10 Dec 2019, 21:55:59
Wysoki Sądzie!
Mamy tutaj styczność z sytuacją, gdy wynik faktyczny głosowania, nie zgadza się z wynikiem ogłoszonym. Możemy rozpatrywać to w dwóch aspektach. Pomyłki, lub fałszerstwa. O tym, czy czynność tą możemy nazwać pomyłką, czy też zwykłym fałszerstwem decyduje świadomość popełnianego czynu. Trudno bowiem fałszować wyniki nie będąc tego świadomym. Jeśli bowiem takie miejsce miało miejsce, mówimy o pomyłce . Czy można powiedzieć, że Kamiljan de Harlin von Wespucci działał świadomie?
Prokuratura w postępowaniu dowodowym wskazała, że jest to mało prawdopodobne. Ryzyko popełnienia zwykłego błędu jest faktycznie duża, proszę spojrzeć na to, jak wyglądało głosowanie. Proces liczenia głosów wymagał większych zdolności analitycznych, niż normalnie. Głosowanie tak złożone utrudnia zadanie zarówno głosującym, jak i liczącemu. Ryzyko pomyłki przez głosującego, jak i liczącego jest wprost proporcjonalne do złożoności głosowania. Nie dziwi zatem fakt, że mogło wyjść trochę inaczej, niż jak było. Nie usprawiedliwia to jednak p. Harlina, powinien uważniej wszystko to sprawdzać, jednak kto z nas nie popełnia błędów?
O fałszerstwie nie można mówić też z drugiego względu. Oskarżony jeżeli podjąłby próbę fałszerstwa musiałby działać w jakim celu. Jedynym logicznym celem, jest w tym wypadku zmienienie wyniku głosowania. Sam oskarżony przyznał, co jest prawdą, że głos ten nie miał ostatecznie znaczenia w wyniku głosowania. Gdyby Marszałek Harlin faktycznie chciałby zmienić wynik głosowania, policzyłby inaczej także głosy innych posłów tak, żeby wynik był dla niego korzystny.
Dlatego też w ocenie Prokuratury zmiana głosu, przez domniemaną pomyłkę, nie może mieć znamion czynu zabronionego, dlatego też jestem zmuszony w interesie publicznym złożyć wniosek o uniewinnienie oskarżonego i udzielenie mu pouczenia, żeby następnym razem był bardziej ostrożny licząc głosy w parlamencie.
Wespucci
Mamy tutaj styczność z sytuacją, gdy wynik faktyczny głosowania, nie zgadza się z wynikiem ogłoszonym. Możemy rozpatrywać to w dwóch aspektach. Pomyłki, lub fałszerstwa. O tym, czy czynność tą możemy nazwać pomyłką, czy też zwykłym fałszerstwem decyduje świadomość popełnianego czynu. Trudno bowiem fałszować wyniki nie będąc tego świadomym. Jeśli bowiem takie miejsce miało miejsce, mówimy o pomyłce . Czy można powiedzieć, że Kamiljan de Harlin von Wespucci działał świadomie?
Prokuratura w postępowaniu dowodowym wskazała, że jest to mało prawdopodobne. Ryzyko popełnienia zwykłego błędu jest faktycznie duża, proszę spojrzeć na to, jak wyglądało głosowanie. Proces liczenia głosów wymagał większych zdolności analitycznych, niż normalnie. Głosowanie tak złożone utrudnia zadanie zarówno głosującym, jak i liczącemu. Ryzyko pomyłki przez głosującego, jak i liczącego jest wprost proporcjonalne do złożoności głosowania. Nie dziwi zatem fakt, że mogło wyjść trochę inaczej, niż jak było. Nie usprawiedliwia to jednak p. Harlina, powinien uważniej wszystko to sprawdzać, jednak kto z nas nie popełnia błędów?
O fałszerstwie nie można mówić też z drugiego względu. Oskarżony jeżeli podjąłby próbę fałszerstwa musiałby działać w jakim celu. Jedynym logicznym celem, jest w tym wypadku zmienienie wyniku głosowania. Sam oskarżony przyznał, co jest prawdą, że głos ten nie miał ostatecznie znaczenia w wyniku głosowania. Gdyby Marszałek Harlin faktycznie chciałby zmienić wynik głosowania, policzyłby inaczej także głosy innych posłów tak, żeby wynik był dla niego korzystny.
Dlatego też w ocenie Prokuratury zmiana głosu, przez domniemaną pomyłkę, nie może mieć znamion czynu zabronionego, dlatego też jestem zmuszony w interesie publicznym złożyć wniosek o uniewinnienie oskarżonego i udzielenie mu pouczenia, żeby następnym razem był bardziej ostrożny licząc głosy w parlamencie.
Wespucci
