03 Jul 2022, 19:28:15
Alfred wyruszył do puszczy razem ze swoją dubeltówką. Nie lubił polować, bo też broń palna jakoś nie leżała w jego dłoni tak, jak on by tego chciał. Zresztą, hałas zawsze płoszył największą zwierzynę, którą można przecież złapać w trochę ciekawszy sposób. Dwa pierwsze strzały oddał w przelatujące bażanty, niestety ani jeden z nich nie spadł na ziemię, przez co musiał on wejść w las głębiej. Uważając na to, gdzie stąpa, podkradł się pod pijącego wodę nad strumieniem młodego jelenia. Oddał strzał i trafił prosto w głowę. Zwierzę rozpoczęło ucieczkę, ale niewiele później padło na ziemię martwe. Niewiele trzeba było czekać, aby pojawił się kolejny, tym razem bardziej okazały zwierz. Początkowo rozpoczął natarcie na Króla Związku Winkulijskiego, ale po pierwszym strzale w badyl, a potem prawie że w serce, potwór padł martwy. To polowanie było wybitnie udane i poroża trafiły do zamku. Co jednak się Alfred opocił przy strzelaniu w szarżującego w jego stronę zwierzęcia, to jego.
![[Obrazek: 99845060622811282.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1054/99845060622811282.png)
![[Obrazek: 99527777916551826.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1054/99527777916551826.png)
Każdy Winkuliczyk ma te trzy cechy
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
