09 Feb 2024, 15:41:47
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09 Feb 2024, 15:45:14 przez Artur Kardacz.)
21 stycznia, godz. 19:23
Lądowanie Winkulijskich oddziałów zakończyło się sukcesem. Pomimo strat, nasza armia zdołała przebić się przez linie obrony przeciwnika i dotarła do Jugowic. Przegrupowane oddziały przygotowywały się do operacji odbicia stolicy Azymutii Winkulijskiej. Zadanie to nie było proste. W mieście stacjonował niewielki garnizon oraz niedobitki z początku operacji. Dobrze ufortyfikowani i zdeterminowani najpewniej będą stawiać zaciekły opór. Jednakże około godziny 20:30 do dowódców operacyjnych dotarła wiadomość o zbliżającej się kolumnie wojsk przeciwnika.
![[Obrazek: 100664266041852741_t.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1009/100664266041852741_t.png)
Około godziny 21:45 do ataku przystąpiły lekkie oddziały piechoty przeciwpancernej, do tej pory pozostające w rezerwie. Na pole walki przetransportowane zostały przez pojazdy PwP-1, które po ich wysadzeniu przystąpiły do ataku. Sytuacja powoli zaczynała przechylać się na korzyść przeciwnika. Widząc rosnące straty, dowódca natarcia zdecydował o uruchomieniu rezerw. Piesze oddziały wkroczyły do miasta i zajęły pozycje między budynkami. Niezauważeni przeprowadzili kilka celnych ataków na pojazdy przeciwnika. Ten, widząc niespodziewany atak z flanki, stracił morale i zaczął częściowo ustępować pola. Widzące to nasze siły pancerne przeprowadziły skuteczne natarcie i rozbiły przeciwnika. Z pola walki zdołało wycofać się kilka oddziałów. Dowódcy nie podjęli próby pościgu, wycofujący się przeciwnik został ostrzelany przez artylerię rakietową. Po przegrupowaniu się i zabezpieczeniu miasta, oddziały AO KOPu oraz elementy I Dywizji "Wilk" powróciły do Jugowic. Na miejscu pozostawiono kilka pojazdów i baterii artylerii rakietowej. Okolica przez cały czas patrolowana była przez drony.
Lądowanie Winkulijskich oddziałów zakończyło się sukcesem. Pomimo strat, nasza armia zdołała przebić się przez linie obrony przeciwnika i dotarła do Jugowic. Przegrupowane oddziały przygotowywały się do operacji odbicia stolicy Azymutii Winkulijskiej. Zadanie to nie było proste. W mieście stacjonował niewielki garnizon oraz niedobitki z początku operacji. Dobrze ufortyfikowani i zdeterminowani najpewniej będą stawiać zaciekły opór. Jednakże około godziny 20:30 do dowódców operacyjnych dotarła wiadomość o zbliżającej się kolumnie wojsk przeciwnika.
![[Obrazek: 100664266041852741_t.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1009/100664266041852741_t.png)
Kolumna zmierzała z północy i główną drogą kierowała się ku Jugowicom. Dowódcy musieli podjąć szybką decyzję. Nasze siły zdążyły się już okopać po wschodniej stronie miasta. Ponadto brakowało dostatecznie dużej ilości sił, aby otoczyć miasto i uniemożliwić próbę przerwania oblężenia. Decyzja zapadła momentalnie. Po przeanalizowaniu raportów i map dowódcy zdecydowali o wysłaniu wojska na wroga. Celem było dotarcie do miejscowości Cieszyce i próba powstrzymania nadciągającego konwoju. Według danych satelitarnych na odsiecz Jugowicom zmierzało kilka oddziałów piechoty zmotoryzowanej i czołgów. Groźna kolumna mogłaby wesprzeć oddziały walczące w mieście i przekreślić plany odbicia Jugowic. Wszyscy dowódcy byli co do tego jednomyślni.
21 stycznia, godz. 21:00
Czołówka kolumny dotarła do okolic miasteczka. Gdy tylko czołgi i wozy opancerzone zbliżyły się do Cieszyc, odezwała się artyleria rakietowa AO KOPu. Gęsto siany ogień zaskoczył przeciwnika i uniemożliwił mu natarcie wzdłuż wrogi. Podczas ostrzału zniszczono kilka pojazdów przeciwnika, a kilkadziesiąt zostało lekko bądź trwale uszkodzonych. Zdezorientowany przeciwnik rozprysł się na skrzydła i podjął próbę ataku z flank.
![[Obrazek: 100664266041852743_t.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1009/100664266041852743_t.png)
![[Obrazek: 100664266041852743_t.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1009/100664266041852743_t.png)
Wtedy do ataku przystąpiły nasze oddziały. Ogień artyleryjski ustał i inicjatywę przejęły oddziały pancerne i zmechanizowane Albiońsko Osaczeskiego Korpusu Ochrony Pogranicza. Wsparcia udzieliły im pojazdy kompanii piechoty zmotoryzowanej I Dywizji "Wilk". Walka z minuty na minutę stawała się coraz zacieklejsza. Trzymające się na dystans oddziały ostrzeliwały przeciwnika. W walce pancernej skuteczne były czołgi Goliat II oraz opancerzone pojazdy piechoty PwP-1. Niestety słabo opancerzone i zawodne okazały się pojazdy OPR-1. Ich braki przyczyniły się do wysokich strat wśród oddziałów piechoty zmechanizowanej. Walkę przetrwało jedynie 34% wystawionych sił.
![[Obrazek: 100664266041852745_t.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1009/100664266041852745_t.png)
Około godziny 21:45 do ataku przystąpiły lekkie oddziały piechoty przeciwpancernej, do tej pory pozostające w rezerwie. Na pole walki przetransportowane zostały przez pojazdy PwP-1, które po ich wysadzeniu przystąpiły do ataku. Sytuacja powoli zaczynała przechylać się na korzyść przeciwnika. Widząc rosnące straty, dowódca natarcia zdecydował o uruchomieniu rezerw. Piesze oddziały wkroczyły do miasta i zajęły pozycje między budynkami. Niezauważeni przeprowadzili kilka celnych ataków na pojazdy przeciwnika. Ten, widząc niespodziewany atak z flanki, stracił morale i zaczął częściowo ustępować pola. Widzące to nasze siły pancerne przeprowadziły skuteczne natarcie i rozbiły przeciwnika. Z pola walki zdołało wycofać się kilka oddziałów. Dowódcy nie podjęli próby pościgu, wycofujący się przeciwnik został ostrzelany przez artylerię rakietową. Po przegrupowaniu się i zabezpieczeniu miasta, oddziały AO KOPu oraz elementy I Dywizji "Wilk" powróciły do Jugowic. Na miejscu pozostawiono kilka pojazdów i baterii artylerii rakietowej. Okolica przez cały czas patrolowana była przez drony.


![[Obrazek: 100664266041852740_t.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1009/100664266041852740_t.png)
![[Obrazek: 100664266041852742_t.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1009/100664266041852742_t.png)