13 Sep 2022, 20:34:50
- gubernatorze Palika - krzyknął Godfray wchodząc do gabinetu. Gruby gubernator, Aleksander Palika, siedział właśnie przy biurku tonąc w papierach i popijając herbatę. Na widok swojego zastępcy szybko wyprostował się i spojrzał zdenerwowany - powtarzałem że dziś jestem niedyspozycyjny - wymamrotał czerwieniąc się ze złości - zobacz ile mam roboty - mówiąc to wskazał stertę papierów przed sobą. Zdenerwowany sięgnął po filiżankę i upił łyk herbaty. Nadal była gorąca co wywołało bolesny grymas na jego twarzy i kolejny powód do nerwów. - dostaliśmy wiadomość z Admiralicji - wymamrotał zmieszany Godfray - mówią że musi pan przygotować statki na zwiad.... podobno szykują wyprawę do Aryunu - mówił drżącym głosem. Po chwili wyciągnął z kieszeni list i podał gubernatorowi, ten od razu wyrwał mu go z ręki - było tak od razu - wymamrotał i szybko zaczął czytać wiadomość. - Królestwo Aryun - powiedział cicho - tubylcy z okolicznych wysp dużo mówili o tej krainie - kontynuował patrząc w list - podobno opływała w bogactwa jakich nigdy na świecie nie widziano - tym razem spojrzał na młodego, zmieszanego zastępcę - to nasza szansa Eriku - powiedział triumfalnie - jeśli historie o tym królestwie są prawdziwe to Athos znacznie wzbogaci się na wymianie handlowej

