26 Apr 2023, 17:51:41
Przedmieścia Kanugardu, 26 kwietnia 2023 r.
Staruszek Pankracy właśnie spędzał czas na swojej działce. Dzisiejsza pogoda sprzyjała działkowiczom, lekkie promienie słońca i przyjemny wiaterek pozwalały na uporządkowanie ogrodów po mijającej zimie. Nasz satruszek właśnie kończył przekopywać niewielkie kawałek ziemi, miał to być ogród na którym wraz z żoną mieli posiać warzywa. Po kilku minutach pracy odłożył szpadel i ciężko usiadł na krześle pod werandą. To już nie ten wiek pomyślał ocierając pot z czoła. Miał 98 lat a mimo to trzymał się lepiej niż inni. Siedział tak przez chwilę w bezruchu po czym sięgnął po szklankę lemoniady i ulubioną gazetę. Było to czasopismo o charakterze militarnym, nasz staruszek oprócz tego że był miłośnikiem militariów, był też weteranem wojny winkukijsko-brodryjskiej. Nie zdążył otworzyć pierwszej strony gdy nagle po ulicy śmignął nowy OPR-1. Pankracy zerwał się na równe nogi i momentalnie poczłapał pod bramę. Nie minęła chwila gdy ulicę przeszyły kolejne pojazdy. Staruszek zdawał sobie sprawę że takie pojazdy mogą należeć tylko do AO KOPu (Albiońsko-Osaczeskiego Korpusu Ochrony Pogranicza), najwierniejszych jednostek obecnego Naczelnego Dowódcy. Pankracy przeżegnał się na ten widok, tyle pojazdów wojskowych nie widział od momentu gdy Brodria zajmowała stolicę. Gdy pojazdy minęły ostatnią działkę szybko udał się do środka i momentalnie włączył radio. Miał dobre przeczucie ponieważ już trwała przemowa Artura Kardacza do obywateli "Obywatele i obywatelki, goście zagraniczni odwiedzający naszą piękna ojczyznę. Wszyscy jutro zbierzmy się na placu przed Zamkiem Królewskim, aby wspólnie być świadkami wydarzenia, które zmieni bieg historii. Ciężkie czasy wymagają nadzwyczajnych rozwiązań, koniec z marazmem i zepsuciem. Mam szczerą nadzieję że jutrzejsze wydarzenia przyczynią się do odbudowy naszej ojczyzny. Pamiętajcie, jutro godzina 12:00!
Staruszek Pankracy właśnie spędzał czas na swojej działce. Dzisiejsza pogoda sprzyjała działkowiczom, lekkie promienie słońca i przyjemny wiaterek pozwalały na uporządkowanie ogrodów po mijającej zimie. Nasz satruszek właśnie kończył przekopywać niewielkie kawałek ziemi, miał to być ogród na którym wraz z żoną mieli posiać warzywa. Po kilku minutach pracy odłożył szpadel i ciężko usiadł na krześle pod werandą. To już nie ten wiek pomyślał ocierając pot z czoła. Miał 98 lat a mimo to trzymał się lepiej niż inni. Siedział tak przez chwilę w bezruchu po czym sięgnął po szklankę lemoniady i ulubioną gazetę. Było to czasopismo o charakterze militarnym, nasz staruszek oprócz tego że był miłośnikiem militariów, był też weteranem wojny winkukijsko-brodryjskiej. Nie zdążył otworzyć pierwszej strony gdy nagle po ulicy śmignął nowy OPR-1. Pankracy zerwał się na równe nogi i momentalnie poczłapał pod bramę. Nie minęła chwila gdy ulicę przeszyły kolejne pojazdy. Staruszek zdawał sobie sprawę że takie pojazdy mogą należeć tylko do AO KOPu (Albiońsko-Osaczeskiego Korpusu Ochrony Pogranicza), najwierniejszych jednostek obecnego Naczelnego Dowódcy. Pankracy przeżegnał się na ten widok, tyle pojazdów wojskowych nie widział od momentu gdy Brodria zajmowała stolicę. Gdy pojazdy minęły ostatnią działkę szybko udał się do środka i momentalnie włączył radio. Miał dobre przeczucie ponieważ już trwała przemowa Artura Kardacza do obywateli "Obywatele i obywatelki, goście zagraniczni odwiedzający naszą piękna ojczyznę. Wszyscy jutro zbierzmy się na placu przed Zamkiem Królewskim, aby wspólnie być świadkami wydarzenia, które zmieni bieg historii. Ciężkie czasy wymagają nadzwyczajnych rozwiązań, koniec z marazmem i zepsuciem. Mam szczerą nadzieję że jutrzejsze wydarzenia przyczynią się do odbudowy naszej ojczyzny. Pamiętajcie, jutro godzina 12:00!

