06 Apr 2019, 11:05:27
Następnego ranka, przejeżdżający obok hotelu znajdującego się w sercu Portu Moselbii swoim czarnym sedanem Grzegorz Szarak zauważył swojego znajomego Józefa Gomba, palącego egzotycznego cygara tuż przed hotelem:
- Cześć przyjacielu! Jak tam konferencja, o której mi opowiadałeś? - rzekł zaciekawiony Szarak
Józef podchodzi, podaję rękę, zdejmuje swoje czarne okulary, które zwykł zakładać w sytuacjach wagi państwowej i objaśnił przebieg całej obecnej sytuacji
- Jestem wielce pozytywnie zaskoczony! Proszę powiadom mnie kiedy..... albo wiesz co mam wolny weekend, będę mógł pozostać do końca dnia w hotelu, będziemy mogli w wolnych chwilach porozmawiać - powiedział i uśmiechnął się szeroko na myśl o luźnym dniu - po za tym planowałem reaktywować rodzinny biznes, dobrze że państwo mi w tym pomoże
- Cześć przyjacielu! Jak tam konferencja, o której mi opowiadałeś? - rzekł zaciekawiony Szarak
Józef podchodzi, podaję rękę, zdejmuje swoje czarne okulary, które zwykł zakładać w sytuacjach wagi państwowej i objaśnił przebieg całej obecnej sytuacji
- Jestem wielce pozytywnie zaskoczony! Proszę powiadom mnie kiedy..... albo wiesz co mam wolny weekend, będę mógł pozostać do końca dnia w hotelu, będziemy mogli w wolnych chwilach porozmawiać - powiedział i uśmiechnął się szeroko na myśl o luźnym dniu - po za tym planowałem reaktywować rodzinny biznes, dobrze że państwo mi w tym pomoże
To tylko Szarak
