28 Sep 2023, 18:38:36
Konflikt rozpoczął się chyba spontanicznie (tzn. nie było to konsultowane z RON) , potem zawarto chyba jakieś porumienienie, ale to już chyba w ramach kontroli szkód przez ichniejszego wodza.
Wadą dogadanego konfliktu jest to, że będzie się cieszył raczej nikłym zainteresowaniem. A na jakąkolwiek reakcję zagranicy nie ma co liczyć. A niedogadany konflikt będzie bezsensowny - bo bez dobrej woli z drugiej strony nie będzie się w stanie nic zrobić. Zostaje schizofreniczna narracja (ala Sarmacja i Sklawinia). Ale może wywołać jakieś poruszenie w sferze publicystyki czy właśnie reakcji międzynarodowych, etc. + może doprowadzić do umocnienia się wspólnoty obywatelskiej w obliczu wspólnego wroga.
Być może dałoby się tu znaleźć jakiś rodzaj złotego środka. Albo po prostu dać sobie spokój.
