10 Nov 2018, 20:44:30
Armia Federacyjna... jak ją przewiduję? Otóż podobnie jak w przypadku UTN, pragnąłbym stworzyć podział na armię główną oraz armie lokalne. Armia główna zrzeszałaby najbardziej elitarne jednostki, które wyraziłyby wolę do jej dołączenia, tak więc miałaby ona charakter służb zawodowych. Powinno nam w końcu chodzić o, przepraszam za takie wyrażenie, "jakość" obrony naszej wspólnej ojczyzny, a nie samą ilość. Zasadniczą władzę w podziale wojsk na te, które zostaną odesłane od Armii Federacji, oraz te strzeżące granic powinny posiadać na razie samorządy, jako że to one są w stanie ocenić ryzyko zaatakowania przy danej liczebności armii, jednak potępiam działania samolubne bez odpowiedniego uzasadnienia. Wspólny odsetek wojsk w czasie pokoju miałby charakter przede wszystkim misyjno-zwiadowczy. Podlegałby on Głównemu Sztabu Generalnemu (nazwa robocza) wraz z Marszałkiem Federacji Nordackiej na czele, prawdopodobnie mianowanym przez samego Prezydenta/Przewodniczącego FN. Armie miejscowe powinny być całkowicie zależne dowództwu lokalnemu na jego własnych zasadach. Dopuszczono by wymiany personelem pomiędzy stronami, zaś wojskom lokalnym nadano wszechstronne przywileje i uprzawnienia, a także za decyzją tamtejszych władz - swobodne przemieszczanie się, organizowanie szkoleń itp. itd. W przypadku zagrożenia Główny Sztab Generalny miałby prawo do przejęcia władzy zwierzchno-kontrolnej nad wojskami lokalnymi, jednakże tylko w takiej sytuacji (uzgodnionej prawnie).
(—) Arkadiusz Norbert van Deliart-Witcher z rodu Buddus, de facto herbu Białokruki. Jego Książęca Wysokość Dalerii, dalerski polityk, baronet i były obywatel Księstwa Sarmacji, tym samym griffton i były obywatel Królestwa Baridasu. Dawny surmeński turysta.
