14 Feb 2020, 23:01:54
Odc.2 To niezła szkoła
I wszyscy weszli na pierwszą lekcję. A mianowicie na j.polski. Ogółem w klasie Alojzego było 8 chłopaków i 14 dziewczyn. Ale to taki szczegół. Zobaczmy co się działo:
-Nauczyciel j.polskiego: No dobra moi kochani, zajmijcie miejsca w swoich ławkach.
Wszyscy usiedli na swoich miejscach
-Sebix: E ty gadziula, ile dzisiaj robiłeś pompeczek?
-Gadziula: Hehe z 50. Patrz jak Mariola się wystroiła
-Sebix: No widzę właśnie, trzeba zarzucić wędkę, hehe.
-Gadziula: Okej to ty ją tam podrywaj, a ja podręczę Mongoła.
Tak też zrobili, w tym samym czasie Monika, Andżelika i Lena gadały między sobą...:
-Lena: I jak tam dziewczyny, dziś święto walentynek.
-Monika: Nawet mi nie przypominaj.
-Andżelika: A co się Monika stało?
-Lena: No właśnie, opowiadaj.
-Nauczyciel j.polskiego: Dziewczyny z boku, co to za rozmowy!
-Lena, Monika, Andżelika: Przepraszamy.
-Sebix: Wypierdalaj wąsaty! Tam są drzwi!
-Nauczyciel j.polskiego: Co ty powiedziałeś?! Mariola idź z nim natychmiast do dyrektora i powiedz że uczeń przeszkadza w lekcji i obraża nauczyciela!
-Gadziula: Dobra utkaj tam.
-Nauczyciel j.polskiego: Ty też chętny do dyrektora?
-Gadziula: Ja tylko żartowałem, proszę pana. Już nic nie mówię.
-Sebix: A żeby pan wiedział idę z stąd do dyrektora. Nie będę słuchał bufona.
I tak Mariola z Sebixem poszli do dyrektora. Ale zanim do nich dojdziemy, to jeszcze posłuchajmy dalej co dziewczyny rozmawiała, oczywiście tym razem ciszej by nauczyciel nie wziął ich do tablicy.
-Lena: No i co się stało?
-Monika: Alojz zapomniał że dziś walentynki i nie dość że nie miał prezentu, to jeszcze do kina ze mną nie chciał iść.
-Andżelika: Co ty gadasz? Ja na twoim miejscu bym mu strzeliła z liścia za taką gadkę.
-Lena: No to bardzo głupie zachowanie z jego strony. Mamy z nim pogadać?
-Monika: Nie trzeba dziewczyny, ale dzięki za wsparcie.
-Andżelika: Spokojnie, uwierz nam. Porozmawiamy z nim jak trzeba, zaufaj nam.
-Monika: No dobrze, choć wątpie by zmienił zdanie, bo Marian mu nagadał by z nim szedł.
-Lena: Nie szkodzi, z nim też porozmawiamy.
-Monika: Jeszcze raz dzięki.
-Andżelika: Nie ma za co, Monia.
W tym samym czasie Mariola i Sebix idą do dyrektora i po drodzę:
-Mariola: Dlaczego tak zrobiłeś? Przecież wiesz że to jeden z ostrzejszych nauczycieli.
-Sebix: No bo on nie będzie mi rozkazywał, co mam zrobić. A ogółem to nieźle wyglądasz.
-Mariola: Dzięki, ale mimo wszystko byś mógł się czasem opanować.
-Sebix: No co ja poradzę że jak widzę drącego się frajera, to mam ochotę mu w pysk strzelić.
-Mariola: Sebix!
-Sebix: No dobra no. Serio musimy iść do dyrektora?
-Mariola: Przecież wiesz, że jak nie pójdziemy to sam pójdzie się dowiedzieć czy cię zaprowadziłam. A jak się dowiedzą, to już nie będą przewodniczącą szkoły.
-Sebix: O nie! Nie mogą ci zabrać status przewodniczącej.
-Mariola: To jak tego nie chcesz, to idziemy do dyrektora.
-Sebix: No dobrze, pójdę.
I dotarli do dyrektora, ale rozmowa z dyrektorem będzie już w 3 odcinku!
Koniec odc.2
I wszyscy weszli na pierwszą lekcję. A mianowicie na j.polski. Ogółem w klasie Alojzego było 8 chłopaków i 14 dziewczyn. Ale to taki szczegół. Zobaczmy co się działo:
-Nauczyciel j.polskiego: No dobra moi kochani, zajmijcie miejsca w swoich ławkach.
Wszyscy usiedli na swoich miejscach
-Sebix: E ty gadziula, ile dzisiaj robiłeś pompeczek?
-Gadziula: Hehe z 50. Patrz jak Mariola się wystroiła
-Sebix: No widzę właśnie, trzeba zarzucić wędkę, hehe.
-Gadziula: Okej to ty ją tam podrywaj, a ja podręczę Mongoła.
Tak też zrobili, w tym samym czasie Monika, Andżelika i Lena gadały między sobą...:
-Lena: I jak tam dziewczyny, dziś święto walentynek.
-Monika: Nawet mi nie przypominaj.
-Andżelika: A co się Monika stało?
-Lena: No właśnie, opowiadaj.
-Nauczyciel j.polskiego: Dziewczyny z boku, co to za rozmowy!
-Lena, Monika, Andżelika: Przepraszamy.
-Sebix: Wypierdalaj wąsaty! Tam są drzwi!
-Nauczyciel j.polskiego: Co ty powiedziałeś?! Mariola idź z nim natychmiast do dyrektora i powiedz że uczeń przeszkadza w lekcji i obraża nauczyciela!
-Gadziula: Dobra utkaj tam.
-Nauczyciel j.polskiego: Ty też chętny do dyrektora?
-Gadziula: Ja tylko żartowałem, proszę pana. Już nic nie mówię.
-Sebix: A żeby pan wiedział idę z stąd do dyrektora. Nie będę słuchał bufona.
I tak Mariola z Sebixem poszli do dyrektora. Ale zanim do nich dojdziemy, to jeszcze posłuchajmy dalej co dziewczyny rozmawiała, oczywiście tym razem ciszej by nauczyciel nie wziął ich do tablicy.
-Lena: No i co się stało?
-Monika: Alojz zapomniał że dziś walentynki i nie dość że nie miał prezentu, to jeszcze do kina ze mną nie chciał iść.
-Andżelika: Co ty gadasz? Ja na twoim miejscu bym mu strzeliła z liścia za taką gadkę.
-Lena: No to bardzo głupie zachowanie z jego strony. Mamy z nim pogadać?
-Monika: Nie trzeba dziewczyny, ale dzięki za wsparcie.
-Andżelika: Spokojnie, uwierz nam. Porozmawiamy z nim jak trzeba, zaufaj nam.
-Monika: No dobrze, choć wątpie by zmienił zdanie, bo Marian mu nagadał by z nim szedł.
-Lena: Nie szkodzi, z nim też porozmawiamy.
-Monika: Jeszcze raz dzięki.
-Andżelika: Nie ma za co, Monia.
W tym samym czasie Mariola i Sebix idą do dyrektora i po drodzę:
-Mariola: Dlaczego tak zrobiłeś? Przecież wiesz że to jeden z ostrzejszych nauczycieli.
-Sebix: No bo on nie będzie mi rozkazywał, co mam zrobić. A ogółem to nieźle wyglądasz.
-Mariola: Dzięki, ale mimo wszystko byś mógł się czasem opanować.
-Sebix: No co ja poradzę że jak widzę drącego się frajera, to mam ochotę mu w pysk strzelić.
-Mariola: Sebix!
-Sebix: No dobra no. Serio musimy iść do dyrektora?
-Mariola: Przecież wiesz, że jak nie pójdziemy to sam pójdzie się dowiedzieć czy cię zaprowadziłam. A jak się dowiedzą, to już nie będą przewodniczącą szkoły.
-Sebix: O nie! Nie mogą ci zabrać status przewodniczącej.
-Mariola: To jak tego nie chcesz, to idziemy do dyrektora.
-Sebix: No dobrze, pójdę.
I dotarli do dyrektora, ale rozmowa z dyrektorem będzie już w 3 odcinku!
Koniec odc.2
