28 Jun 2020, 20:19:51
Bardzo dobre pytanie. Osobiście uważam, że na chwilę obecną musimy przyzwyczaić się do obecnej sytuacji. Rewolucja już była, czas teraz zbudować wszystko na nowo. Tak kiedyś wspólnie z Wiktorem von Vihren z garapeńskiej partii PLEBES chcieliśmy zwrócić uwagę na to, że gwałtowne zmiany nie są wskazane. Tak też, jest teraz. Decyzja co do kierunku w jakim wszyscy będziemy wspólnie żeglować powinna być podjęta wspólnie, świadomie spokojnie. Na chwilę obecną jednak powinniśmy skupić się na sprawach bieżących, nie wybiegać zbytnio w sprawach wewnętrznych zbyt daleko. W mikronacjach sytuacja jest dynamiczna. Wszystko może się zdarzyć. Jakieś szczególniejsze planowanie nie ma większego sensu. Dlatego też na chwilę obecną trzeba ogarnąć to, co jest do ogarnięcia, dopiero później przeanalizować całą sytuację. Pozbierać opinii mieszkańców i samorządów. Bo to nie może wyglądać tak, że będzie to decyzja tylko jednego człowieka, jednego obozu.
Poruszył Pan też kwestię promocji kraju. Mikronacje obecnie wymierają. Nie jest to problem tylko nas. Z problemem zanikającej aktywności i braku napływu nowych przyszło się mierzyć obecnie każdemu. Jedno jest pewne - odpowiedzialna polityka promocyjna jest kluczem do przetrwania, gdzie wygra albo większy, albo ten, kto ma większy potencjał "promocyjny" i wykorzystuje go w pełni. My obecnie nie wykorzystujemy nic, kompletnie nic. Po prostu nie istniejemy dla potencjalnego odbiorcy. Mikronacje są rozrywką niszową. Stąd też nakłady na promocje muszą być odpowiednio skierowane, przemyślane i odpowiednie. Moim celem jest stworzenie planu promocyjnego i wdrożenie go, którego celem będą zupełnie nowe osoby, nigdy wcześniej nie działające w mikronacjach. Uderzanie w powroty dawnych obywateli i podbieranie innym swoich obywateli nie rozwiązuje problemu, jest jedynie tymczasowym doraźnym zaspokojeniem potrzeb. Sam problem rozwleka się w czasie, a my mamy nadzieję, że został rozwiązany. W tym czasie sytuacja pogarsza się znacznie. Naszym targetem muszą być osoby spoza mikronacji, inaczej będziemy dalej wymierać w tym mordęczym tempie.
Poruszył Pan też kwestię promocji kraju. Mikronacje obecnie wymierają. Nie jest to problem tylko nas. Z problemem zanikającej aktywności i braku napływu nowych przyszło się mierzyć obecnie każdemu. Jedno jest pewne - odpowiedzialna polityka promocyjna jest kluczem do przetrwania, gdzie wygra albo większy, albo ten, kto ma większy potencjał "promocyjny" i wykorzystuje go w pełni. My obecnie nie wykorzystujemy nic, kompletnie nic. Po prostu nie istniejemy dla potencjalnego odbiorcy. Mikronacje są rozrywką niszową. Stąd też nakłady na promocje muszą być odpowiednio skierowane, przemyślane i odpowiednie. Moim celem jest stworzenie planu promocyjnego i wdrożenie go, którego celem będą zupełnie nowe osoby, nigdy wcześniej nie działające w mikronacjach. Uderzanie w powroty dawnych obywateli i podbieranie innym swoich obywateli nie rozwiązuje problemu, jest jedynie tymczasowym doraźnym zaspokojeniem potrzeb. Sam problem rozwleka się w czasie, a my mamy nadzieję, że został rozwiązany. W tym czasie sytuacja pogarsza się znacznie. Naszym targetem muszą być osoby spoza mikronacji, inaczej będziemy dalej wymierać w tym mordęczym tempie.
