25 Mar 2024, 00:19:50
24.03.2024
Biblioteka miejska w Kanugardzie
Siedziałem w głębi starych, zawilgoconych archiwów biblioteki miejskiej, a tuż obok - przy tym samym jedynym oknie, przez które przebijało się ospałe światło dnia - jak zawsze, Rafaello Trittorato, mój nieodłączny wspólnik w rozwiązywaniu zagadek, które wydawały się ponad ludzkie siły. Na stole przed nami rozłożona była sterta starodruków, map, notatek - świadectwa dawnych czasów i ludzi, którzy je zamieszkiwali. A między nimi, na centralnym miejscu, leżała złożona w cztery pergaminowa kartka, której tajemniczy kod miał być kluczem do rozwiązania naszej najnowszej sprawy.
Rafael, z charakterystyczną dla siebie cierpliwością, przeglądał jedną z ksiąg, jego palce delikatnie przesuwały się po żółknących stronach, jakby bał się, że za mocne dotknięcie zniszczy cenne informacje, które mogły się tam kryć. Tymczasem ja skupiłem się na pergaminie. Litery i symbole, choć wydawały się chaotyczne, musiały układać się w sensowną całość. Wiedziałem to. Każda tajemnica ma swój klucz, a ja byłem zdeterminowany, by ten znaleźć.
"Zauważyłeś to?" - odezwał się Rafaello, nie odrywając wzroku od strony, którą akurat badał. Jego głos był niski, ale wypełniony ekscytacją.
Podniosłem wzrok, przenosząc swoją uwagę z pergaminu na niego. - "Co masz na myśli?" - spytałem, czując, że coś ważnego kryje się w jego słowach.
"Te symbole na pergaminie," - odpowiedział, w końcu patrząc na mnie. - "Nie są przypadkowe. Widzisz, ta sekwencja tutaj," - wskazał na jeden z fragmentów tekstu w księdze, który wyglądał podobnie do fragmentu naszej zagadki. Od razu zrozumiałem co miał na myśli.
"Spotkanie. Klub czekoladka." - szepnąłem, ale wystarczająco głośno, żeby przyjaciel usłyszał. - "Myślę, że musimy się tam udać" - powiedziałem już głośniej, a moje myśli powędrowały w kierunku planów miast w poszukiwaniu tego tajemniczego miejsca.
![[Obrazek: 99527777916551826.png]](https://kustosz.stempel.org.pl/1054/99527777916551826.png)
Każdy Winkuliczyk ma te trzy cechy
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
Leocki kunszt, sarmacką elegencję i edelwajski splendor
~JKW Mateusz I
