11 Oct 2019, 10:46:46
Czyli jak obywatel "A" jest nieobecny to i tak będzie otrzymywał pieniądze? Szczerze mówiąc to jakoś nie podoba mi się ten pomysł, otrzymywane wynagrodzenie to tak jakby nagroda za to że ktoś spędza tutaj czas i dokłada cegiełkę do tego kraju. Jednak gdy ktos jest nieobecny tak jak np. Tom Hagen to dlaczego on ma (w teorii) ubiegać się o takie świadczenie? Pomijając fakt że i tak dostaję pieniądze bo jest zatrudniony.

