28 Jun 2020, 23:25:57
Absolutnie szczerze - Związek Winkulii i Volkianu powinien skupić się na swoich korzyściach, nie brnąć wyłącznie w te układy w które trzeba. Skoro inne państwa myślą wyłącznie o swoim interesie, tak my powinniśmy zacząć wyraźnie przedstawiać nasze stanowisko w sprawach zagranicznych w tym też tych z RPN. Obecnie mamy mnóstwo traktatów uznaniowych, które obecnie są przeżytkiem. Powinniśmy, albo wywiązywać się z nich, albo przestać podpisywać te traktaty, które w mikronacjach i tak nic wielkiego nie znaczą. Dla mnie niczym prestiżowym jest to, że uznaje nas Sarmacja. Ot, co.
Obecnie polityka zagraniczna w mikronacjach właściwie nie istnieje. Ja mówię otwarcie - jeżeli ZWiV będą miały w tym interes możemy wchodzić w różne układy i układziki, jednak nie pozwolę, żeby jakieś marginalne państewka dyktowały nam to, jak mamy się zachowywać. Bardzo jestem zniesmaczony postawą kierownictwa Rady Państw Nordaty tj. Sekretarza Generalnego Rady Państw Nordaty. Od jakiegoś czasu z różnych powodów raczej nasze relacje są chłodne. Mam jednak nadzieję, że zarówno ja jak i Gensek w ramach mojej ewentualnej wygranej znajdziemy złoty środek dla rozwoju Rady Państw Nordaty, która jest bardzo dobrą inicjatywą w kwestii wykonania jednak znacznie, znacznie ułomną. Pozostanie w RPN - tak, dalsza zgoda na przesuwanie nas w lewo i prawo, niezależnie od tego, czy będzie to Bialenia, Sarmacja, Dreamland, Muratyka - nie ma i nie będzie mojej zgody. Mamy swój honor. Czy osoba, która działa w swoim małym kraiku, gdzie jest szefem państwa może zagwarantować to, że w sprawach polityki zagranicznej będzie kierować się interesem Związku Winkulii i Volkianu, a nie interesami Westlandu i swoimi, tak jak było to za czasów Harlina? No nie może!
Obecnie polityka zagraniczna w mikronacjach właściwie nie istnieje. Ja mówię otwarcie - jeżeli ZWiV będą miały w tym interes możemy wchodzić w różne układy i układziki, jednak nie pozwolę, żeby jakieś marginalne państewka dyktowały nam to, jak mamy się zachowywać. Bardzo jestem zniesmaczony postawą kierownictwa Rady Państw Nordaty tj. Sekretarza Generalnego Rady Państw Nordaty. Od jakiegoś czasu z różnych powodów raczej nasze relacje są chłodne. Mam jednak nadzieję, że zarówno ja jak i Gensek w ramach mojej ewentualnej wygranej znajdziemy złoty środek dla rozwoju Rady Państw Nordaty, która jest bardzo dobrą inicjatywą w kwestii wykonania jednak znacznie, znacznie ułomną. Pozostanie w RPN - tak, dalsza zgoda na przesuwanie nas w lewo i prawo, niezależnie od tego, czy będzie to Bialenia, Sarmacja, Dreamland, Muratyka - nie ma i nie będzie mojej zgody. Mamy swój honor. Czy osoba, która działa w swoim małym kraiku, gdzie jest szefem państwa może zagwarantować to, że w sprawach polityki zagranicznej będzie kierować się interesem Związku Winkulii i Volkianu, a nie interesami Westlandu i swoimi, tak jak było to za czasów Harlina? No nie może!
