W sali konferencyjnej w siedzibie partii "PR!" w Jugowicach rozpoczął się pierwszy w historii zjazd partyjny. Na sali było pełno ludzi - od młodych, przez średni wiek aż do staruszków. Panowała wielka wrzawa. Nagle, światła przygasły, a na scenie pojawił się Kaspar Waksman, który począł mówić do mikrofonu:
Cytat:
Szanowni!
Pragnę powitać wszystkich tych, którzy dzisiaj na tej sali są z nami w tej ważnej dla nasz chwili. Partia "Prawica Razem!" powstała dość niedawno, przez co musi ogarnąć niejako swoje struktury wewnętrzne oraz struktury programowe oraz działania. Na tym zjeździe to wszystko zostanie ustalone. Jako ludzie uczciwi nie mamy zamiaru ukrywać niczego przed naszymi wyborcami, dlatego cały zjazd będzie dostępny dla naszych obywateli oraz gości zza granicy. Prawo do zabrania głosu będzie miał każdy, zaś do oddania głosu w głosowaniu tylko członkowie naszej partii. Ostatnie osoby wchodzące na salę prosimy o zajęcie miejsc - za chwilę zaczniemy inaugurację naszego zjazdu.
Dziękuję.
Po tych słowach Waksman zszedł ze sceny. Wszystkie światła skupiły się na scenie...
W ciągu ostatnich kilku dni w Nowogrodzie ciągle padało. Synoptycy nie dostrzegają końca tego stanu rzeczy, co może grozić poważnymi szkodami w samym mieście jak i okolicznych wsiach.
Poziom wody w "Lemonii", czyli rzece przepływającej przez Nowogród podniósł się o 1/3 normalnego stanu, trzykrotnie przekraczając normę. Mieszkańcy od dwóch dni układają worki z piaskiem przy swoich domach i niektórych ulicach w samym mieście. W okolicznych wsiach rolnicy zabezpieczają sprzęt oraz ewakuują swoje bydło i inne zwierzęta. Przewiduje się, że we wtorek nadejdzie tzw. "Wielka Fala", przez którą poziom wody może wzrosnąć aż trzykrotnie w ciągu zaledwie 15-stu minut.
Władze miasta zwracają się o pomoc do władz centralnych RM oraz FN, a także innych prowincji. Liczy się każda pomoc - worki z piaskiem czy jedzenie - to i inne rzeczy są bardzo mile widziane w Nowogrodzie i okolicznych wioskach.
Waksman wizytuje wioski w okolicy Nowogrodu ^ (źródło: MurTV)
Komunikat Centralnej Komisji Wyborczej
ws. wyników wyborów prezydenckich
z dnia 23 maja 2019 roku
Centralna Komisja Wyborcza działając na podstawie art. 27. Konstytucji Federacji Nordackiej przeprowadziła drugie głosowanie w wyborach prezydenckich, w związku z remisem pomiędzy dwoma kandydatami w pierwszej turze. W związku z powyższym wyznaczono termin drugiego głosowania na dzień 15 maja. A dokładniej lokale wyborcze zostały otwarte o godzinie 00:00 15 maja, a zamknięte dokładnie 24 godziny później, 16 maja.
Do głosowania uprawnionych było 15 osób, swój głos do urn wrzuciło 13 obywateli, co daje 87%. Przypomnijmy że CKW zarejestrowało ostatecznie dwa komitety wyborcze, dwóch różnych kandydatów. Tak prezentują się ostateczne wyniki:
Kaspar Waksman uzyskał 7 głosów, co daje 54% wszystkich głosów; Grzegorz Szarak uzyskał 6 głosów, co daje 46% wszystkich głosów;
Centralna Komisja Wyborcza musiała po podliczeniu wszystkich głosów zatem za pomocą specjalnych obliczeń matematycznych (w tym nierówności!) sprawdzić który kandydat zdobył największą ilość głosów. I tak wszyscy, po długich naradach stwierdzili że wygrał Kaspar Waksman, uzyskując 54% poparcie wyborców.
Zgodnie z powyższym Przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej informuje że w/w osoba została Prezydentem-Elektem Federacji Nordackiej, a jej zaprzysiężenie odbędzie się w poniedziałek (27.05.2019) w Mieście Stołecznym Jugowice. Ze swojej strony w imieniu Centralnej Komisji Wyborczej życzę Prezydentowi-Elektowi wielu sukcesów. Informuję także o zakończeniu procesu wyborczego.
Zgodnie z art. 28. Konstytucji Federacji Nordackiej w imieniu Centralnej Komisji Wyborczej stwierdzam że wybory są ważne, a wyniki podane w powyższym komunikacie odzwierciedlają stan faktyczny.
Zarząd Telewizji Winkulijskiej w Kanugradzie podjął uchwałę powolującą do życia oddział regionalny TVW w Arthurstand - jest to pierwsza regionalna telewizja w Egvalandzie. Dyrektorem telewizji został mianowany znany w regionie dziennikarz i publicysta - Ion de Foe. Siedziba telewizji mieści się przy ulicy Paderewskiego 19.
[i]O 18:05 no portu w Wercheg wpłynął statek na którym podróżował Suzeren Calradii, Król Rhodoków, Swadian, Vaegirów i Nordów, Chan Khergitów, Sułtan Sarranidów, pan w Yalen, Praven, Rivacheg, Sargoth, Tuldze oraz Ahmerrad, wojownik o wolność Ziem Calradzkich oraz najjaśniejszy władca Calradyjczyków Alfred Fabian, który pozostawił Ziemie Calradzkie na pastwę losu, pozwalając na pogrążenie się w anarchii. Nie spodziewał się jednak, że pozostawienie terenów calradzkich sprawi, że cała Rzesza Arcyksiążęca Learven pogrąży się w marazmie, pozwalając na wystawienie w muzeum narodowych "pustych tabliczek", czyli symbolu ciemnych czasów braku wiedzy oraz ambicji do zmian.[/i]
Na widok starego władcy w porcie w Wercheg natychmiast wzniesiono okrzyki radości. Okupowane przez Rhodoków miasto widziało w powrocie władcy nadzieję na wyzwolenie spod okupacji miasta oraz wznowienie handlu z Khanatem Khergickim, z którego obie nacje zyskiwały bardzo wiele. Takie same plany miał jak mogłoby się wydawać Suzeren Calradii Alfred Fabian, który widząc Rhodoków z włóczniami, którzy do czasu pojawienia się władcy nie spuszczali okrętu z oczu.
Powrót Suzerena do Calradii nie ucieszył jednak tylko mieszkańców Wercheg. Władca natychmiast wsiadł na konia i chociaż po rządach Jej Wysokości Aleksandry Calradia przeszła ogromny postęp technologiczny i dysponowała zarówno koleją, jak również lotnictwem. Podróż trwała kilka godzin, nie była jednak wyczerpująca. Władca czerpał niezwykłą przyjemność z jazdy konnej, każdą chwilą rozkoszował się, patrząc na rozwijające się wioski, kwitnące drzewa i zalesione szczyty. Gdy w końcu dotarł do Dhirim został przywitany ogromnymi wiwatami. Wieści o powrocie władcy do kraju dzięki popularyzacji telewizji wśród mieszkańców Ziem rozeszła się niemalże natychmiast po całej krainie. Nie zaskoczyło go to szczególnie, wobec tego natychmiast ruszył do sali zamkowej, gdzie spodziewał się zastać Lorda Grainwalda, swojego starego przyjaciela, byłego marszałka dworu, któremu przekazał Dhirim w lenno. Co go zdziwiło, nie zastał tam jednak Grainwalda, a Lorda Plaisa, pana w Uxkhal. Po krótkiej rozmowie udało się ustalić, że po zdobyciu Dhirim przez Khergitów, a następnie odbiciu go przez Swadian miasto przytrafiło się nie poprzedniemu właścicielowi - ale wpływowemu Lordowi.
Grainwald nie zdecydował się po decyzji seniora na dalsze wspieranie swojego pana i wypowiedział posłuszeństwo, składając przysięgę Lordowi Kastorowi z Veluki, wspierając go w dążeniach do obalenia uzurpatora, jakim był Król Graveth. Po podbiciu przez buntowników Zamku Culmarr jednak walki ustały, a obaj władcy widocznie zbagatelizowali dalsze działania.
Nic jednak obecnie Suzeren nie mógł zdziałać. Wykorzystując sytuację postanowił przemówić w Dhirim do mieszkańców Calradii, którą transmitowała Telewizja Calradzka, której oddziały znajdowały się w każdym mieście.
Calradyjczycy!
Oto ja, Alfred Fabian, Suzeren Calradii, Król Rhodoków, Swadian, Vaegirów i Nordów, Chan Khergitów, Sułtan Sarranidów, pan w Yalen, Praven, Rivacheg, Sargoth, Tuldze oraz Ahmerrad, wojownik o wolność Ziem Calradzkich oraz najjaśniejszy władca Calradyjczyków w trosce o dalszą przyszłość powróciłem do Calradii. Z przykrością patrzę, gdy świetny naród pogrąża się w anarchii i wojuje ze sobą w bratobójczej wojnie. Dalsze losy spoczęły w nieodpowiedzialnych rękach, które zamiast zapewnianego dobrobytu doprowadziły jedynie do upadku idei oraz zniszczenia. Pomimo postępu technologicznego, który nastąpił w ostatnich latach - nie nastąpiło polepszenie warunków życiowych w krainie. Tysiące mieszkańców nadal nie mają co do garnka włożyć, płody rolne niszczone są przez kawalerię i ciężkozbrojną piechotę, a także destrukcyjne maszyny, które zwykło się nazywać czołgami. Wybuchy artylerii oraz ładunki wybuchowe narażają na zniszczenie najważniejsze zabytki architektury, a bandyci wykorzystują wojnę. Jednak nie poprzez ataki na bezbronnych wieśniaków oraz osłabione armie. Teraz okradają banki, które słabo zabezpieczone stają się łatwym celem dla złodziei.
Pora zakończyć ciemne czasy. Czasy anarchii, braku władców oraz demoralizacji. Pora poprowadzić ku wyżynom aktywności kraj z wieloletnią tradycją, który dzięki obecności w Federacji Nordackiej zyskał wiele, tracąc jeszcze więcej. Czas powrócić do idei rokoszy calradzkiej, która nie pozwoliła na połączenie z resztą Rzeszy Książęcej Learven Ziem Calradyjskich zapewniając im dalsze prosperowanie na dawnych warunkach. Chociaż obecne przywileje nie są nadal widoczne, a nawet olewane przez władców zza granicy. Szczególnie przez władców krain demokratycznych, które nie rozumieją absolutyzmu oświeconego panującego w Calradii. Nigdy go nie zrozumieją i będą tępić, jednocześnie dalej popadając w marazm i patrząc się ze zdziwieniem, jak kraina, której ustrój jest nie do pomyślenia prosperuje lepiej, aniżeli ich.
Poprowadźmy razem Calradię ku wyżynom, dążąc do świetności. Mam nadzieję, że aktywność na Ziemiach Calradzkich zainspiruje pozostałych mieszkańców Dalerii do aktywności i sprawi, że w kąt schowają się dominujące obecnie elity. Niech nasza kraina mlekiem i miodem płynie, od Rivacheg poprzez Praven aż do Veluki i jeszcze dalej!
Po tych słowach Suzeren Calradii Alfred Fabian zszedł z przygotowanej dla niego mównicy, słysząc wiwaty oraz salwy. Po powrocie do zamku hołd składali mu obecni w Dhirim lordowie, jak również wszyscy, którzy właśnie dojeżdzali bądź dolatywali do miasta. Niedługo trzeba było czekać, aż zbiorą się wszyscy, jednakże Alfred Fabian postanowił przytrzymać ich dłużej, znikając na dłuższą chwilę.
Jako że ostatnimi czasy w naszym kraju miało miejsce dosyć sporo zdarzeń, myślę że już czas zastanowić się nad nowym porządkiem, który ułatwiłby zarządzanie krajem przez możliwie jak najdłuższy okres czasu. Przejdźmy zatem do rzeczy:
Jak wiadomo, stolicą Egvallandu i siedzibą władz egzekutywnych jest Kanugard a nie Arthurstand, należałoby zatem zmienić nazwę działu, aczkolwiek przyznaję się iż do tej nazwy się już przyzwyczaiłem i nie uważam aby była sama w sobie jakoś szczególnie szkodliwa... Warto byłoby się również rozważyć zmianę nazwy naszej kawiarni oraz przyporządkowanie działów Folksguarde oraz Sił Zbrojnych np. działowi "instytucje publiczne" (?) To tyle jeżeli chodzi o stosunkowo "proste" do rozwiązania kwestie, teraz przejdźmy już do podziału administracyjnego:
Zgodnie z Konstytucją, (którą powinniśmy swoją drogą jak najszybciej uchylić i zastąpić ją czymś porządniejszym). Istnieją trzy regiony (komitaty) na których podstawie oparty jest cały nasz podział administracyjny. Ale czy taki układ jest nam koniecznie do szczęścia potrzebny? Populacja realna naszego kraju to ledwo trzy osoby zatem wpadłem na pomysł likwidacji Nowej Winkulii oraz wcielenie jej do Komitatu (staro)winkulijskiego. W takim układzie Prezydent mógłby skupić się całkowicie na sprawach wagi państwowej, a nie budową narracji konkretnego regionu. Kolejną niemniej istotną sprawą jest podział na dystrykty: w Nowej Winkulii jest jeden, w Winkulii Właściwej dwa, a w Netopi aż cztery. Dla ostatniej z tych trzech wymienionych najlepszą opcją moim zdaniem byłoby stworzenie działu przeznaczonego specjalnie dla narracji dystryktów oraz działu stworzonego z myślą o narracji lennej oraz czegoś z myślą o sprawach urzędowych. Przy okazji takich dywagacji bad samorządem trzeba będzie przygotować mapę komitatów, dystryktów i gmin z prawdziwego zdarzenia oraz kilka porządnie skonstruowanych aktów prawnych...
A skoro już o prawie mowa, to może należałoby przenieść zawartość Dziennika Praw na forum? Najlepiej w formie wątku zatytułowanego jakimś numerem np. "Dziennik Praw nr. 1."myślę, że byłoby to bardzo wygodne rozwiązanie zwłaszcza że ja jako jedyny posiadam na ten moment dostęp do DP na blogspot.com...
W dystrykcie Albion ruszyła budowa nowego miasta Hilton która wynika z przeludnienia sąsiedniego miasta Centrowice. Właśnie z tego powodu Jego Królewska Mość podją decyzję o budowie nowego miasta które ma stać się perłą Albionu.
Budowa ruszy już 22 maja, Hilton ma mieć 32,78 km2 powierzchni a planowana liczba ludności to 40 - 45 tys.
Miasto stanie się cetrum okręgu przemysłowego który działa na terenie Albionu, obecność dużych firm i zakładów zapewni nowym mieszkańcom pracę.
Szanowni obywatele Egvallandu. Zwracamy się do Waszych władz z żądaniem wyjaśnienia sprawy repatriantów. Z telewizji TVW dowiedzieliśmy się że osoby które opuściły Athos żyją w nieludzkich warunkach i nie trafili do swoich domów! Byliśmy w stanie wesprzeć Waszą stronę, również finansowo. Ze strony Pana Artura usłyszeliśmy odmowę. Nie mamy zastrzeżeń do pracy Pana Kardacza a jedynie do rządu Egvallandu który oszukał repatriantów i Nas.
W imieniu Rodziny Królewskiej, Repatriantów i obywateli Paderlandu zwracam się z żądaniem wyjaśnień. Żądam również by Pan Kubushal Urman von Lorcantar, obywatel Królestwa Paderlandu i Federacji Nordackiej został natychmiast obserwatorem sytuacji repatriantów. Na odpowiedź czekamy do jutra do godziny 20:00. W przypadku braku odpowiedzi lub działań które wzbudzą u Pana Kubushala zaniepokojenie losem repatriantów wyślemy naszą flotę by przetransportować repatriantów na wyspę Athos w celu zapewnienia im godnych warunków do życia.
(-) Camilia Padersidis Królowa Paderlandu.
Dawno mnie w sumie nie było, natomiast Elizeusz to inna historia. Co prawda, nie dzieli nas szczególnie wiele, ale sądzę, że możemy się dalej pobawić w mikronacje razem. Ostatnie rozstanie jak dobrze pamiętam nie należało do najcięższych, więc sądzę, że problemów z moim powrotem mieć nie będziecie. Zanim odzyskam obywatelstwo jeszcze trochę czasu minie, ale to na spokojnie, jakoś sobie damy radę. Nigdzie się nie śpieszy.
Unia Trzech Narodów czy Federacja Nordacka - to nie gra wielkiej roli. Cieszę się, że po licznych perypetiach państwo nadal istnieje, co prawda w sposób przerywany, przez tak długi czas! Zamierzam troszeczkę popisać, coś zorganizować, spróbować obudzić jakąś narrację. Myślę, że będziemy się dobrze bawić
Jak dobrze większość z was wie, jestem jeszcze Lordem Szambelanem Hasselandu - z czego z pewnością nie zamierzam rezygnować. Jeżeli będę miał w KH zbyt dużo do roboty, na pewno będę mniej aktywny w Federacji, w drugą stronę to jednak nie zadziała. Obowiązki Sejmowe natomiast zamierzam niedługo z siebie zrzucić. Złożyłem już projekt uchwały o samorozwiązaniu Sejmu, jeżeli zostanie odrzucona - zrezygnuję z funkcji.
No i ostatnia sprawa. Wszyscy wiedzą (albo mam nadzieję, że wiedzą), że przez pewien czas grałem Elizeusza Rycynę-Bza. Nie zamierzam rezygnować z tej roli, o ile jest to zgodne z prawem. Podwójna tożsamość o ile mi wiadomo, nie zaszkodzi nikomu, jak również jest zgodna z prawem - jeżeli nie, to miłoby było, gdyby ktoś mnie o tym poinformował . Tak jak można mieć 2 obywatelstwa, tak samo w mikronacjach można odgrywać więcej ról jednocześnie. Zapewniam, że nie będzie z tego szczególnych nadużyć Chyba że się rozbestwię i będzie więcej moich kont niż obywateli Federacji, to wtedy proszę mnie kopnąć czy coś :'D