21 Aug 2022, 01:09:30
- No ba! - chrząknął Alfred, myśląc, że pytanie nigdy nie powinno paść - szczurów lądowych na pierwszy rejs na pewno się samych nie puszcza.
Już mieli wchodzić na pokład, kiedy z daleka usłyszeć dał się damski głos. Co prawda, nie był on jakoś wyraźny, niemniej to szczekanie Alfred był w stanie odróżnić z daleka. Nunuś ponownie odwiedził Winkulię i znowu zamierzał narozrabiać. Widać było to po posturze psiaka. No i długo nie musiał czekać, gdy tylko wskoczył na jego biodra. Ledwo zdążył oprzeć się lewą nogą, aby nie upaść z hukiem na ziemię.
- Ach, cześć Nunuś - Alfred podrapał go za uchem, zanim podniósł wzrok aby zobaczyć właścicielkę zwierzęcia. - Joachim to dopiero ma szczęście, że Cię ma u swojego boku - Alfred odwzajemnił uśmiech i uścisnął Lieselotte. - Już ja się Nunusiem zaopiekuję, wy sobie nie przeszkadzajcie.
Król Winkulii przejął od właścicielki smycz, chociaż wcale nie planował trzymać Nunusia na uwięzi. Może i normalnie towarzysz taki jak on zniknąłby bez uwięzi z pola widzenia, ale Alfred miał kilka silnych asów w rękawie, które nie pozwoliłyby psiakowi przejść obok niego obojętnie. A przecież nawet jeżeli pies nie jest przekupny, to soczystego steka nie odmówi.
![[Obrazek: 99527777916551826.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1054/99527777916551826.png)
Każdy Winkuliczyk ma te trzy cechy
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
