Strategia rozwoju infrastrukturalnego w Związku Winkulijskim
Szanowni! W niniejszym dokumencie chciałbym przedstawić po krótce plan działań, jakie zamierzam podjąć jako Minister Gospodarki. Plan ten ma umożliwić mi ale również wszystkim innym obywatelom bezpośrednią ewaluację prowadzonych przeze mnie działań, ale też ma umożliwić ewentualną dyskusję na temat proponowanych rozwiązań przed ich realizacją.
Strategia InfrastrukturaNaNowozakłada przeprowadzenie inwestycji w następujących obszarach:
Transport drogowy
Transport kolejowy
Przemysł kolejowy
Przemysł energetyczny
Są to jedne z najważniejszych obszarów gospodarczych, które są krytyczne dla naszej ekonomii. Jednocześnie poprawienie tych obszarów poskutkuje dalszym rozwojem gospodarczym naszego kraju oraz poprawieniem jakości życia zwykłych obywateli. W tym celu planowane są przez następujące działania:
Restrukturyzacja spółki Koleje Winkulijskie - w obecnej chwili transport kolejowy w Winkulii przeżywa zapaść, KW S.A. przynoszą straty, co z kolei przekłada się na ciągłe wzrosty cen biletów oraz likwidowanie coraz to kolejnych połączeń. Ponadto KW zupełnie nie współpracują z Volkiańskimi Kolejami Proletariackimi, co dodatkowo wzmaga zapaść na rynku. W celu zmiany sytuacji na rynku kolejowym, planowana jest restrukturyzacja spółki Koleje Winkulijskie, w tym utworzenie nowych marek i połączeń. Ponadto Ministerstwo optować będzie za utworzeniem Narodowego Funduszu Wsparcia Transportu Kolejowego, którego celem będzie ożywienie ruchu pasażerskiego na kolei. Jednocześnie Ministerstwo będzie wspierało wznowienie produkcji w volkiańskich Państwowych Zakładach Produkcji Taboru Kolejowego, w tym opracowanie naszego własnego systemu kolei dużych prędkości.
Program budowy autostrad - obecnie w Związku Winkulijskim posiadamy tylko dwie autostrady (R4 Gryffino-Anater; R3 Gryffino-Hutorga) oraz jedną drogę poboczną (R41 Sombekemsaf-Deinz). Uważamy, iż wraz z wzrostem liczby posiadanych samochodów potrzebne jest rozbudowywanie sieci dróg narodowych. W związku z tym Ministerstwo planuje program budowy autostrad połączony z programem robót publicznych, któryc celem będzie zaktywizowanie bezrobotnych obywateli ZW (głównie z północnych i zachodnich obszarów Winkulii oraz z Volkianu).
Ministerstwo Gospodarki będzie wspierać wszelkie inicjatywy rozpoczęte uprzednio przez Ministra Stanu i innych członków Rządu Królewskiego dotyczące rozwoju przemysłu energetycznego w Winkulii. Naszym najważniejszym celem jest całkowita rezygnacja z konwencjonalnych źródeł energii (tj. elektrowni węglowych i gazowych) do I kwartału następnego roku. Wierzymy, że nasza gospodarka jest w stanie całkowicie oprzeć się na odnawialnych źródłach energii.
Zachęcam do komentowania powyższych założeń tego planu gospodarczego i zadawania wszelkich pytań, również przez przedstawicieli mediów.
Zauważyłem w Dreamlandzie jedną tendencję – kultura umiera. I nie chodzi mi to o środki masowego przekazu, takie jak nowe gazety, czy radia. Na przykład Biblioteka św. Róży jest już od paru lat martwa. Pojęcie malarstwa w Dreamlandzie nie istnieje. Szczerze mówiąc niepokoi mnie to z tego powodu, że sam jestem fanem literatury, muzyki oraz sztuki.
Motywowany przez tę sytuację, panującą w Dreamlandzie, postanowiłem przedstawić nową ideę, która stanowi nowy nurt w kulturze. Nazwałem ją:
Dreamlandzkim modernizmem
I od razu mówię, że ten nurt nie ma zbyt wiele wspólnego z normalnym modernizmem.
A oto założenia tej idei:
pełna wolność tworzenia;
wspieranie nowoczesności i zmian przez nią wprowadzanych;
zerwanie ze starymi tradycjami i obyczajami (tzw. „powrót na start”);
dwupłaszczyznowość świata mikronacji: pierwsza płaszczyzna – myślenie o Dreamlandzie w skali forum oraz działalności w internecie, druga płaszczyzna – myślenie o królestwie jako o „realistycznym” świecie (ta mogłaby być wykorzystywana do twórczości);
większa refleksja na temat przyszłości.
Są to założenia ogólne, które można zawsze rozwijać. Uważam tę inicjatywę, za coś otwartego, w czym mieszkańcy Dreamlandu mogą brać udział, bez żadnych ograniczeń. Trzeba tylko pamiętać o głównym haśle, tego nurtu: Drzwi zamknąć za sobą, a otworzyć przed sobą.
A za symbol naszego Dreamladzkiego modernizmu uznaję obraz klucza, który jest tutaj symbolem otwarcia drzwi do przyszłości, z którego rozchodzą się promienie światła, które są zwiastunem dobra idącego wraz z otworzeniem tych drzwi.
Blog Oficjalny
[GRAFIKA NIEDOSTĘPNA]
Jego motto to: rozum, rozum i jeszcze raz rozum. Obecny Naczelnik Państwa Winkulia.
Cytat:WPIS 1
Dokąd i z czym idziemy?
Wczoraj wieczorem, mimo, że dużo tamtego dnia korzystałem z urządzeń bliskoekranowych, znowu wszedłem na stronę forum Winkulii. I tak je po przeglądałem, a potem wyłączyłem przeglądarkę. Zacząłem się zastanawiać: po co w tym działam? I oczywiście nie jest to do nikogo skierowane. Po prostu ogarnęła mnie chwila zwątpienia. W sumie często mi się to ostatnio zdarza.
Jednakże kiedy ten stan mi przeszedł, zacząłem się zastanawiać co my mamy? Zaczynam po kolei.
1. Winkulia
Trzech aktywnych obywateli, jeden też ale się nie angażuje. Dodatkowo kilku gości zagranicznych, którzy od czasu, do czasu wejdą na forum i zrobią jakiś burdel (nie mówię o wszystkich). Uchastok - przywódca oraz admin forum... spierdolił. Nie da się tego inaczej powiedzieć. Po prostu spierdolił. Bo żeby uciekać to trzeba mieć przed czym. On nie miał, więc... no wiecie najlepiej co zrobił. Ostatnio nawet zrobiłem własne konto na cba.pl. Zarejestrowałem się, zalogowałem i... szybko wylogowałem. Kurde ile jest tam tych opcji. Nie ogarnę tego. Chyba. A to robi dużą różnicę.
Samorządy - zdechłe, kultura - mam radio ale zwaliłem z nim. Lenistwo, psia krew.
Sport - Pan Franciszek się angażuje w niego i chwała mu za to. Jedyna rzecz, która jakoś funkcjonuje. Na szczęście.
Nasze perspektywy - coś mamy. Współpraca z UTNem, z Osaczeskiem, z Autonomią Umel i z... Athosem. Później inne kraje.
A pro po współpracy z UTNem. Ostatnio odbyłem rozmowę z Panem Waksmanem i... mamy szanse na porozumienie. Duże szanse.
Dokąd idziemy? A skąd mam to wiedzieć. Los nam pokaże.
Po co napisałem tan artykuł? Uznałem, że muszę zrobić formę rachunku sumienia. A z kolei wg tow. Wandy, nie ma nic lepszego niż złożenie samokrytyki na ręce ludu pracującego. Dlatego to napisałem. Dlatego. Musiałem napisać ocenę sytuacji. I dlatego.
Jutro (czwartek) o 19-tej w systemie ŚZF (https://szf.leocja.org) ukaże się winkulijski znaczeć mojego autorstwa, pt. "Herby Ziemi Trineskiej — Irling z Irlsteina", będzie to pierwszy znaczek z serii "Herby Ziemi Trineskiej".
Nakład: 40. egzemplarzy.
Lore: Irlingowie to jeden z bardziej znanych rodów (win. trin. kinúd) zamieszkujących ziemię trineską. Szczycą się oni pochodzeniem od mitycznego herosa-poety Irla (może kiedyś będzie więcej na ten temat, niedokończone notatki są), a wielu członków rodu było këllhe (win. trin. poeta, wieszcz, muzyk). Irlstein to rodowa siedziba głównej gałęzi rodu.
Niniejsza praca powstała z dwóch przyczyn. Po pierwsze, zaczęła się we mnie kształtować pewna wizja i uznałem na podstawie własnych obserwacji, iż tezy przeze mnie sformułowane zaczynają się sprawdzać w Mikroświatowej rzeczywistości. A jeśli się coś sprawdza - to dlaczego się tym nie podzielić?
Po drugie, mikronacje cierpią na kryzys związany z wszelką aktywnością twórczą i umysłową. Moim zdaniem, mikronacje powinny się właśnie prześcigać w tej dziedzinie, podczas gdy wolą postraszyć się v-czołgami lub żreć się nieustanie, coraz to agresywniej i agresywniej.
Niniejszą książkę dedykuję wszystkim ludziom wiedzy. Uważam, że książka ta poruszy dusze i umysły Wasze, i staniecie ze mną w ramię w ramię , aby zmienić oblicze naszej ziemi. Mam nadzieję, że Los nam dopomoże w tym wszystkim.
W każdym razie, życzę miłej lektury i zachęcam do wymiany komentarzy (nawet tych negatywnych - te są szczególnie mile widziane).
ROZDZIAŁ PIERWSZY
[Konstandinos Karadzeferis i antyparaletonizm]
„Z przeszłością jest jak z fałdami tłuszczu – nie zwraca się na nie uwagi, ale im ich więcej, to tym trudniej się idzie przed siebie” - oto w taki grubiański sposób Athosański filozof Konstandinos Karadzaferis wytłumaczył czym jest przyszłość. Ten mędrzec stworzył całą filozofię, która została nazwana „antyparalertonizmem”, co można przetłumaczyć jako „antyprzeszłosć”. Zanim jednak przejdę do analizy tego systemu myślowego, warto najpierw przestudiować życiorys tego filozofa.
Konstandinos Karadzaferis urodził się 1 grudnia 1897 r. w Kathoslikos, miejscowości położonej 2,1 km na wschód od Jofesto. Jego ojciec Vasillis był chłopem. Jednak to co go wyróżniało od innych chłopów to umiejętność pisania i czytania, co stanowiło w tamtych czasach ewenement. Matka Karadzaferisa, Elena z domu Kafardis była również chłopką, która ukończyła Szkołę Podstawową w Jofesto (!!!).
W dzieciństwie Kardzaferis nie sprawiał żądnych problemów wychowawczych. Rodzice odnosili się do niego dosyć czule, ale starali się z tym nie przesadzać, aby ich syn nie stał się „ciotą”.
W roku 1908 ojciec Konstandinosa sprzedał za bardzo wysoką kwotę swoją ziemię dzięki czemu cała trójka przeprowadziła się do Karyes. Tam rodzice otworzyli niedużą przetwórnię spożywczą, która w niedługim czasie przerodziła się w ogromną fabrykę. W tym samym roku 11-letni Konstandinos zaczął uczęszczać do Królewskiej Szkoły Podstawowej w Karyes.
Kardzaferis odnosił świetne wyniki w nauce. Nauczyciele często go chwalili. Największe sukcesy odnosił w przedmiotach humanistycznych, m.in. historii, wiedzy o społeczeństwie oraz języku athosańskim. Kiedy był w czwartej klasie zaczął się interesować filozofią oraz różnymi ideami politycznymi. Z powodu tych zainteresowań założył szkolne kółko filozofii, które w tej szkole działa, aż do dnia dzisiejszego.
W wieku 17 lat ukończył KSP oraz zdał Maturę Królewską z najlepszym wynikiem w szkole. Otworzyło mu to drogę na akademię, chociaż początkowo na studia iść nie chciał. Po maturze chciał zająć się firmą swoich rodziców, ale w końcu Konstandinos został przekonany przez swoją dziewczynę – Marię Kokolę.
W każdym bądź razie Karadzaferis w roku 1926 rozpoczął naukę na Uniwersytecie na Górze Athos w systemie dla wolnych słuchaczy. Uczęszczał tam na wykłady najpierw z historii i filozofii, a potem ze stosunków międzynarodowych i prawa. Właśnie to na tych wykładach, a najdokładniej z historii zaczął zauważać, iż większość bojowników, przywódców itd., którzy byli przywiązani do tradycji, nawiązywali do dawnej chwały, ponosili klęski. Ta prawidłowość stała się zalążkiem antyparalertonizmu.
Konstandinos w ciągu pierwszego roku uzyskał tytuły magistra ze wszystkich prowadzonych kierunków. Profesorzy w następnym roku powiedzieli, że nie są go w stanie nauczyć czegoś nowego i ich możliwości już się skończyły. Za namową swojego ojca postanowił zatrudnić się na uczelni, jako bibliotekarz. Dzięki tej pracy mógł zgłębiać najróżniejsze dzieła Mikroświatowej literatury. Jako bibliotekarz na Uniwersytecie wprowadził nową jakość. Zaczął organizować rozmaite konkursy oraz przeprowadził inwentaryzację całego księgo zbioru. Na dodatek dokonał tłumaczenia z różńych języków ponad 350 pozycji.
W wieku 31 lat wziął ślub ze swoją długoletnią miłością, czyli wspomnianą wcześniej Marią Kokolą. Osiedlili się razem pod Karyes, w dworku, który został nazwany przez Konstandinosa - "Platerówka". Rok później Karadzaferis doczekał się syna Agisa.
W 1931 życie naszego filozofa zostało wywrócone do góry nogami za sprawą pewnej propozycji. Profesor Mikis Pafilis, dawny wykładowca Karadzaferisa, specjalnie wywalczył dla niego spotkanie u teutońskiego uczonego Mikhaela ik Vastieka. Początkowo, rzecz jasna, Karadzaferis nie przyjął propozycji. W końcu miał w tamtym okresie bardzo dobrą pracę oraz zajmował się rodziną. Jednakże Profesor Pafilis się nie poddał i zaczął codziennie przyjeżdżać do "Platerówki", aby wygłaszać dzień w dzień specjalny apel napisany w łacienie. Na początku, Konstandinos traktował to jako obiekt szyderstw, ale miarka się przebrała, kiedy Profesor chciał podpalić egzemplarz "Kapitału" dreamlandzkiego filozofa Karla Marxa (była to wtedy rzadka książka i bardzo Karadzaferis ją lubił). Po tej próbie w końcu zgodził się na wyjazd. Wraz ze swoją żoną ustalił, że ona zostanie na Athos, a Agis zostanie wraz z nią.
Nareszcie dnia 13 listopada Konstandinos Karadzaferis wraz z Mikisem Pafilisem odpłynęli z portu w Dafni do Srebrnego Rogu. Po drodze na statku uczył się języka teutońskiego, aby móc swobodnie porozumiewać się z Vastiekiem.
Do Srebrnego Rogu przybili 28 grudnia 1931 roku. Od razu czym prędzej pognali do Mikhaela ik Vastieka. W drodze dojazdowej Kardzaferis słuchał rozmów Teutończyków i zauważył, że niechętnie oni używali czasu przeszłego, a nawet jeśli to traktowali go lekceważąco.
W końcu dnia 1 stycznia 1932 roku Konstandinos Karadzaferis spotkał się z ojcem teutońskiej filozofii, jednym z najważniejszych myślicieli Mikroświata w tamtym okresie. Zaczęli rozmawiać na tematy polityczne, a potem przeszli do historiozofii. Podczas tej rozmowy Vastiek wypowiedział słowa, które zmieniły całe życie Karadzaferisa i przyczyniły się do stworzenia antyparalertonizmu. Spytany on o przeszłość i co o niej sądzi powiedział: "Przyszłość Francuzem Mikroświata", co znaczy tyle: "Przyszłość jest nieudacznikiem Mirkoświata". Te słowa sprawiły, że zrozumiał sens przyszłości, a raczej jej bezsens.
W tym miejscu przerywam historię naszego filozofa po to, aby skupić się na sednie, czyli filozofii antyparalertonizmu. Jej główną zasadą było te zdanie: "przeszłość nie przyniesie Ci nic, zupełnie nic !". Czy to jest prawda? Niestety łatwo dojść do zdania, że nie do końca. W końcu dzięki spojrzeniu się w przeszłość możemy np. wiedzieć jakie posunięcia prowadzą do danej sytuacji, czego nie należy robić itd. Poza tym, częścią przeszłości są nasi przodkowie - pamięć o ich wspaniałych czynach. Mój wniosek z tego jest taki - nowe rzeczy daje nam tylko przyszłość, ale trzeba też najpierw spojrzeć w przeszłość, aby przyszłość była jak najlepsza.
Historia Zanahorii nie jest aż tak długa, jakby przypuszczać można. Lokowana została przez Króla Wacława III dopiero w1493 roku, jako nagroda dla Mieczysława Wąsatego za zasługi w obronie ojczyzny. Na początku została nazwana Karotki.
[OBRAZEK NIEDOSTĘPNY]
Wizerunek Mieczysława, Wojciech Baran 1934 (przypuszczalny)
Mieczysław nie spodziewał się jednak, że jego ziemia będzie tak żyzna, a lud tak krnąbrny i leniwy. Wiele lat marnował się wobec tego potencjał gospodarczy tego regionu. W końcu jednak włodarz nie wytrzymał. Nakazał chłopom ruszyć w pole i spulchnić całą glebę, która do pól należała. Gdy jednak ci znowu zignorowali jego polecenie, wysłał dwóch rycerzy, którzy wzięli dwóch barczystych chłopów i dokonali egzekucji.
Kronika Bolesława Piórka, najważniejszego kronikarza tego okresu tak opisuje to wydarzenie
Cytat:
Gdy pierwszej niedzieli pańskiej, marcowego poranka, gdy ludzie wracali z nabożeństwa dwóch w żelazo okutych przybyło do miasta na ogierach. Jeden z nich był czarny jak noc, a drugi biały jak poranna mgła październikowa. Dorwali dwóch chłopów, Bartków, dwóch braci mleczarzy, przykuli do nóg ołowiane kule po pół kwintala każda i ręce związali sznurem konopnym i za brody zaczepili pętle, po czym zaszturchali na rynek. Toporem niczym drwo przerąbali ich czaszki, a krew zbrukała płyty rynkowe.
Piórko 1495
Egzekucja, Jearnes 1554
Dopiero te krwawe wydarzenia otrzeźwiły mieszkańców Karotek. Ruszyli do pracy. Dwa lata trzeba było czekać, aby ziemia zrodziła taki plon, że musieli obniżyć ceny płodów ziemi, bo w spichlerzach już na nie miejsca nie było. Tak też w dostatnie życie udało się wejść Mieczysławowi, który nie zapomniał o swoich poddanych, a w głębi serca był im przychylny.
Mieczysław rozpoczął budowę młyna do mielenia mąki, a także rozbudował mleczarnię i spichlerz. Wiele mu mieszkańcy zawdzięczali. Ku jego chwale układano pieśni i pisano hymny pochwalne. Do Karotek przybywali z całego świata poeci i malarze, znajdując w jego zamku gościnność i przychylność.
W 1500 r Mieczysław sformował oddział liczący 5000 szabel, do szykującej się wojny. Co prawda do wojny nie doszło, jednak był on gotowy wspierać swego króla za wszelką cenę.
W końcu jednak zdecydował się ożenić. Jego serce skradła Arleta, córka kupca z Krasnodarska. Udało mu się pobrać razem z nią, a kupiec przeniósł swój majątek pod zamkową strzechę. Arleta była kobietą bardzo dobrą, ale wyniosłą i za dobroć oczekiwała szacunku. Nic więc dziwnego, że również o jej szczodrości powstawały ballady, niejednokrotnie w ukryty sposób przekazujące jej potrzebę zauważenia.
Arleta, wizerunek domniemany, Karol Franz 1883
Ślub Arlety i Mieczysława był huczny, mówi się, że więcej po nim mężów było nietrzeźwych, niż zmarłych na cmentarzu. Ponownie odnosząc się do kroniki Piórka:
Cytat:
Gdy tylko kapela zagrała pierwszego wertecza otworzyły się beczki z winem czerwonym jak krew i piwem niczym bursztyn, z których czerpać można było, a ich dnia do dzisiaj nikt nie ujrzał. Świat stał się piękniejszy, najzacieklejsi rywale tańczyli razem minueta, a damy płakały nad synami, którzy pierwszy raz do nieprzytomności z trunków korzystali. Całą mozaikę uczuć wzbudziła miłość Mieczysława do Arlety i Arlety do Mieczysława.
Piórko 1503
Ichniejsze wesele wprawiło w niejaką radość wielu magnatów, którzy przesyłali gratulacje dla nowożeńców. Szybko jednak gwar przycichł i życie dalej toczyło się po swojemu.
Przez długi czas nie działo się wiele, aż w końcu w 1518 roku na Karotki najechały koczownicze plemiona Kugarów. Plądrowali obrzeża i podpalali chaty, Oniemal miasto z dymem by puścili, gdyby na czas nie wezwałby do broni Mieczysław swej gwardii. Strat ogromnych nie poniesiono, Mieczysław zabronił jednak zabijać, a kazał brać w niewolę. Ponad pół tysiąca Kugarów w lochach zamkowych zostało umieszczonych, gdzie ich ubrano i nakarmiono. Więźniom spodobało się to, Mieczysław dał im ziemię, a potem pozwolił na wolności założyć rodziny i żyć jak mieszkańcy miasta.
Pożar obrzeży miasta w trakcie najazdu, Ignacy Zanahoryjski 1890 r
Bogactwo Mieczysława było tak znane, w całym kraju, a listy przybywały regularnie nawet od Króla Wacława III. Bardzo on miłował Mieczysława i wielokrotnie oferował urzędy dworskie, na co zawsze Mieczysław odsyłał odpowiedź odmowną, wskazując w jego opinii dobrych kandydatów na nie.
Miasto natomiast rozwijało się, zbudowano mur wokół niego i zamek o jedną wieżę powiększono. Wokół zamku rotryjski architekt Antonio zaprojektował ogród, który do dzisiaj pielęgnowany jest przez ogrodników.
A w 1520r Arleta urodziła Mieczysławowi potomka, którego od imienia władcy nazwano Wacławem. Zadbano o to, żeby miał najlepszych nauczycieli i dorastał w najlepszych warunkach.
Hër Stanesminister,
W związku z prowadzonymi przez naszą osobę działaniami w obrębie Biblioteki narodowej im. Johanna Gebera, prosimy o nadanie nam uprawnień moderatorskich w dziale biblioteki, a także w dziale uniwersytetu. Znacznie ułatwi to nam tym samym pracę.
Wormingan – (? – 365r. n.e.) – Jego narodziny nie są znane. Objął władzę w młodym wieku, bo zaledwie 19 lat. Na początku jego władza nad plemieniem Santanów była znikoma, jego obowiązki przejęła rada plemienia ,która w tym czasie miała ogromne wpływy na decyzje młodego Wormingana. Przez trzy lata plemieniem rządziła rada, kiedy Wormingan miał już 21 lat Rada musiała oddać swoje kompetencje nowemu władcy zostając tylko organem doradczym. Wormingan był ,jak się okazało, utalentowanym wodzem ludu. To on w czasie wielkiej wędrówki prowadził Santanów. Dzięki niemu plemię Santanów obeszło ¾ Nordaty. Dzięki niemu Santanowie poznali wiele, jeszcze nieukształtowanych politycznie i społecznie, ludów Nordaty. W czasie tej wędrówki opanowali oni trudną sztukę – Medycynę. Zapoznali się i spisali zasady nowo poznanej sztuki. Dodatkowo Santanowie ulepszyli stare i dodali nowe metody medyczne. Jak się okazuje robili oni nawet operacje, znali układ nerwowy człowieka i opisali jego anatomie. Z resztą było to u nich konieczne, ponieważ byli ludem wojowniczym, częste bitewki i walki zmuszały Santanów do rozwijania medycyny – wiele rannych dożywało nawet podeszłego wieku! Santanowie za czasów Wormingana osiedlili, to oznaczało koniec ich wędrówki która trwałą prawie 10 lat (335 – 345 r. ). To była wielka zmiana w życiu społecznym ludu, polityczny, ponieważ rada już nie mogła utrzymać władzy, z resztą nieudolne decyzje rady zmniejszyły jej autorytet, jeszcze za czasów młodości Wormingana! Ludy Santańskie zatrzymały się na prawym brzegu Monasu (?), tam założone zostało miasto – główny ośrodek i kultu ,i polityczny Santanów, Marienburg. Zostało one założone w 345 roku. Mieszkańcy nie przechodzili na drugą stronę rzeki. Myśleli bowiem ,że na lewej tronie mieszkają bogowie i każda nieboski człowiek ,który śmie przejść na druga stronę natychmiast ginie z rozkazu bogów. Pomyślność Marienburga skończył się w 351 roku gdy nadszedł głód, a wtedy za wszystko wpłacono żywnością , co gorsza 65 % mieszkańców Marienburga było żołnierzami, którzy widząc brak pożywienia wypowiedzieli posłuszeństwo. Wormingan był w bardzo złej sytuacji wewnętrznej. Ale dzięki jego charyzmie, empatii udało mu się nakłonić niezadowolonych mieszkańców aby wzięli oręż w ręce, jak to zrobił? Tam gdzie żyją bogowie jest zawsze żyzna ziemia, zawsze piękna pogoda, a zbiory są wielkie. Wormingan uważał ,że jeżeli wystawi armie bogowie nie dadzą rady i będą zmuszeni oddać te tereny. Mieszkańcy uważali pomysł za dobry. Zgodzili się. Kilkutysięczna armia przeprawiła się przez rzekę i ku ich zdziwieniu nie poumierali, Wormingan był pewien ,że bogowie się poddali. Więc wysłał swoje wojska do Marienburga z dobrą nowiną a sam z najbliższymi i najwyższymi rangą wojskowymi poszli dalej w głąb nowo odkrytych terenów. Wormingan był zachwycony. Pierwsze lasy pełne zwierzyny, ale idąc dalej Wormingan wchodził w tereny coraz bardziej górzyste, gdzie w dolinach były jeziora pełne ryb a podgórza porośnięte liczną roślinnością. Wormingan uważał ,że rzeczywiście jest na ziemiach bogów. W czasie gdy Wormingan podziwiał piękne tereny, w Marienburgu nadal panował głód, a obywatele nadal byli niezadowoleni. Wormingan wrócił po kilku tygodniach „zwiedzania” , a głód się skończył. Ale sytuacja nie była dobra, wszelkie szlaki handlowe omijały Rutzelburg szerokim łukiem, brakowało wielu produktów potrzebnych mieszkańcom. Dlatego Wormingan podjął decyzję o wysłaniu osadników na drugą stronę. Założono wielkie latyfundia i folwarki ,które uprawiały zboże, polowały. Miasto pod tym względem rozwinęło się. Ale ludy Santańskie nadal nie wiedziały o tym ,że po drugiej stronie jest inna cywilizacja.
Stało się to 353 roku, kiedy Wormingan ruszył z ponowną ekspedycją. Po miesiącu podróży dotarli do dzisiejszego Burgiogradu wtedy nazywanym Tyranowanem. Był niezwykle zadziwionym tutejszymi zwyczajami. W mieście było mało wojska, (prawdopodobnie była to liczba zaledwie 0,6 %) za to większość spacerowała, rozmawiała. Budynki były pięknie ozdobione: freskami, rzeźbami, płaskorzeźbami. Wormingan był przyjaźnie nastawiony do ludów zwanych siebie Burgami. Wormingan zaczął ożywioną wymianę surowców. Pierwszą wymianę kulturową. Teren wokół Tyranowaru były dogodne, góry z wszystkich stron były naturalną granicą, sąsiedztwo jeziora ,z którego łowiono ryby oraz lasy na zachodzie ,z których czerpano zwierzynę. Zboże Burgowie sprowadzali prawdopodobnie z północy, za górami. Tak naprawdę Santanowie nie mieli dużo do dania, lecz po wielkiej suszy i założeniu dochodowych folwarków na drugiej stronie Santanowie byli bogaci w zboże, czego brakowało Burgom lub za co płacili duże pieniądze (Burgowie operowali pieniędzmi) - a Burgowie mogli dać Santanom coś innego np. Sztukę, Marmur, itp.
Pomimo tak dobrych kontaktów i rozwojem dwóch cywilizacji Wormingan wraz z geruzją podjął w 355 roku o rozpoczęciu wojny z Burgami. Zaledwie kilka dni później Santanowie wygrali pierwszą bitwę pod sennym polem w 355 roku, rozpoczynając złą passę Burgów.
Na pewno państwa ościenne nazwałyby Wormingana „wielkim”. Przecież podzielił się władzą (prowadził oligarchię), skończył koczownictwo, za jego czasów rozwinęła się medycyna, wygrywano bitwy, ale osoby szerzej znające sytuacje wewnętrzną Marienburga powiedzą inaczej. To za jego czasów była susza, upadek gospodarczy, bieda, epidemia grypy (rok przed jego śmiercią), krwawe bitwy ,które pochłonęły wiele ludzi. Wormingan był władcą wojen. Nie interesował się sprawami wewnętrznymi, co doprowadziły do jego obalenia i śmierci 365 roku, kiedy to niezadowolone kobiety wdarły się do „domu” Wormingana i go pojmały, później zabiły. Wormingan miał 5 synów z żoną Marią (stąd nazwa miasta) Geoditą. Tylko jeden był nowym królem Santanów.
Gregory – (333 – 390r. n.e.) – Był ostatnim synem Wormingana i Marii Geodity, to w nim ojciec pokładał największe nadzieję. Wykształcił go w orężu wojskowym, nauczył taktyki itp.
Nie otrzymał natychmiast władzy po śmierci ojca. Dwa lata Geruzja utrzymywała władzę w Mieście. Rada za czasów Gregorego przeszła reformę. W radzie nie zasiadały już tylko osoby najstarsze w mieście lecz również najbogatsze, najwyższą osobą w radzie był tzw. Regent. Matka Gregorego podstępem otruła ówczesnego regenta, Gustafa de Almond – Jilo, który z pochodzenia był Wurstlandzczykiem. Po jego śmierci bezproblemowo Gregory objął władzę w mieście, ale i dzięki obeznaniu politycznego matki objął także stanowisko Regenta. Gregory miał ogromną władzę w mieście. Syn kontynuował wojnę z Burgami. W 370 roku po zwiększeniu wydatków na wojsko i powiększeniu armii wyruszył na Tyranowar. Nie udało mu się dojść do miasta bo spotkał się z wojskami Burgów w 370 roku przy górze św. Maurycego, wtedy nazywana górą bogów. Kompletnie niezorganizowane wojska Burgów przegrały bitwę ze świetną armią Santanów. To wielkie zwycięstwo jednak nie pomogło, ponieważ Gregory musiał wracać do Marienburga stłumić narastające bunty. Gregory prócz wojny lubił luksusy. Marienburg wpadł w kolejny kryzys po wybudowaniu nowej siedziby przez Gregorego. Budowla będąca jednocześnie warownią jak i pałacem. Budynek był ogromny. Nie do zdobycia. Budowana 4 lata budowla była największą tego typu budowlą na Nordacie. Gregory zauważył również ,że w mieście panuje kryzys, brakuje żywności. I tu wprowadził pierwszą i zapewne najważniejszą swoją reformę. Wprowadził pieniądze. Nowe pieniądze miały pomóc nie tylko w sytuacji wewnętrznej ale i handlowi. W końcu mógł się rozwijać. Teraz pieniądze leciały do skarbca, a Gregory mógł je wydawać na swoje luksusy.
Ale sytuacja się nie poprawiła, z powodu wydatków Gregorego żołnierze (w tamtym czasie było to prawie 76 % mężczyzn – liczba powiększyła się po wygranych bitwach) otrzymywali skromne pensje, co budził niezadowolenie mieszkańców. Gregoremu władza wyłsizgiwała się z rąk. Wiedział ,że jego decyzje nie są dobre, ale nie miał zamiaru zmieniać zdania. Aby zapewnić sobie większą władzę i jego nowo narodzonemu potomkowi, Filiusowi odebrał większość kompetencji geruzji. Nie obeszło się bez sprzeciwu. Arystokracja ,która najwięcej wpłacała na konto skarbu miasta - państwa na znak protestu zaprzestała wpłat. Ba! Chciała nawet zwrotu pieniędzy (to były ogromne sumy) ,które Gragory albo wcześniej od nich pożyczył ,albo przywłaszczył tłumacząc się ,że to obowiązkowy podatek. Wszystko stało w ło miejscu, ciąg fatalnych decyzji Gregorego pogarszało sytuacje Mariengradu. Najgorszą decyzje podjął w 382 roku kiedy to odrzucił prośbę króla Burgów o pokuj. Gregory kontynuował wojnę. Następną złą decyzja Gregorego było odrzucenie przyjęcia katolicyzmu, czym rozłościł inne mikronacje. Gregory miał jednego syna z Anttą Marianką ,która umarła przy porodzie. Gregory podjął fatalne decyzje, pogorszył zamiast polepszyć sytuację w Marienburgu, jego porywczy charakter doprowadził do przedłużenia wojny z Burgami ,w której nic nie osiągnął. Umarł w Marienburgu, otruty, znienawidzony przez lud, za tyranie, pychę. Obłowił się luksusami a jego lud cierpiał biedę. Zwiększał wydatki na wojsko a brakowało żywności. Gregory będzie na pewno jednym z tych władców o ,których mówimy „ci gorsi”. Gregory to ten ,który zostawił Marienburg na skraju upadku nie militarnej lecz wewnętrznej.
Filius Syriusz Ronald - (360 – 410r. n.e.) – Jedyny syn Gregorego i Anetty Marianki. Odziedziczył Marienburg w najgorszym okresie w jakim mógł. Filius nie lubił wojny, widział jej złe skutki. Nie powiększył armii, zmniejszył wydatki na wojsko. Widział on biedę ludu, uciśnionego, zmarnowanego. Nie udało mu się doprowadzić do pokoju lecz udało mu się otrzymać przychylność ludu. Oddał połowę władzy geruzji – była organem sądowniczym i ciałem wykonawczym. Do skarbca znów napływały podatki. Miasto podnosiło się z gruzów.
W wyniku rządów Filiusa Geruzja znów została zreformowana. Od teraz każdy mógł zostać członkiem rady, były to zapewne początki demokracji i powolne usuwanie oligarchii z miasta.
Kolejną jego decyzja było naprawa i unowocześnienie folwarków na lewym brzegu Monasu(?), co zwiększyło przypływ zboża do miasta. W 395 roku wysłał wojska na wojnę. W 395 roku odbyła się bitwa nad jeziorem Ornanckim (?), która wygrał, przyłączył nowo zdobyte ziemie i czerpał z tego korzyści. Fala wpływów Santanów powiększała się. Filius także spisał pierwszy kodeks karny obowiązujący na terenie wpływów Santanów. Jego następną decyzją było zawiązanie paktów handlowych m.in. z Faraonatem Nab Tawi i Izborią. Przez Marienburg przechodziły ważne szlaki handlowe. Ale jego rządy nie były w pełni obesłane różami. Jego decyzje zapoczątkowały ,pomimo ,że krótki, drugi głód Marienburdzki. Była to decyzja o przesłaniu większości zboża do Izborii, za pomoc militarną w wojnie z Burgamii. Na szczęście głód trwał tylko rok. Geruzja zaczęła korzystać ze swojej władzy i stopniowo zmniejszać zasięg władzy Filiusa. Bali się bowiem tego ,że wrócą złe czasy. Filius zauważył ,że geruzja zaczyna wpływać na jego decyzje. Konsekwencją tego było rozwiązanie rady na miesiąc. O dziwo, obywatele nie zareagowali na to z większym zaangażowaniem. Byli na jego decyzję obojętni, a nawet byli zwolennicy tej decyzji. Po przywróceniu rady jej kompetencje zostały bardzo zmniejszone. Prawie do minimum! Geruzji odechciało się przejmowania władzy. Żona Filiusa nie dała mu syna. Jego Potomek narodził się z nieprawego łoża. Miał tylko jednego syna dlatego nie szczędził mu pieniędzy. Wykształcił go. Rządy Filiusa były długie ale mało owocne. Poprawił on sytuację wewnętrzną diametralnie. Ale nie nazwie się go „wielkim”. Niektóre jego decyzje pogorszyły sytuację i pogorszył stosunki z Burgami.
Artus - (380 – 459r. n.e.) – Jedyny syn Filiusa Syriusza Ronalda, z nieprawego łoża. Oficjalnie syn żony Filiusa Eromonty Sermony. Ostatni władca z rodu Wormingana. Objął on rządy w wieku 30 lat. Natychmiast zaczął rozmowy o pokuj z Burgami. Za pierwszym razem się nie udało. Na lata zrezygnował z rozmów z Burgami. W wyniku jego polityki wewnętrznej sprawa Marienburga poprawiła się, zwłaszcza ilość pieniędzy w skarbcu. Dożywotnio rozwiązał geruzje. Arystokracja sprzeciwiła się. Artus poinformował ,że jeżeli nie będą wpłacać podatku (powiększył on im o prawie 70%) zostaną aresztowani i natychmiast straceni. Bez geruzji Artus miał pełnie władzy. Ludowi się to spodobało. Odważne decyzje Artusa. Artus był pierwszym władcą – mecenasem sztuki. Sprowadzał on z faraonatu artystów ,a z ludów zachodnich – uczonych. Zbudował mury wokoło miasta. Unowocześnił on folwarki za miastem. Większość jego decyzji były drugorzędne. Dopiero w 455 roku udało mu się podpisać pokuj z Burgami. Po stu latach wojny. Za to rok później podpisał unię personalną z Burgami. Czemu to zrobił? Widział on jak ta wojna zbliżyła dwa ludy. Zmiany kulturalne były widoczne gołym okiem. Stolicą ustanowiono Burgiograd, wybrano miasto rozwinięte, przez które przechodziły najważniejsze szlaki handlowe, miasto nie zniszczone przez kryzys, piękne. Miasto ,które było stolicą przez blisko 1000 lat.
[Notatki w jego gabinecie w dworze na obrzeżach Rutzelburga. Tylko to pozostało z jego przełomowego dzieła. - Gio Lorenzo Medici, 12 lutego 2012 r.]
Rozdział 2 „Czas Jedności”
Teodor I – ( 432 – 487) – Był on pierwszym królem Królestwa Santańsko – Burgijskiego. Pochodził on bezpośrednio od jednego z synów Wormingana Elystofa. Teodor był synem Elystofa i jego żony Adrianny. Objął rządy po śmierci Artusa 459 roku. Przybrał on politykę różniącą się znacznie od pradziadka. Jako pierwsza osoba w królestwie przyjął Chrześcijaństwo, potem kazał je rozprzestrzeniać na cały kraj. Ponieważ kochał sztukę zakochał się w Tyranowarze. Było to miasto niezwykle piękne. Do dzisiejszego Burgiogradu zjeżdżali się sławni malarze, pisarze, filozofowie. Tutaj swoją historię pisał Kartencjuż. Za cel swoich rządów obrał przychylność obywateli. Wszystko robił aby obywatele byli szczęśliwi, m.in. Ukrywał informacje o tym ,że skarbiec pustoszeje. Zmniejszał podatki, wydawał wystawne przyjęcia na które nie raz spraszał obywateli. Tak doszło do I pierwszego załamania Królestwa Santańsko – Burgijskiego. Był to okres wyjątkowego kryzysu gospodarczego. Pomimo zapewnień króla o dobrym stanie skarbca obywatele zubożali. Teodor I nie prowadził żadnych wojen prócz wojny obronnej z Klindojczykami ,którą przegrał – stracił wtedy północne tereny Santanii. Wojna z Klindią wybuchła w 463 roku po Faux paxie ambasadora JE Juana de Palnetou. Po owej aferze wojska Klindii wkroczyły na tereny dzisiejszej Santanii. Król nie miał zmysłu strategicznego więc przegrał wojnę. W 483 roku wybuchło powstanie Religijne w Marienburgu. Co zmusiło Teodora do interwencji zbrojnej w mieście. W czasie rozruchów wyrzucano duchownych z wież kościołów. To wtedy Teodor poprosił o reformę kościoła patiarchę Piusa II. Ten się nie zgodził tłumacząc się ,że wszystko jest dobrze, wtedy król odłączył kraj od religii, tworząc nową – Kościół Santańsko – Burgijski. Powołał pierwszego patiarchę Aleksandra I ,który był mu całkowicie podporządkowany. Społeczeństwo się uspokoiło ,a obowiązkowe wpłaty „ma tace” szostały zniesione. Ostatnią ważną reformą Teodora I było zreformowanie szkolnictwa. Zakładał on szkoły parafialne ,ale nie stworzył uniwersytetu choć już wtedy istniał w Dreamopolis.
Teodor był dobrym władcą choć jego rządy doprowadziły do I załamania, utraty ziem oraz oderwania się religii.
Teodor II Wygnaniec – (467 – 500) – Jeden z dwójki synów Teodora I i Aleary. Zabił swojego starszego brata, dlatego mógł bezproblemowo objąć rządy w królestwie. Początek jego rządów nie był dobry. Zamieszał się z wojnę z Rohanem i 488 roku utracił następne tereny północnej Santanii. Następne jego decyzje doprowadziły tylko do powiększenia załamania finansowego państwa m.in. Powiększenie wydatków na wojsko i przestanie finansowania szkół. Obywatelom się to nie podobało więc wdarli się do jego pałacu, spalili go a samego króla wygnali.
Arkadiusz I Odnowiciel – (? – 512) – nie był synem Teodora II. Został wybrany z pośród arystokracji. Zasiadł na tronie w 503 roku. Natychmiast zaczął próby załatania deficytu skarbu. Po ponad pięciu latach udało się, Arkadiusz podniósł kraj z nóg. Zaczął znowu finansować szkoły, rozbudował Marienburg oraz powiązał szlaki handlowe z wieloma krajami. Znowił on wydobywanie żelaza co znów przynosiło wielkie zyski. Po latach ciężkiej pracy udało mu się pogodzić z Rohanem i Klindią. Jego rządy były owocne lecz krótkie, został zamordowany w pałacu w Tyranowarze, zostawiając 6 córek i jednego syna.
Art. 1. W imieniu JKM Alfreda Fabiana, na podstawie Art. 10. Karty Konstytucyjnej Związku Winkulijskiego z dnia 23. kwietnia 2021 r. z późniejszymi zmianami powołujemy na urząd Wiceministra Spraw Zagranicznych Bolesława Kirianóo von Hohenburga.
Art. 2. Na podstawie Art. 12. Karty Konstytucyjnej Związku Winkulijskiego z dnia 23. kwietnia 2021 r. z późniejszymi zmianami powierzamy Wiceministrowi Spraw Zagranicznych następujące zadania: 1. Nawiązywanie i negocjowanie umów dyplomatycznych, 2. Powoływanie oraz odwoływanie ambasadorów, 3. Dbanie o dobre imię Winkulii za granicą, 4. Wsparcie Ministra Spraw Zagranicznych.
Art. 3. W imieniu JKM Alfreda Fabiana, na podstawie Art. 10. Karty Konstytucyjnej Związku Winkulijskiego z dnia 23. kwietnia 2021 r. z późniejszymi zmianami powołujemy na urząd Wiceministra Spraw Wewnętrznych Burka.
Art. 4. Na podstawie Art. 12. Karty Konstytucyjnej Związku Winkulijskiego z dnia 23. kwietnia 2021 r. z późniejszymi zmianami powierzamy Wiceministrowi Spraw Wewnętrznych następujące zadania:
1. Organizacja regionalnych wydarzeń narracyjnych,
2. Dbanie o aktualne informacje nt. Związku Winkulijskiego w przestrzeni publicznej,
3. Organizacja konkursów we współpracy z organami krajowymi oraz zagranicznymi,
4. Podejmowanie innych działań, uzgodnionych z Ministrem Stanu Związku Winkulijskiego,
5. Wsparcie Ministra Spraw Wewnętrznych.
Art. 5. Dekret wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.