Mieszkanie przy ulicy Głównej 2/1 to meły i przytulny lokal, idealny dla jednej osoby. Posiada 2 pokoje z kuchnią oraz osobno toaletę oraz łazienkę. Mieszkanie znajduje się na parterze.
Wyposażenie mieszkania:
Lodówka (produkty: brak)
Kuchenka gazowa
Toaleta wraz z wanną
Łóżko
Radio
Każde mieszkanie w ZSRM po jego przydzieleniu posiada czynsz. Jego wysokość jest warunkowana głównie wielkością mieszkania oraz miejscem w którym się ono znajduje (w większych miastach większy czynsz, w mniejszych analogicznie mniejszy). Każdy właściciel mieszkania jest zobowiązany do jego płacenia na koniec każdego miesiąca. Ostateczny termin zapłaty jest taki sam jak z podatkiem od przedsiębiorstwa prywatnego - do 10 dnia każdego następnego miesiąca. W tym wątku znajdować się będzie lista imienna posiadaczy mieszkań, a także informacja czy ci zapłacili czynsz, czy nie.
[nofficial]CZYNSZ MIESZKANIOWY ZA MIESIĄC MARZEC
1. Kaspar Waksman-Dëter (czynsz: 300 JRD) - nie zapłacono
2. August de la Sparasan (czynsz: 400 JRD) - nie zapłacono
3. Helwetyk Romański (czynsz: 500 JRD) - nie zapłacono
4. Joahim von Ribentrop (czynsz: 200 JRD) - nie zapłacono
5. Albert Fryderyk de Espada (czynsz: 200 JRD) - nie zapłacono[/nofficial]
Mieszkanie przy ulicy Wielkiej 3/10 to dość duży i przestrzenny lokal, idealny dla trzech osoby. Posiada 3 pokoje z kuchnią oraz osobno toaletę oraz łazienkę. Mieszkanie znajduje się na 5 piętrze.
Wyposażenie mieszkania:
Lodówka (produkty: Stek wołowy)
Kuchenka gazowa
Toaleta wraz z wanną
Łóżko
Radio
[murofficial]Ja Albert Fryderyk de Espada wyrażam swoją chęć wstąpienia w szeregi armii w formacji Sił Lądowych aby wypełnić swoje zobowiązania i zreformować i na nowo postawić armię ZSRM na nogi.
Pragnę również prosić I Towarzysza o nadanie ni uprawnień do moderowania działu Armii Kramaszej jak i tymczasowego przekazania mi przynajmniej częściowej kontroli nad nią abym mógł sprawniej wypełniać moje zobowiązania.[/murofficial]
[nofficial]Wczesnym rankiem do Eihenbergu przyjechał Albert Fryderyk de Espada.
Pomimo tego iż jego wizyta za założenia miała charakter służbowy to nie bacząc na to ów gość począł od zwiedzania miasta, które wydało mu się bardzo dziwne poprzez jego zróżnicowanie. Jeszcze bardziej dziwiło go to jak odnoszą się do niego mieszkańcy Eichenbergu.
Wszyscy byli nad wyraz mili oraz przyjaźni co mogło wywołać niepokój, i dopiero po kilkudziesięciu minutach spaceru, wszystko uświadomił mu pewien stary mężczyzna napotkany w przed jedną z knajp na rynku.
Owy mężczyzna twierdził iż wszyscy mieszkańcy są w stosunku do Alberta tak przyjaźni gdyż jego ród zrobił w dawnych czasach wiele dobrego dla Koribii jak i samego Eihenbergu, starzec polecił Albertowi udać się do miejskiej biblioteki tam dowie się wszystkiego co potrzebne o mieście.
Pomimo konieczności spotkania się jeszcze tego samego dnia z I Towarzyszem, Albert nie zwracając na uwagi jego lokaja nakazał mu czym prędzej udać się do biblioteki, minęła jedna, potem druga i trzecia godzina aż w końcu udało się znaleźć jakieś ciekawe informacje. W starych gazetach oraz księgach wieczystych napisane było że pradziad Alberta Fryderyk Krystian de Espada był niegdyś kanclerzem Koribii kiedy była on jeszcze prowincją kupiecką a w zasadzie wolnym miastem handlowym, to właśnie za rządów Espady nad Koribią pojawiły się czarne chmury. Niespełna rok po objęciu przez Fryderyka Krystiana urzędu kanclerza u wybrzeży Koribii pojawiła się ekspedycja marynarki wojennej Siedmiogrodu który chciał zagarnąć tereny wolnego miasta dla siebie. To właśnie z inicjatywy Espady zbudowano nowoczesną jak na owe lata marynarkę która stawiła odpór flocie Siedmiogrodu w bitwie na morzu Valhalskim, to dzięki temu wydarzeniu ród de Espada jest tak lubiany w Koribii.
Pomimo chęci pozostania w mieście Albert Fryderyk de Espada musiał udać się do Zwierzogrodu aby omówić sprawy służbowe w jakich przyjechał do ZSRM, na prośbę I Towarzysza pan Albert zobowiązał się pomóc w reformie armii jak i poza tym chciałby prosić pan Waksmana aby mógł poznać i zaopiekować się swoją dawno zapomnianą ojczyzną.[/nofficial]
Temacik do komentowania rzeczy wszelakich, od piosenek Krzysztofa Krawczyka po filmy dla dorosłych z Lena Paul. Jako że ja jestem filmoholikiem to chciałbym podzielić się moimi wywodami na temat filmów. Mam nadzieję że znajdzie się jakaś duszyczka o podobnym zamiłowaniu i wyjdzie z tego jakaś ciekawa dyskusja.
Na początku chciałbym zaznaczyć że nie będą to recenzje lecz zwykłe przemyślenia oglądacza (który ma może trochę większe pojęcie o filmach niż niedzielny amator kina). Radzę nie polegać na tym jako głos eksperta.
Pierwszy film jaki chciałbym się z wami podzielić to "Aż poleje się krew" reżyserii Paula Thomasa Andersona. Tytuł może okazać się dość mylące bo wbrew pozorom nie jest to kino akcji. Mamy tutaj do czynienia z prawdziwym dramatem. Zimne, epickie kino jakiego Amerykanie dawno nie mieli. Perfekcyjny formalnie, intelektualny i z pozoru bez uczuć, tętni jednak wewnętrznym, głęboko skrywanym napięciem. Świetna historia gdzie dwa światy, dwa koncept i charaktery zderzają się ze sobą.
Film może nie porywa fabułą, na próżno szukać tutaj złożonych intryg bądź dynamicznych zwrotów akcji. Jest to wolne kino dopracowane do perfekcji pod względem formalnym. Każdy kadr, ujęcie, gesty sa tu bezbłędnie wystudiowane i przemyślane. Mało jaki film wywarł na mnie tak ogromne wrażenie pod względem wykonania. Co ciekawe cały film składa się około z 579 cięć. Na 2 godziny i 40 minut filmu daje nam to 12 sekund na jedno cięcie, jest to bardzo dużo czasu. Co ważne nie są to sceny akcji w których coś się dzieję, lecz sceny rozmów które w tym filmie mają ogromne znaczenie. Cięcia w "Aż poleje się krew" są tak oszczędne że w niektórych scenach że gdy słyszymy wypowiedzi innych bohaterów, kadr nadal skupiony jest na pierwszym rozmówcy. Jest to celowy zabieg który ma pokazać kunszt gry aktorskiej bohaterów, ich emocje i to jak reagują.
Na pochwałę również zasuguje gra aktorska. Daniel Day-Lewis gra wybornie a niesamowity Paul Dano czaruje nas jako kapłan. Świetnie pokazana rywalizacja między tymi postaciami, Daniel jako zimny, bezwzględny przedsiebiorca i Paul Dano jako cyniczny kapłan. Film napędzany jest ichdoskonałą grą aktorską. "Aż poleję się krew" zdobył dwa osakry: za najlepszą postać pierwszoplanową (Daniel Day-Lewis) oraz za zdjęcia (Robert Elswit).
Teraz będzie trochę o filmie (mogą trafić się spoilery i jeśli nie chcesz zepsuć sobie seansu to radzę zakończyć na tym lekturę). Film opowiada o początkach potentata naftowego Daniela Plainviewa. Na przełomie XIX i XX wieku udało mu się znaleźć złóż ropy naftowej w Nowym Meksyku. Umiejętnie inwestując swój kapitał dorobił się wielkiej fortuny. Jednak jest i druga strona medalu, film doskonale pokazuje jak pieniądz działa na człowieka i kim się stajemy gdy rządzą fortuny bierze górę nad rozsądkiem. Moja ocena? 8 na 10.
Liczę na jakieś komentarze pod tym wywodem jak i ogólnie aktywność w tym temacie. Chcesz coś skomentować? Pisz to tutaj.
Art. 1. Ulen jest zasadniczą jednostką podziału terytorialnego Związku Socjalistycznych Republik Muratyckich.
Art. 2. Ulen dzieli się na gminy, zaś gminy na freuty.
Art. 3. Samorząd Uleński wykonuje zadania publiczne o charakterze uleńskim, które nie zostały zastrzeżone prawem na rzecz organów administracji rządowej.
Art. 4. Samorząd Uleński jest również organem kontrolnym i naczelnym nad działalnością danej gminy oraz freutu.
Art. 5. Ulen ma osobowość prawną, posiada także zdolność prawną i zdolność sądową, może więc występować w procesach cywilnych jako strona.
Art. 6. Do podstawowych zadań Samorządu Uleńskiego należą sprawy z zakresu:
1. edukacji publicznej, w tym szkolnictwa wyższego;
2. promocji i ochrony zdrowia oraz pomocy społecznej i polityki prorodzinnej;
3. kultury i ochrony jej dóbr;
4. modernizacji terenów wiejskich i ochrony środowiska oraz gospodarki wodnej, w tym ochrony przeciwpowodziowej;
5. zagospodarowania przestrzennego;
6. transportu zbiorowego i dróg publicznych;
7. kultury fizycznej i turystyki;
8. ochrony praw konsumentów;
9 bezpieczeństwa publicznego i obronność;
10. przeciwdziałania bezrobociu i aktywizacji lokalnego rynku pracy.
Art. 7. Posiadając osobowość prawną Samorząd Uleński dysponuje mieniem wojewódzkim oraz prowadzi samodzielnie gospodarkę finansową. Z tego powodu w obowiązku Nadtowarzysza Uleńskiego leży stworzenie i prowadzenie konta w Ludowym Banku Muratyki.
Art. 7a. Każdy Samorząd Uleński ma prawo do posiadania Sejmiku Uleńskiego, który stanowi prawo lokalne obejmujące dany Ulen, które jest zgodne z prawem obowiązującym. Działania Sejmiku Uleńskiego określają dokumenty wydawane w tej sprawie przez Nadtowarzyszy Uleńskich.
Rozdział II
[Gminy]
Art. 8. Gmina jest podstawową jednostką podziału każdego Ulenu. Na jej czele stoi Dyrektor mianowany przez Nadtowarzysza Uleńskiego w drodze rozporządzenia.
Art. 9. Gmina dba o tereny ją obejmujące, pielęgnuje tradycje oraz kulturę obszarów pod swoją kontrolą, a także rozwija je pod względem gospodarczym i narracyjnym.
Rozdział III
[Nadtowarzysze Uleńscy]
Art. 10. Nadtowarzysz Uleński stoi na czele Ulenu. Powoływany jest przez PT ZSRM w drodze Ukazu.
Art. 11. Do obowiązków Nadtowarzysza Uleńskiego należy:
1. Kontrolowanie i przewodzenie działalności Ulenu,
2. Prowadzenie działań mających na celu zachęcenie mieszkańców Ulenu do aktywności na jego terenie,
3. Prowadzenie konta bankowego Ulenu w Ludowym Banku Muratyki,
4. Dbanie o bezpieczeństwo jego mieszkańców,
5. Dbanie o przestrzeganie prawa przez obywateli,
6. Rozwijanie Ulenu pod względem gospodarczym, społecznym i ekonomicznym,
7. Kontrolowanie działalności gmin i freutów,
8. Kontrolowania działalności Sejmiku Uleńskiego oraz jego aktywizacja.
3. Krótki opis siebie:
Przybywam do ZSRM do na prośbę jak i zaproszenie Pierwszego Towarzysza aby pomóc w rozwoju Armii której stan pokrywa się ze słowami pana Waksmana.
Mimo iż moja rodzina pochodzi z kontynentu Wschodniego a zamieszkuje Egvalland to zgodnie z doniesieniami historycznymi mój przodek pełnił funkcję kanclerza Koribii kiedy była jeszcze kolonią kupiecką, dlatego pragną bym tam zamieszkać i poznać jej historię.[/murofficial]