19 Jan 2020, 12:08:27
Hmm... znowu trzeba będzie tu coś ogarnąć — wyraził się niezgrabnie Erik pod nosem — dość nieregularnie zajmuje się tym lennem — dodał po chwili.
Właśnie jechał do Al-Aleman prosto z Vihres, gdzie po nocy w kawiarni "królewskiej", i wyborach prezydenckich, był całkowicie wyczerpany.
— i oto jesteśmy na starych śmieciach — wyrzekł wychodząc z limuzyny i kierując się w stronę drzwi do swego pałacyku w Sehirji.
***
Były Prezydent WRE spał może 2 góra 3 godziny, poczym jeszcze bardziej niewypoczęty postanowił wrócić do działania, wierni zarządcy w skrócie opowiedzieli mu o nastrojach panujących w jego państwie stanowym i szukali wraz z nim rozwiązania problemów trapiących lenno.
W gabinecie w którym toczyła się rozmowa wznosił się gęsty dym palonych cygar i oparów whiskey, tymczasem zza uchylonego okna wznosiły się okrzyki spontanicznej manifestacji na cześć nowego Prezydenta — miejscowi uwielbiają manifestować swoje uwielbienie do przywódców — pomyślał Erik — teraz trzeba zająć się sprawami gospodarczymi w pierwszej kolejności, sprowadzić turystów, coś sprzedać i znaleźć źródło dochodów dla lenna, i to możliwie jak najszybciej, bo z tego co mi mówią rezerwy są już na wyczerpaniu.

