08 Nov 2019, 11:31:04
Osobiście uważam, że prowadzenie jednej debaty, głosowanie, druga debata nad drugą ustawą, głosowanie i tak dalej skutecznie utrudnia prowadzenie prac legislacyjnych, co zabiło poprzednią kadencję. Nieefektywnie działający parlament to ostatnia rzecz, jakiej nam obecnie potrzeba.
Konstytucja mówi faktycznie, o działaniu na posiedzeniach parlamentu. Nie reguluje jednak jak mają być zorganizowane konkretne posiedzenia. Czy debaty toczące się osobno, możemy traktować jako jedno posiedzenie? A może każda debata to równoległe posiedzenia? Według mnie, pan Waksman uprawia czepialstwo. Szkoda, że kosztem efektywności działań parlamentu, stawiając na efektowność.
Konstytucja mówi faktycznie, o działaniu na posiedzeniach parlamentu. Nie reguluje jednak jak mają być zorganizowane konkretne posiedzenia. Czy debaty toczące się osobno, możemy traktować jako jedno posiedzenie? A może każda debata to równoległe posiedzenia? Według mnie, pan Waksman uprawia czepialstwo. Szkoda, że kosztem efektywności działań parlamentu, stawiając na efektowność.
