19 Feb 2020, 18:05:59
Wysoka Izbo,
Może zacznijmy od zadania sobie dość nieoczywistego pytania, które najwyższy czas już sobie zadać: czym Federacja Nordacka ma się stać? obecnie znacznie bliżej nam jest nie do państwa federalnego, a do konfederacji państw, zaś wprowadzenie regulacji typu jaki kraj może do nas dołączyć, a jaki nie nie przypomina mi zapisu w konstytucji żadnego znanego mi państwa wirtualnego, tym samym zbiliżymy się bardziej do czegoś na kształt Unii Europejskiej, do której można wejść i wyjść. Zakazując wchłaniania nowych ziem mam na uwadze przede wszystkim dobre imię Federacji Nordackiej za granicą, ale przede wszystkim chciałbym się sprzeciwić płytkiemu myśleniu na temat przyszłości naszego państwa — po co tworzyć coś nowego w ramach starej zasłużonej prowincji, lub jakoś rozruszać nasze życie polityczne, skoro można bez końca anektować nowe państwa, które koniec końców również obumrą tak samo jak Scholandia, która chociaż kiedyś była państwem wielkiej trójki naszego mikroświata, obecnie jest co najwyżej cieniem samej siebie podtrzymywanej przy życiu przez władze KD i pojedynczych zapaleńców.
Poza tym jak ma wyglądać zapis o tym jakie państwa mogą wejść w nasz skład? Ile mają mieć ludności, jak długo istnieć, dla jednych będzie to za mało dla innych za dużo i co chwilę ktoś będzie chciał zmieniać ten zapis. Podsumowując uważam, za dalece bardziej rozsądne skupienie się na tym co już mamy i to rozwijać, zamiast kierować się lenistwem i wchłaniać kolejne terytoria, które nie gwarantują nam dlugotrwałej aktywności, ale za to mogą zagwarantować nam łatkę imperialistów i pikselożerców.
Adam Aleksander II napisał(a):Nie wiem, czy jest sens debatowania nad tą poprawką aż 6 dni, skoro jest nas tylko dwóch, plus może p. prezydent. Uważam, że ten artykuł powinien zawierać zasady przyjmowania nowych mikronacji, zamiast samego stwierdzenia, że nie państwo nie może przyjmować.
Może zacznijmy od zadania sobie dość nieoczywistego pytania, które najwyższy czas już sobie zadać: czym Federacja Nordacka ma się stać? obecnie znacznie bliżej nam jest nie do państwa federalnego, a do konfederacji państw, zaś wprowadzenie regulacji typu jaki kraj może do nas dołączyć, a jaki nie nie przypomina mi zapisu w konstytucji żadnego znanego mi państwa wirtualnego, tym samym zbiliżymy się bardziej do czegoś na kształt Unii Europejskiej, do której można wejść i wyjść. Zakazując wchłaniania nowych ziem mam na uwadze przede wszystkim dobre imię Federacji Nordackiej za granicą, ale przede wszystkim chciałbym się sprzeciwić płytkiemu myśleniu na temat przyszłości naszego państwa — po co tworzyć coś nowego w ramach starej zasłużonej prowincji, lub jakoś rozruszać nasze życie polityczne, skoro można bez końca anektować nowe państwa, które koniec końców również obumrą tak samo jak Scholandia, która chociaż kiedyś była państwem wielkiej trójki naszego mikroświata, obecnie jest co najwyżej cieniem samej siebie podtrzymywanej przy życiu przez władze KD i pojedynczych zapaleńców.
Poza tym jak ma wyglądać zapis o tym jakie państwa mogą wejść w nasz skład? Ile mają mieć ludności, jak długo istnieć, dla jednych będzie to za mało dla innych za dużo i co chwilę ktoś będzie chciał zmieniać ten zapis. Podsumowując uważam, za dalece bardziej rozsądne skupienie się na tym co już mamy i to rozwijać, zamiast kierować się lenistwem i wchłaniać kolejne terytoria, które nie gwarantują nam dlugotrwałej aktywności, ale za to mogą zagwarantować nam łatkę imperialistów i pikselożerców.

