18 Nov 2018, 23:54:57
Najlepiej, dla bezpieczeństwa, najpierw opłacałoby się „odkryć” i zasiedlić teren wokół torów dla ochrony i bezpieczeństwa, jednak to byłoby bardzo kosztowne, właśnie tak, jak mówi Pan Prezydent. Dlaczego tak? Cóż, uznajmy, że w świecie realnym tory są budowane zawsze na terytorium jakiegoś kraju, bo wszystkie lądy poza Antarktydą zostały zawłaszczone przez jakąś państwowość. Po co nam bowiem budować te szyny i tunele, skoro nie będą należeć do naszego kraju? Bo przecież, mają one w końcu służyć nam w ułatwieniu transportu lądowego, a gdyby ktoś inny miał przejąć te tereny, to humbug wie, co z nimi zrobi. Jednakże, ze względu na koszty, rozmiar i brak większego sensu dla tego przedsięwzięcia, proponowałbym pozostać przy dotychczas prowadzonych rejsach na linii Daleria-Muratyka (i Volkian-Muratyka), z dodatkowym uwzględnieniem linii morskich do Koribii oraz z terenów Wysp Ikardiańskich do Lotryganii.
Ewentualnie, jeśli chcemy mimo to szastać za przeproszeniem pieniędzmi na lewo i prawo, proponowałbym utworzenie tunelu lądowo-wodnego, najlepiej we współpracy z naszymi, póki co przeważnie dalekimi sąsiadami. Nowy tunel nie będzie wymagać jego „posiadania”, a może się przysłużyć, w zależności od możliwości znalezienia innych chętnych państw z posesjami na Nordacie, także i innym. Tunel mógłby służyć wówczas głównie kolejom, w tym pociągom grawitacyjnym, których zdążono już użyć w przypadku rozwinięcia rozwinięcia łączności na terenie Dalerii/Learvén. Wiadomo, że koszty tego projektu wraz z dodaniem kosztów alternatywnych będą nawet i znacznie droższe niż w przypadku zwykłego tworzenia torów na ziemiach niczyich, lecz jego przydatność będzie wówczas równie znacznie, znacznie większa.
Obydwa projekty wydają się więc mniej więcej tak samo kosmiczne, choć pod różnymi ich aspektami. Z tego względu, do tego momentu proponuję zaś korzystanie z dotychczasowych środków transportu, czyli wodnego oraz - co jest częstsze i zapewne wygodniejsze - powietrznego, przy uwzględnieniu stosownych rozszerzeń w tymże zakresie.
Ewentualnie, jeśli chcemy mimo to szastać za przeproszeniem pieniędzmi na lewo i prawo, proponowałbym utworzenie tunelu lądowo-wodnego, najlepiej we współpracy z naszymi, póki co przeważnie dalekimi sąsiadami. Nowy tunel nie będzie wymagać jego „posiadania”, a może się przysłużyć, w zależności od możliwości znalezienia innych chętnych państw z posesjami na Nordacie, także i innym. Tunel mógłby służyć wówczas głównie kolejom, w tym pociągom grawitacyjnym, których zdążono już użyć w przypadku rozwinięcia rozwinięcia łączności na terenie Dalerii/Learvén. Wiadomo, że koszty tego projektu wraz z dodaniem kosztów alternatywnych będą nawet i znacznie droższe niż w przypadku zwykłego tworzenia torów na ziemiach niczyich, lecz jego przydatność będzie wówczas równie znacznie, znacznie większa.
Obydwa projekty wydają się więc mniej więcej tak samo kosmiczne, choć pod różnymi ich aspektami. Z tego względu, do tego momentu proponuję zaś korzystanie z dotychczasowych środków transportu, czyli wodnego oraz - co jest częstsze i zapewne wygodniejsze - powietrznego, przy uwzględnieniu stosownych rozszerzeń w tymże zakresie.
(—) Arkadiusz Norbert van Deliart-Witcher z rodu Buddus, de facto herbu Białokruki. Jego Książęca Wysokość Dalerii, dalerski polityk, baronet i były obywatel Księstwa Sarmacji, tym samym griffton i były obywatel Królestwa Baridasu. Dawny surmeński turysta.
