15 Sep 2019, 20:40:10
Budowlańcy z Volkianu nie mogli się powstrzymać od śmiechu, widząc jak nieporadni żołdacy z RZP mają problemy z jazdą po tych błocie. Zresztą, to też wina tych nowoczesnych maszyn. Volkiańczycy ufali tylko swoim, ciężkim ciężarówkom, które niejednokrotnie były przedmiotem żartów. Oto jeden z przykładowych: "Co jest duże, głośne, pali 100 litrów na setkę i jest w stanie pomieścić dwa słoiki ogórków kiszonych? Volkiańska ciężarówka, do przewozu dwóch słoików." Mimo wielu wad, ciężarówki te w takich warunkach, sprawdzały się wyśmienicie. Napęd na 6 kół, czy inne dziwne rzeczy pomagał, a nie jakieś wspomaganie kierownicy, jak u tych nowych ciężarówek, które teraz popierdzielały na placu budowy, bowiem na tych volkiańskich, robotnicy podgrzewali jajecznice. Niestety, musieli pomóc podnieść jedną z koparek, którą przewróciła się na bok... Po tym, było już tylko lepiej. Niestety jednak, inżynier Sadowski usłyszał, że major Pentakost, mówi do swoich ludzi, że muszą poczekać aż pogoda się poprawi. Sadowski natychmiast podbiegł do grupy, odpalając po drodze papierosa, przy pomocy pożyczonej od jednego z budowlańców zapalniczki...
- Jakie później? Jaka poprawa pogody? Przecież jest idealna pogoda! Do roboty kurwa! Nie w takich warunkach budowałem. Wy chyba nigdy złych warunków nie widzieliście! Na co czekacie? Bierz łopatę i kop! Zaraz Stasiu przyjedzie z betoniarką, to gdzie to wyleje? - wkurwij się Sadowski - Dzideeeek! We no chopaków zawołaj, pomóżcie tym tutaj kopać dół. Jeżeli będzie trzeba, przeszkolcie z podstaw używania szpadla.
- Tak jest szefie.
- Jakie później? Jaka poprawa pogody? Przecież jest idealna pogoda! Do roboty kurwa! Nie w takich warunkach budowałem. Wy chyba nigdy złych warunków nie widzieliście! Na co czekacie? Bierz łopatę i kop! Zaraz Stasiu przyjedzie z betoniarką, to gdzie to wyleje? - wkurwij się Sadowski - Dzideeeek! We no chopaków zawołaj, pomóżcie tym tutaj kopać dół. Jeżeli będzie trzeba, przeszkolcie z podstaw używania szpadla.
- Tak jest szefie.
