22 Feb 2020, 00:42:20
Nie chodzi tutaj tylko o granice czy RA. Obecna sytuacja z Marszałkiem Parlamentu pokazuje co jest tutaj ważne, przekraczanie kompetencji, jakieś łączenia prowincji, wspólna nienawiści. Problemem nie jest gospodarka lecz wieczne burdy w kraju. Trzeba przysłowiowo ukrócić łańcucha bo nam się towarzystwo rozszaleje. Jak chcemy budować państwo gdy ktoś mówi o szacunku a ruch* założyciela jednej z prowincji? Czemu ktoś prawie doprowadził do wojny domowej z powodu małej wysepki? Kto jak nie władza ma rozwiązać ten problem? Skoro pieski nie chcą być grzeczne to trzeba na nie nakrzyczeć a nie patrzeć i czekać w nadziei że jednak będą lepsze.

