przed duchowieństwem, pokornie składając wyznanie wiary i nawrócenie się, jakby ofiarując w losy kościoła, losy całego kraju. Jest to sytuacja absolutnie karygodna, gdy jeden z związków wyznaniowych ingeruje w bieżącą politykę państwową. Gdy jeden z związków wyznaniowych stawiany jest ponad resztę. Z całą pewnością doprowadzi to do nasilenia konfliktów na tle religijnym i prześladowań, które ostatnimi czasy zdarzały się w Winkulii. Zadziwia też fakt, że Apostolski Kościół Winkulijski głosi wprost uznanie dla Alexandra van der Egvala, który jak powszechnie wiadomo - osobą świętą nie był. Ostatnimi czasy w jego sprawie toczyło się potężne śledztwo w które zaangażowano na prośbę winkulijskich władz volkiańskie organy, które udostępniły odpisy akt z tamtego czasu. Czy obserwujemy właśnie podwójne standardy winkulijskiego rządu? A może po prostu kościelna ideologia zaślepiła wszystkim oczy, samej próbując przejąć w ładzę w tym państwie.
Z OSTATTNIEJ CHWILI: KATASTROFA LOTNICZA POD SARJEŃSKIEM
Przed chwilą Radiowa Agencja Informacyjna Radia Krasnodarsk podała, że w okolicach Sarjeńska doszło do katastrofy lotniczej. Według świadków na polach kilkanaście kilometrów od Sarjeńska rozbił się mały samolot. Informację właśnie potwierdził komendant Państwowej Straży Pożarnej w Sarjeńsku, pan Lech Janerka.
- Kilkanaście minut po godzinie 19-ej na telefon alarmowy (666) zgłoszono, że doszło najprawdopodobniej do katastrofy lotniczej z udziałem małego, bądź średniego samolotu cywilnego. Na miejsce zadysponowano kilkanaście zastępów straży pożarnej. Na miejscu działają strażacy PSP z Sarjeńska, oraz ochotnicy z pobliskich wsi. O wypadku zawiadomiono również MO i SBV, które zjawiły się właśnie na miejscu zdarzenia. MO wraz z ORMO zabezpiecza drogi dojazdowe i miejsce katastrofy. Z racji bliskości terenów kolejowych zaangażowano również Straż Ochrony Kolei. Na chwilę obecną nie wiemy nic o stanie poszkodowanych. Jesteśmy w kontakcie z SBV, które zabezpiecza miejsce katastrofy.
To tyle w dzisiejszym wydaniu! Następne w swoim czasie!
Jurij Novak poczuł w swych ustach smak pysznej winkulijskiej whiskey. Znaczy on nie uważał jej za pyszną, wręcz przeciwnie - wolał volkiańską wódkę. Jednak po czasie spędzonym w więzieniu na Ramadii, cieszył go każdy alkohol. Minister został wypuszczony na podstawie decyzji sądu wojskowego, który uznał że nie ma dalszych podstaw, aby przetrzymywać II sekretarza KC SPV dalej w winkulijskim areszcie. Novak teraz był w winkulijskim samolocie rządowym, niedużej Cesnie, należącej do władz wyspy. Początkowo Novak odczuwał wewnętrzny niepokój, gdy w końcu usłyszał z kokpitu głos, że znajdują się w volkiańskiej przestrzeni powietrznej. Obecnie przelatywał niedaleko Sarjeńska, jego rodzinnego miasta. Tam zaczynał swoją karierę, najpierw jako członek lokalnej egzekutywnej, potem jako jej szef, a na końcu jako I Sekretarz Komitetu Obwodowego SPV w Sarjeńsku. Novak wspominał ten czas z sentymentem. Jednak nie to zaprzątało jego głowę teraz. Bardziej chęć zemsty na winkulijskim rządzie oraz na Białym Volkianie. Był gotowy do ostatecznej potyczki. Novak wstał na chwilę, aby pójść się odlać. Gdy powolnie człapał do toalety, nagle ujrzał oślepiający blask, a jego uszy usłyszały głośny dźwięk. Po sekundach upadł na ziemię przewrócony przez pęd fali uderzeniowej i trzęsący się samolot. Od razu poleciał w tył maszyny. Gdy się trochę otrząsnął, to zorientował się, iż cały samolot stoi w płomieniach, a piloci nie mogą go podnieść do góry. - Spada do dołu! On kurwa spada! - krzyczeli przeraźliwie. Novak wyjrzał przez okno w kokpicie i ujrzał przybliżającą się ziemię. Dookoła niego było bardzo gorąco. Czuł poparzenia, prawdopodobnie wybuch pożar. Jurij wiedział, że nadeszła ta pora. Był skołatany, miał żal, ale w końcu przyjął to z godnością. Przypomniał sobie swojego umierającego dziadka, takiego samego pijaczynę jak on, który tuż przed śmiercią zwracał się do Boga. Novak rzecz jasna był ateistą, ale czuł że musi, musi po prostu coś zrobić. Ziemia była coraz bliżej. Novak zamknął oczy i westchnął, mówiąc: - Jeśli jesteś, wybacz mi... - wypowiedział słysząc i czując na swoim ciele nagłe uderzenie. Potem nie czuł już nic...
Kancelaria Prezydenta Socjalistycznej Republiki Volkianu zdecydowała się zorganizować na rozkaz Prezydenta SRV w trybie pilnym konferencję prasową, gdzie wydane miało zostać oficjalne wspólne oświadczenie rządu, prezydenta i Socjalistycznej Partii Volkianu. W sali kolumnowej Pałacu Prezydenckiego przy mównicy z godłem Volkianu stał Wespucciego. Za nim stały flagi Volkianu. Po chwili skierował on swoje słowa do zebranych w pomieszczeniu i obywateli, którzy oglądali wystąpienie w telewizji.
Szanowni Państwo!
Wczoraj dowiedzieliśmy się, że zakończone zostały negocjacje z "Białym Volkianem". Negocjacje prowadzone przez rząd w Kanugardzie nie przyniosły Volkianowi nic dobrego. Wynikiem blisko miesięcznych negocjacji jest żądanie od konstytucyjnych organów władzy Volkianu uległości i bierności wobec działań "Białego Volkianu". Jak państwu wiadomo - na moje polecenie strony volkiańskiej w negocjacjach nikt nie reprezentował. Wyznajemy zasadę, że nie można negocjować z kontrrewolucjonistami.
Nie możemy biernie się przyglądać, jak kontrrewolucyjne ugrupowanie atakuje bezpodstawnie konstytucyjne organy państwa prawa, żądając w ich reprezentacji. W imię czego? W imię pseodowolności o którą walczą? Jedynym celem bojówek jest sianie terroru i pozbawienie Socjalistycznej Partii Volkianu władzy, na co nie możemy się zgodzić, dla dobra obywateli. Nie ma merytorycznych przesłanek do tego, żeby jakkolwiek zaakceptować, lub tolerować ten kompromis. Jak to mawiał Imperator Palpatajn - kompromisy są z natury zgniłe, dlatego też będziemy niezłomnie stać na swoich pozycjach, strzegąc konstytucyjnego porządku, dbając o dobrobyt i bezpieczeństwo obywateli. W tym właśnie celu wszyscy członkowie organizacji kontrrewolucyjnych zostaną osadzeni w aresztach i skazani na wiele lat prac przymusowych. Zostaną, bo tak nam nakazują wyznawane przez nas wartości i linia, którą od las SPV realizuje. To my jesteśmy ofiarami kontrrewolucyjnych bandytów. Miejsce oprawców Ludu Pracującego jest w więzieniach i tam też skończą. Niech żyje Lud! Niech żyje Volkian!
Wpadłem na pomysł na zespolenie władz Kraju Związkowego i religii, w celu wykreowania nowej politycznej narracji w tym regionie. Pomysł ten nie jest nowy i w sumie zbudowanie państwa z konstytucyjnie zagwarantowaną wyższością jednego związku wyznaniowego nad innymi, chodziło mi już po głowie w czasach przed wstąpieniem Winkulii do Federacji Nordackiej, ale z różnych przyczyn ten pomysł nie wypalił. Na tą chwilę mamy Apostolski Kościół Winkulijski wzorowany na Apostolskim Kościele Ormiańskim i Kościół Winkulijski z którym planowaliśmy fuzje, jako że ta druga instytucją dość szybko upadła. Zasadniczym plusem z przyznania szczególnej opieki prowincji nad tym kościołem będzie wykreowanie swoistego kontrastu kulturalnego względem Volkianu — Egvalland docelowo stałby się regionem tradycjonalistycznym, religijnym, zaś politykę lokalną zgodnie z wizją jego patrona zdominowałby groteskowy salazarystyczny zamordyzm. uważam, że skoro już za sobą mamy pewne podstawy polityczno-etyczne i doktrynalne nauk naszego kościółka za sobą, to można z powodzeniem zastanowić się nad tym jak zreformować naszą zabawę wspólnotę religijną, aby była możliwie jak najbardziej atrakcyjna i wpisywała się w lokalny krajobraz.
Po pierwsze reforma administracyjna — tutaj nie będzie fajerwerków dwie Archidiecezje Krasnodarską (którą nie dotyczy zaproponowana tutaj wizja rzecz jasna, możecie być oto spokojni) i Archidiecezję Sanbudti (bo tu mieści się siedziba Patriarchy). Lokalnie bedą powstawać biskupstwa w regionach gdzie są komitaty czy jak kto woli lenna. Na wniosek własciela kościół ustanawiać będzie (za opłate co łaska jakieś 15000 ren, nie no żartuje) Biskupstwo narracyjne, w momencie gdy stan kapłański będzie sensownej wielkości, to biskupstwa te oczywiście zostaną obsadzone.
Po drugie kościół wprowadzi prostą drogę do uzyskania kapłaństwa i awansu w hierarchii, nie mam wprawdzie jeszcze wizji w jaki sposób to osiągniemy, co przewidywał będzie program nauczania w seminarium duchownym w Kanugardzie, ale docelowo do wyższych urzędów nie potrzeba będzie nauki dłuższej niż powiedzmy 3 tygodnie.
Po trzecie jako że jest to religia de facto polityczna i przyjęta niejako z góry, to zamiar mam dokończyć proces beatyfikacji Aleksandra van der Egvala, czyli patrona naszego kraju, będzie on idealnym patronem dla całej Winkulii i tym samym umocni się więź kościoła i prowincji. Po czwarte chcę aby Kościół ten nie był jakąś sztywną, smutną organizacją uwięzioną w okowach patetycznych konwenansów, ale organizacją która z jednej strony będzie luźna, pełna poczucia czarnego humoru, lecz zarazem nie degradująca się do roli jakiejś oklepanej parodii religi, chociaż może i czasami...
Patriarcha Erik usiłuje wyrwać z oparów bluźnierczego Rotriokatolicyzmu
nawrócić Prezydenta Żmigrodzkiego i wznosi modły za pokój w Volkianie, Brodrii i ma całej Nordacie. Zamek Królewski w Kanugardzie, koloryzowane.
W tym wątku zebrane zostaną wszystkie wydarzenia, akcje fabularne z naszej stolicy.
Ekologia, czy na tak?
Głównymi źródłemi energii naszego miasta są elektrownie węglowe. Do wytwarzania dostatecznej ilości energii w elektrowniach spala się tygodniowo 1000 ton węgla. Co tworzy dwa problemy. Pierwszy - logistyczny, transport węgla do Kanugardu jest kosztowny, tak samo jego wydobycie. Drugi - zanieczyszczenie środowiska, pracownicy fabryk skarżą się na bliskość elektrowni. Opary i dym dają się im we znaki, proszę jeszcze pomyśleć że wiatr przenosi go również nad miasto. Szczególnie odczuwalne jest to w północnej części Kanugardu. Już z tego powodu powstały liczne strajki na ulicach dzielnicy portowej. Zebrani żądają zmiany źródła energii w trosce o ich zdrowie i ekologię. Czy rząd podejmie odpowiednie kroki?
Zburzona mała grupa mieszkańców zebrała się niedaleko parku drzewnego. Po kilku godzinach rozeszli się do domów, jednak zignorowanie tego faktu może doprowadzić do eskalacji żądań.
Zamieszkaj w Kanugardzie!
Władze miasta rozpoczęły akcję promocyjną "Zamieszkaj w Kanugardzie". W tym celu wyznaczonych zostało 24 działki o wymiarach 2x3 pola jedna. Działki można wykupić w miejscowym ratuszu.
Działki z podłączona kanalizacją i dostępem do prądu. Jeśli ktoś z państwa życzy postawić sobie mały domek to proszę o kontakt. Cena jednej działki: 100 renów (z czym cena następnej wzrasta o kolejne 100 renów).
Innavuori (1102 m.n.p.m.) jest najwyższą górą w łańcuchu górskim gór Hohenburga (tudzież spotkać się można z nazwą Gór Karola Pierwszego), nazwanymi tak na cześć Króla Karola I z rodu von Hohenburg, władcy Winkuli, który zgodził się zostać fundatorem wyprawy w roku 1865 pod dowództwem Eralda van Ramshorna, który finalnie zdobył szczyt w 1866 roku, na którym pozostawił po sobie nieistniejący już drewniany krzyż i sztandar królewski Winkuli, mimo tej śmiałej wyprawy Ramandia ze względu na surowy klimat nigdy nie została przez nikogo skolonizowana i pozostawała ziemią niczyją przez blisko 250 lat, do czasu zajęcia tych ziem najpierw przez Federację Nordacką i przekazaną później Winkulijskiej Republice Egvallandu w roku 2019.
Innavuori w języku miejscowych oznacza mniej więcej tyle co "dom Vuaori" — czyli głównego bóstwa lokalnego panteonu, stwórcy świata i ojca wszystkich pozostałych bogów, Innavuori jeśli wierzyć legendą była pierwszym kawałkiem lądu jaki wyłonił się z niebrzebranego pierwotnego oceanu jaki pokrywał ziemie. U podnóża gór na początku wiosny, miejscowa ludność organizuje obrzędy ku czci Vuaori dziękując mu za cykliczne zstępowanie z góry na ziemię, dzięki czemu kilmat na wyspie ma się ocieplać w czasie lata i wiosny.
W czasie krótkiego urlopu postanowiłem wybrać się w te regiony zobaczyć ów piękne miejsce. Stąd też miejscowa ludność zaczęła apelować do rządu o uczynienie tego miejsca jak i prawie całej niezamieszkałej przez ludność napływową wyspy rezerwatem przyrody, mogłem zapewnić miejscową ludność iż rząd pracuje już nad projektem dekretu wprowadzającym szczególną ochronę przyrody w tym miejscu.
Chciałbym przedstawić wszystkim czytelnikom małą wizualizacje naszej stolicy. Z dokładnym opisem co możemy tam zobaczyć, jak zbudowane jest same miasto oraz najważniejsze informacje.
Obecnie w mieście mieszka 423 tyś mieszkańców jednak Kanugard szybko się rozrasta i z każdym dniem przybywa nowych mieszkańców. Głównymi środkami transportu w Kanugardzie są: autobusy (wybudowane cztery zajezdnie i przystanki zapewniają transport w każdy kąt miasta. Bilety są dość tanie więc autobusy należą do najtańszego środka transportu), metro (podobnie jak autobusy, należą do najtańszego środka transportu. W Kanugardzie metro przwchodzi przez same centrum i zaprowadzi nas do każdej dzielnicy), kolej (głównie służy do transportu towarów. Główna stacja znajduję się w dzielnicy przemysłowej, do której trafiają najróżniejsze surowce a wychodzą gotowe towary. Jest to również główny wybór, jako dojazd do pracy, wszystkich osób pracujących w fabrykach), zajezdnia taksówek i port balonów (jeśli mamy zbędne reny to możemy skorzystać z tych środków transportu. Taksówkarze jeżdżą głównie po centrum, ale gdy mamy pokaźne kieszenie to i zawiozą nas gdzie dusza zapragnie. Z kolei balony służą głównie jako atrakcja turystyczna. Zwiedzający mogą udać się w lot balonem za jedyne 600 renów).
Miasto podzielone jest na sześć dzielnic.
1. Dzielnica północa (portowa)
Najstarsza dzielnica Kanugardu. Założyciele naszej stolicy w głównej mierze osiedlili się niedaleko od wybrzeża. Można powiedzieć że budowa portu to była pierwsza, poważna inwestycja w ówczesnym okresie. Z biegiem czasu północna ulica szybko się rozwijała. Dziś mogą państwo zwiedzić tam stary port, pierwszy ratusz, muzeum oraz siedzibę winkulijskiej telewizji. Dobre oko zauważy również otwary niedawno park wodny, i mały miejski stadion. Dzielnica portowa połączona jest ze wszystkimi pozostałymi częściami miasta. Najbliżej niej sąsiaduję dzielnica przemysłowa. Większość mieszkańców tej dzielnicy pracuję właśnie w fabrykach na północy oraz miejscowym porcie. Również ta dzielnica pełni funkcję łącznika energetycznego i wodnego z resztą miasta.
Widok na port, muzeum, park i inne atrakcję. Miejsce warte odwiedzenia.
2. Dzielnica zachodnia (plaża)
Miejsce ekskluzywnych domków, słońca i wypoczynku. Działki w tej dzielnicy kosztują nawet 10 000 00 renów. Mało kto może sobie pozwolić na zamieszkanie w tej części miasta. Bliskość plaży i pomnika niepodległości sprawia iż miejsce te odwiedza wielu turystów. W tej dzielnicy mieszkają same ważne osobistości, nawet nasz Prezydent ma tutaj prywatną posiadłość. Duże zainteresowanie turystów rozwija branżę hotelarską. Tylko tutaj znajdą Państwo luksusowe hotele i kurortu.
Widok na plażę. Mogą również Państwo zauważyć tutaj siedzibę radia, latarnię morską oraz wycieczkowy statek. Chcesz spędzić wakacje w Kanugardzie? To tylko tutaj!
Dekret Prezydenta o referendum lokalnym dotyczącym kwestii wyboru flagi Kraju Związkowego Egvalland
Art. 1.
Zarządza się, na podstawie art. 7. ust. 2. Dekretu Prezydenta - Statutu Organicznego Kraju Związkowego Egvalland z dnia 12 listopada 2020 roku, referendum lokalne w Kraju Związkowym Egvalland dotyczące kwestii wyboru flagi Kraju Związkowego Egvalland.
Art. 2.
Termin głosowania referendalnego wyznacza się na niedzielę, 22 listopada 2020 roku. Czas trwania głosowania wyznacza się od godz. 8:00 do godz. 22:00 czasu kanugardzkiego.
Art. 3.
Za organizację niniejszego referendum odpowiedzialny jest Prezydent Związkowy, zwany dalej Organizatorem.
Art. 4.
Spis obywateli uprawnionych do głosowania, zwanych dalej wyborcami, w niniejszym referendum ustala Organizator.
Art. 5.
1. W niniejszym referendum wyborcy zostaną poproszeni o udzielenie odpowiedzi na pytanie: "Za którym projektem flagi KZE jesteś?".
2. Wyborcy będą mieli do dyspozycji dwie odpowiedzi: "Projekt nr 1 (załącznik nr 1)" oraz "Projekt nr 2 (załącznik nr 2)".
3. Do karty do głosowania dołączone zostaną dwa załączniki, które są wymienione w załączniku nr 1 do niniejszego dekretu.
Art. 6.
Sposób głosowania wyznacza Organizator, jednocześnie informując o nich wyborców odpowiedni okres czasu przed dniem referendum.
Art. 7.
Zezwala się na prowadzenie kampanii referendalnej.
Art. 8.
Wszelkie kwestie sporne i wszelkie skargi rozpatruje Organizator.
Socjalistyczna Republika Volkianu obecnie to jedna osoba. W szczytowym okresie była nas trójka, a nawet czwórka, wspólnie współpracująca nad dobrem tego regionu. Obecnie jesteśmy (właściwie to ja jestem) w punkcie wyjścia. Przyznam się całkiem szczerze, ilekroć widzę, co trzeba zrobić dla Volkianu, ile nadal rzeczy, tak podstawowych jest do opracowania, że to wszystko to błędy z początkowej fazy projektowania... po prostu tracę jakąkolwiek chęć. Okresowe skoki aktywności powodowane są osoby nie związane jakkolwiek z Volkianem i stanowią wyłącznie sztuczne nabijanie aktywności, która i tak po czasie wróci do stanu faktycznego, czyli zera bezwględnego. Od 30 października nic się tutaj nie działo, zupełnie. Zakuluarowo są plany, ale na tym się kończy, gdy widzę ile jest do zrobienia. Obecnie Volkian egzystuje u boku Winkulii w właściwie okrojonej formule, ale i tak brak zasobów na ożycie tego regionu.
Z każdym dniem, każdą taką akcją uważam, że dłuższe ciągnięcie tego projektu pod nazwą "Volkian" jest coraz bardziej złe, nie tędy droga. Uważam, że lepiej zakończyć żywot z honorem, niż zdychać miesiącami. Losy Volkianu nie są przesądzone, nie podjąłem ostatecznej decyzji. Brakuje mi po prostu wizji, dlatego też dzielę się tym z Wami - jeśli są tutaj osoby, którym zależy, lub kiedykolwiek szczerze zależało na dobru Volkianu, mogą podzielić się swoimi spostrzeżeniami, co jest dobrze, a co nie. Za wszelkie wsparcie z góry dziękuję.