<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Związek Winkulijski - Los Bananos]]></title>
		<link>https://archiwum.nordata.org/</link>
		<description><![CDATA[Związek Winkulijski - https://archiwum.nordata.org]]></description>
		<pubDate>Wed, 12 Aug 2026 20:54:25 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Prezentacja kandydatury Miasta Los Bananos na organizatora Igrzysk Winkulijskich]]></title>
			<link>https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=3408</link>
			<pubDate>Fri, 13 Aug 2021 21:01:42 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://archiwum.nordata.org/member.php?action=profile&uid=1">Heniu Wespucci</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=3408</guid>
			<description><![CDATA[Szanowni Państwo! Mam zaszczyt zaprezentować Państwu kandydaturę Miasta Los Bananos, które ubiegać się będzie o organizację Igrzysk Winkulijskich właśnie na San Escobarze w Los Bananos. Miasto Los Bananos zostało wytypowane przez Volkiański Komitet Olimpijski oraz Rząd Volkianu do stanięcia w boju o organizację i to oba te organy wspólnie z władzami obwodowymi i miejskimi postanowiły utworzyć roboczą grupę konkursową, która zostanie w późniejszym czasie przekształcona na Komitet Organizacyjny Igrzysk, jeżeli organizacja i goszczenia wydarzenia przypadnie właśnie Volkianowi i mieście Los Bananos.<br />
<br />
Załączam dla Państwa broszurę, którą można pobrać i zapoznać się z propozycją konkursową.<br />
<br />
<a href="https://cdn.discordapp.com/attachments/344201929871589387/875816245910450236/LosBananos.pdf" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://cdn.discordapp.com/attachments/3...ananos.pdf</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Szanowni Państwo! Mam zaszczyt zaprezentować Państwu kandydaturę Miasta Los Bananos, które ubiegać się będzie o organizację Igrzysk Winkulijskich właśnie na San Escobarze w Los Bananos. Miasto Los Bananos zostało wytypowane przez Volkiański Komitet Olimpijski oraz Rząd Volkianu do stanięcia w boju o organizację i to oba te organy wspólnie z władzami obwodowymi i miejskimi postanowiły utworzyć roboczą grupę konkursową, która zostanie w późniejszym czasie przekształcona na Komitet Organizacyjny Igrzysk, jeżeli organizacja i goszczenia wydarzenia przypadnie właśnie Volkianowi i mieście Los Bananos.<br />
<br />
Załączam dla Państwa broszurę, którą można pobrać i zapoznać się z propozycją konkursową.<br />
<br />
<a href="https://cdn.discordapp.com/attachments/344201929871589387/875816245910450236/LosBananos.pdf" target="_blank" rel="noopener" class="mycode_url">https://cdn.discordapp.com/attachments/3...ananos.pdf</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Stanowisko Volkiańskiej Rady Stanu ws. hucpy kanugardzkiej]]></title>
			<link>https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=3319</link>
			<pubDate>Sat, 24 Apr 2021 18:19:19 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://archiwum.nordata.org/member.php?action=profile&uid=1">Heniu Wespucci</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=3319</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">STANOWISKO VOLKIAŃSKIEJ RADY STANU<br />
ws. hucpy kanugardzkiej</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Volkiańska Rada Stanu powołana przez Prezydenta Socjalistycznej Republiki Volkianu uznaje się za jedyny organ mogący formalnie zabierać głos w imieniu Volkianu tj. Państwa Volkiańskiego obejmującego tereny Półwyspu Volkianskiego, wyspy San Escobar oraz wyspy Doctrina. Nie uznaje się zwierzchnictwa władz centralnych w postaci gubernatoratu p. Żmigrodzkiego. Fakt powołania władz Volkianu w sposób o których mowa w nieprzyjętych przez przedstawicieli Volkianu propozycjach jest niezgodny z prawem. Umowa pomiędzy Winkulią a Volkianem gwarantowała Volkianowi autonomię po wsze czasy taką, jaką gwarantowała mu ZWiV. Ustanowienie centralnie powoływanych władz Volkianu stanowczo godzi w takie rozwiązanie. W związku z powyższym - jedyną legalną władzą nad Państwem Volkiańskim jest Volkiańska Rada Stanu powołana przez Prezydenta Volkianu - Henryka Wespucciego.<br />
<br />
Volkian nie pozostanie również bierny w sprawie hucpy politycznej, której świadkiem były Stany Generalne. Obserwujemy zamach stanu. Przyjęcie pod przymusem siły nowego, niezgodnego z prawem tekstu godzi w demokrację. Wyprowadzenie deputowanych legitymujących się czerwonym sztandarem i będących wiernym swoim wyborcom, Volkianowi i Partii można uznać za zamach na pluralizm i całą klasę polityczną. Monarchistyczna choroba zaczyna zbierać potworne żniwo. Volkian zawsze stał i będzie stał po wsze czasy po stronie zwykłego obywatela. Dlatego też w dniu dzisiejszym ogłaszamy, że nie uznajemy Erika Ottona von Hohenburga za "króla" Winkulii, Mateusza Żmigrodzkiego za "premiera" Winkulii, jak również za Gubernatora Winkulii. Legalne władze Volkianu nie będą prowadzić rozmów z zamachowcami i ruchami wywrotowymi. Nie dołożą swojej cegiełki do jakichkolwiek działań mających na celu zwycięstwo monarchizmu nad demokracją. Gdy zarzuca się Volkianowi ignorowanie woli obywateli, a sama klasa polityczna postanawia przeprowadzić zamach, wbrew woli i wiedzy obywateli. <br />
<br />
Wzywam wszystkie siły wcześniej przyjazne Volkianowi do stanięcia pod wspólnym, czerwonym sztandarem. Wzywam też wszystkie wrogie siły, którym tak samo, jak Volkianowi zależy na dobrze całej Winkulii. Stańmy ponad podziałem do walki o przyszłość Winkulii. Może nie być odwrotu.<br />
<br />
Nakazuję samozwańczym władzom Winkulii - "królowi" i "premierowi" o natychmiastowe zakończenie hucpy politycznej i przekazanie władzy w ręce Volkiańskiej Rady Stanu, która następnie zarządzi przedterminowe wybory prezydenckie i do Stanów Generalnych. Volkian nie ma zamiaru rozmawiać z kontrrewolucją. W przypadku odmowy Volkian odpowie ogniem wypowiadając wojnę samozwańczym władzom.<br />
<br />
/-/ Henryk Wespucci</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">STANOWISKO VOLKIAŃSKIEJ RADY STANU<br />
ws. hucpy kanugardzkiej</span></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Volkiańska Rada Stanu powołana przez Prezydenta Socjalistycznej Republiki Volkianu uznaje się za jedyny organ mogący formalnie zabierać głos w imieniu Volkianu tj. Państwa Volkiańskiego obejmującego tereny Półwyspu Volkianskiego, wyspy San Escobar oraz wyspy Doctrina. Nie uznaje się zwierzchnictwa władz centralnych w postaci gubernatoratu p. Żmigrodzkiego. Fakt powołania władz Volkianu w sposób o których mowa w nieprzyjętych przez przedstawicieli Volkianu propozycjach jest niezgodny z prawem. Umowa pomiędzy Winkulią a Volkianem gwarantowała Volkianowi autonomię po wsze czasy taką, jaką gwarantowała mu ZWiV. Ustanowienie centralnie powoływanych władz Volkianu stanowczo godzi w takie rozwiązanie. W związku z powyższym - jedyną legalną władzą nad Państwem Volkiańskim jest Volkiańska Rada Stanu powołana przez Prezydenta Volkianu - Henryka Wespucciego.<br />
<br />
Volkian nie pozostanie również bierny w sprawie hucpy politycznej, której świadkiem były Stany Generalne. Obserwujemy zamach stanu. Przyjęcie pod przymusem siły nowego, niezgodnego z prawem tekstu godzi w demokrację. Wyprowadzenie deputowanych legitymujących się czerwonym sztandarem i będących wiernym swoim wyborcom, Volkianowi i Partii można uznać za zamach na pluralizm i całą klasę polityczną. Monarchistyczna choroba zaczyna zbierać potworne żniwo. Volkian zawsze stał i będzie stał po wsze czasy po stronie zwykłego obywatela. Dlatego też w dniu dzisiejszym ogłaszamy, że nie uznajemy Erika Ottona von Hohenburga za "króla" Winkulii, Mateusza Żmigrodzkiego za "premiera" Winkulii, jak również za Gubernatora Winkulii. Legalne władze Volkianu nie będą prowadzić rozmów z zamachowcami i ruchami wywrotowymi. Nie dołożą swojej cegiełki do jakichkolwiek działań mających na celu zwycięstwo monarchizmu nad demokracją. Gdy zarzuca się Volkianowi ignorowanie woli obywateli, a sama klasa polityczna postanawia przeprowadzić zamach, wbrew woli i wiedzy obywateli. <br />
<br />
Wzywam wszystkie siły wcześniej przyjazne Volkianowi do stanięcia pod wspólnym, czerwonym sztandarem. Wzywam też wszystkie wrogie siły, którym tak samo, jak Volkianowi zależy na dobrze całej Winkulii. Stańmy ponad podziałem do walki o przyszłość Winkulii. Może nie być odwrotu.<br />
<br />
Nakazuję samozwańczym władzom Winkulii - "królowi" i "premierowi" o natychmiastowe zakończenie hucpy politycznej i przekazanie władzy w ręce Volkiańskiej Rady Stanu, która następnie zarządzi przedterminowe wybory prezydenckie i do Stanów Generalnych. Volkian nie ma zamiaru rozmawiać z kontrrewolucją. W przypadku odmowy Volkian odpowie ogniem wypowiadając wojnę samozwańczym władzom.<br />
<br />
/-/ Henryk Wespucci</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Pałac El Dictatore]]></title>
			<link>https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=3318</link>
			<pubDate>Sat, 24 Apr 2021 17:50:05 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://archiwum.nordata.org/member.php?action=profile&uid=1">Heniu Wespucci</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=3318</guid>
			<description><![CDATA[Kwietniowe słońce w Los Bananos dawało o sobie znaki. Było bardzo ciepło. Klimat tej części Volkianu pozwalał na chodzenie w takich ubraniach, gdzie w kontynentalnej części Volkianu nie można było nawet do czerwca. Majestatyczny gmach dawnego Pałacu El Dictatore, jeszcze niedawno reprezentacyjny gmach miejski, dziś został przejęty na potrzeby <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Volkiańskiej Rady Stanu</span>, która została powołana przez legalne władze Volkianu. Budynek, podobnie jak całe miasto był obstawiony przez uzbrojonych żołnierzy Volkiańskiej Armii Ludowej, którzy ślubowali wierność Prezydentowi i Partii.<br />
<br />
W sali balowej Pałacu El Dictatore rozstawiono stoły wraz z krzesłami przy których zasiedli osoby będące członkami Volkiańskiej Rady Stanu. Pomieszczenie ociekało złotem i tak kontrastowało z komunistyczną prostotą i socrealizmem. Nie było jednak czasu na wybór miejsca lepiej spełniającego założenia ideologiczne. Był to najlepszy obiekt w okolicy. Stoły ustawione były w kształt litery U. Dwa dłuższe stoły przy których zasiedli zwykli członkowie i jeden krótszy, łączący oba - stół prezydialny.<br />
<br />
Byli już wszyscy. Przybył - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Henryk Wespucci</span>, prawowity Prezydent Volkianu i I Sekretarz Socjalistycznej Partii Volkianu, <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Teofilia Kredens</span> - p.o. Przewodniczącego Biura Politycznego KC SPV, <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">kadm. Emanuel di Pro</span> - dowódca I Floty Morskiej, I San Escobarskiej Grupy Operacyjnej, <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">gen. Witold Bańka</span> - p.o. Ministra Wojny, <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Sasza Rusznikov</span> - p.o. Ministra Dyplomacji. Wraz z nimi około kilkunastu innych ważnych osób, którym los Volkianu leżał na sercu. Głos zabrał Wespucci.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">- Towarzyszki i Towarzysze! To atak na Państwo Volkiańskie. Atak na socjalistyczne wizje, jakie nam przyświecały. To atak na demokrację i przede wszystkim - atak na Winkulię. Jesteśmy świadkami zamachu, który wykończy nas - Volkiańczyków, Winkulijskich patriotów. Hohenburg zawsze wydawał się parszywym robactwem, ale to co zrobił zasługuje na odwet, zmasowany odwet. Z taką antyvolkiańskością nie mieliśmy styczności od czasów Unii Trzech Narodów. Nie pozwolę, żeby znów Kraj Rad stawał pod butem arystokratycznej zarazy. Dżuma monarchizmu musi zostać pokonana. Musimy stanąć do walki. Nie możemy stać biernie i przyglądać się jak siły Żmigrodzkiego wspólnie z Hohenburgiem wyniszczają Albion, który odważył się postawić. Obiecałem Szanownemu Kardaczowi, że volkiański żołnierz będzie walczył za Volkian i za Albion, będzie walczył za wolność jako taką.</span> - zakończył Wespucci. Wszyscy zebrani podnieśli się i zaczęli bić brawo.  Po tym Wespucci poprosił o propozycje wszystkich zebranych. Na końcu przemówił gen. Bańka, p.o. Ministra Wojny.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">- Volkiańskiej Armii Ludowej udało się zgromadzić w okolicach San Escobaru większą część naszej floty wojennej. Część okrętów zostanie tutaj i będzie strzec bezpieczeństwa wyspy. Resztę skierujemy do działań wojennych. Naszym celem jest odzyskanie władzy nad kontynentalnym Volkianem, co nie będzie takie trudne. Wystarczy podburzyć Volkiańczyków przeciwko winkulijskiemu okupantowi. W odzyskaniu władzy na pewno pomogą nam służby mundurowe, które postanowiły zostać wierne partii - część wojska, większa część milicji, straży granicznej itp. Dokumentacja Służby Bezpieczeństwa Volkianu została zabezpieczona przed winkulijskimi mackami, a sama służba jest gotowa do akcji sabotażowych i wywiadowczych. Jeszcze dziś wydamy oświadczenie w których nakażemy przywrócenie prawowitego porządku prawa. W innej sytuacji - odpowiemy ogniem. Nie mamy zamiaru wdawać się w dialogi z osobami, które pogwałciły wszystkie prawa Volkianu. Ku chwale Volkianu!</span> - wszyscy odpowiedzieli "ku chwale" i rozeszli się do innych części budynku, które zostały zaadoptowane na potrzeby dowodzenia akcją.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Kwietniowe słońce w Los Bananos dawało o sobie znaki. Było bardzo ciepło. Klimat tej części Volkianu pozwalał na chodzenie w takich ubraniach, gdzie w kontynentalnej części Volkianu nie można było nawet do czerwca. Majestatyczny gmach dawnego Pałacu El Dictatore, jeszcze niedawno reprezentacyjny gmach miejski, dziś został przejęty na potrzeby <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Volkiańskiej Rady Stanu</span>, która została powołana przez legalne władze Volkianu. Budynek, podobnie jak całe miasto był obstawiony przez uzbrojonych żołnierzy Volkiańskiej Armii Ludowej, którzy ślubowali wierność Prezydentowi i Partii.<br />
<br />
W sali balowej Pałacu El Dictatore rozstawiono stoły wraz z krzesłami przy których zasiedli osoby będące członkami Volkiańskiej Rady Stanu. Pomieszczenie ociekało złotem i tak kontrastowało z komunistyczną prostotą i socrealizmem. Nie było jednak czasu na wybór miejsca lepiej spełniającego założenia ideologiczne. Był to najlepszy obiekt w okolicy. Stoły ustawione były w kształt litery U. Dwa dłuższe stoły przy których zasiedli zwykli członkowie i jeden krótszy, łączący oba - stół prezydialny.<br />
<br />
Byli już wszyscy. Przybył - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Henryk Wespucci</span>, prawowity Prezydent Volkianu i I Sekretarz Socjalistycznej Partii Volkianu, <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Teofilia Kredens</span> - p.o. Przewodniczącego Biura Politycznego KC SPV, <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">kadm. Emanuel di Pro</span> - dowódca I Floty Morskiej, I San Escobarskiej Grupy Operacyjnej, <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">gen. Witold Bańka</span> - p.o. Ministra Wojny, <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Sasza Rusznikov</span> - p.o. Ministra Dyplomacji. Wraz z nimi około kilkunastu innych ważnych osób, którym los Volkianu leżał na sercu. Głos zabrał Wespucci.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">- Towarzyszki i Towarzysze! To atak na Państwo Volkiańskie. Atak na socjalistyczne wizje, jakie nam przyświecały. To atak na demokrację i przede wszystkim - atak na Winkulię. Jesteśmy świadkami zamachu, który wykończy nas - Volkiańczyków, Winkulijskich patriotów. Hohenburg zawsze wydawał się parszywym robactwem, ale to co zrobił zasługuje na odwet, zmasowany odwet. Z taką antyvolkiańskością nie mieliśmy styczności od czasów Unii Trzech Narodów. Nie pozwolę, żeby znów Kraj Rad stawał pod butem arystokratycznej zarazy. Dżuma monarchizmu musi zostać pokonana. Musimy stanąć do walki. Nie możemy stać biernie i przyglądać się jak siły Żmigrodzkiego wspólnie z Hohenburgiem wyniszczają Albion, który odważył się postawić. Obiecałem Szanownemu Kardaczowi, że volkiański żołnierz będzie walczył za Volkian i za Albion, będzie walczył za wolność jako taką.</span> - zakończył Wespucci. Wszyscy zebrani podnieśli się i zaczęli bić brawo.  Po tym Wespucci poprosił o propozycje wszystkich zebranych. Na końcu przemówił gen. Bańka, p.o. Ministra Wojny.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">- Volkiańskiej Armii Ludowej udało się zgromadzić w okolicach San Escobaru większą część naszej floty wojennej. Część okrętów zostanie tutaj i będzie strzec bezpieczeństwa wyspy. Resztę skierujemy do działań wojennych. Naszym celem jest odzyskanie władzy nad kontynentalnym Volkianem, co nie będzie takie trudne. Wystarczy podburzyć Volkiańczyków przeciwko winkulijskiemu okupantowi. W odzyskaniu władzy na pewno pomogą nam służby mundurowe, które postanowiły zostać wierne partii - część wojska, większa część milicji, straży granicznej itp. Dokumentacja Służby Bezpieczeństwa Volkianu została zabezpieczona przed winkulijskimi mackami, a sama służba jest gotowa do akcji sabotażowych i wywiadowczych. Jeszcze dziś wydamy oświadczenie w których nakażemy przywrócenie prawowitego porządku prawa. W innej sytuacji - odpowiemy ogniem. Nie mamy zamiaru wdawać się w dialogi z osobami, które pogwałciły wszystkie prawa Volkianu. Ku chwale Volkianu!</span> - wszyscy odpowiedzieli "ku chwale" i rozeszli się do innych części budynku, które zostały zaadoptowane na potrzeby dowodzenia akcją.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zagubiony lot]]></title>
			<link>https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=2090</link>
			<pubDate>Thu, 09 Jan 2020 20:00:39 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://archiwum.nordata.org/member.php?action=profile&uid=1">Heniu Wespucci</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=2090</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Kolejny, nudny dzień w Los Bananos. Wieża kontroli lotów przy <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Porcie Lotniczym Los Bananos im. Emanuela Flamenco</span> pogrążona była w rzeczywistości nadchodzącego coraz większymi krokami weekendu. Ze względu na planowaną przerwę techniczną na lotnisku, kontrolerzy już jutro mieli zacząć weekend, a właściwie to dzisiaj - kończąc pracę.<br />
<br />
Właściwie rutynowo podawali znane instrukcje, dla samolotów startujących i lądujących na lotnisku, jak i prowadzili samoloty przelatujące niedaleko wyspy. Wszystko tak, jak zwykle. Jednym z kontrolerów dzisiejszego wieczoru jest <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stefano Morena</span>. Młody kontroler, dopiero po zdaniu egzaminów państwowych w Krasnodarsku, uprawniających go do samodzielnego prowadzenia samolotów. Łącznie jako kontroler pracuje od dwóch lat. Do niedawna jednak musiał pracować pod opieką starszego, bardziej doświadczonego kontrolera. Dziś wykonuje swe obowiązki sam, jako kontroler obszaru lotniczego nad Los Bananos. Kontrolują oni loty tranzytowe przez przestrzeń powietrzną Volkianu, oraz kierują na odpowiednie ścieżki samoloty lądujące, oraz startujące. W dniu dzisiejszym oprócz Stefano, kontrolerem obszaru lotniczego był również 67 letni <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Waldemar Malicki</span>, który jeszcze w tym roku miał przejść na zasłużoną emeryturę.</span><br />
<br />
- Synek, przejmiesz ten samolocik. Leci ze Zwierzogrodu, do Trizopolis. Nie myślałeś, żeby pracować w Krasnodarsku? Tutaj w sumie nie ma jakoś wielkiego ruchu. To posada dla emerytów, takich jak ja - zaśmiał się Waldemar.<br />
- Już przejmuję, nie myślałem. Tutaj jest mi dobrze, mam rodzinę przyjaciół. I jak na pierwsze lata kariery, taki ruch mi wystarczy - uśmiechnął się Stefano.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Po chwili na ekranie Stefano pojawiła się kropka, symbolizująca samolocik. Miała ona oznaczenie <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">VK7734</span>. Standardowy przelot na dużej wysokości, nad przestrzenią powietrzną San Escobaru, żeby potem ją opuścić. Przez pół godziny właściwie nic ciekawego się nie działo. Co jakiś czas łączył się z tym, lub innym samolotem przelatującym w obszarze San Escobaru. W pewnym momencie jednak załoga lotu VK7734 poinformowała go o jakiś problemach. Sam nie był w stanie spytać za bardzo, bo nagle zamiast głosów pilotów usłyszał szum, jakby nastąpiła awaria radia. Próbował przez dłuższą chwilę nawiązać kontakt z samolotem, niestety na marne. Bacznie obserwował kropkę, przesuwającą się w stronę wyspy San Escobar. To trwało sekundy, a w jego mniemaniu wieczność. Gdy zobaczył znikającą z ekranu kropkę wpadł w panikę. Nigdy nie znalazł się w takiej sytuacji, właściwie nie wiedział za bardzo co ma dokładnie robić. Może to zwykła awaria i zaraz się wszystko naprawi - myślał. W końcu, wróciło do niego jeszcze raz zdroworozsądkowe myślenie, postanowił wywołać samolot jeszcze lat.</span><br />
<br />
- VK7734, tu wieża. Zgłoście się. VK7734, tu wieża. Zgłoście się - na wezwania odpowiedziała mu cisza. Absolutna cisza. Wreszcie postanowił wywołać inny samolot, przelatujący najbliżej feralnego lotu - EG1273, tu wieża Los Bananos. Spróbujcie nawiązać kontakt radiowy z VK7734.<br />
- Wieża, tu EG1273. VK7734 nie odpowiada na wezwania - odparł pilot.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wtedy już nie było wyboru. Szybko podziękował załodze, pobiegł w stronę swojego przełożonego, Waldemara Malickiego. Poinformował go o fakcie, zaginięcia samolotu. Ten natychmiast poinformował władze lotniska, oraz służby o tym fakcie. Nie pozostało nic innego, jak czekać na wiadomości. W tym czasie, Malicki nie szczędził słów swojemu podopiecznemu.</span><br />
- Jak kurwa mogłeś zgubić taki wielki samolot. Japierdolę, jeżeli coś się stanie to oboje się pożegnamy z tym stanowiskiem. Módl się, żeby się magicznie kurwa odnalazł... - wykrzyczał w złości emeryt.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Kolejny, nudny dzień w Los Bananos. Wieża kontroli lotów przy <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Porcie Lotniczym Los Bananos im. Emanuela Flamenco</span> pogrążona była w rzeczywistości nadchodzącego coraz większymi krokami weekendu. Ze względu na planowaną przerwę techniczną na lotnisku, kontrolerzy już jutro mieli zacząć weekend, a właściwie to dzisiaj - kończąc pracę.<br />
<br />
Właściwie rutynowo podawali znane instrukcje, dla samolotów startujących i lądujących na lotnisku, jak i prowadzili samoloty przelatujące niedaleko wyspy. Wszystko tak, jak zwykle. Jednym z kontrolerów dzisiejszego wieczoru jest <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Stefano Morena</span>. Młody kontroler, dopiero po zdaniu egzaminów państwowych w Krasnodarsku, uprawniających go do samodzielnego prowadzenia samolotów. Łącznie jako kontroler pracuje od dwóch lat. Do niedawna jednak musiał pracować pod opieką starszego, bardziej doświadczonego kontrolera. Dziś wykonuje swe obowiązki sam, jako kontroler obszaru lotniczego nad Los Bananos. Kontrolują oni loty tranzytowe przez przestrzeń powietrzną Volkianu, oraz kierują na odpowiednie ścieżki samoloty lądujące, oraz startujące. W dniu dzisiejszym oprócz Stefano, kontrolerem obszaru lotniczego był również 67 letni <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Waldemar Malicki</span>, który jeszcze w tym roku miał przejść na zasłużoną emeryturę.</span><br />
<br />
- Synek, przejmiesz ten samolocik. Leci ze Zwierzogrodu, do Trizopolis. Nie myślałeś, żeby pracować w Krasnodarsku? Tutaj w sumie nie ma jakoś wielkiego ruchu. To posada dla emerytów, takich jak ja - zaśmiał się Waldemar.<br />
- Już przejmuję, nie myślałem. Tutaj jest mi dobrze, mam rodzinę przyjaciół. I jak na pierwsze lata kariery, taki ruch mi wystarczy - uśmiechnął się Stefano.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Po chwili na ekranie Stefano pojawiła się kropka, symbolizująca samolocik. Miała ona oznaczenie <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">VK7734</span>. Standardowy przelot na dużej wysokości, nad przestrzenią powietrzną San Escobaru, żeby potem ją opuścić. Przez pół godziny właściwie nic ciekawego się nie działo. Co jakiś czas łączył się z tym, lub innym samolotem przelatującym w obszarze San Escobaru. W pewnym momencie jednak załoga lotu VK7734 poinformowała go o jakiś problemach. Sam nie był w stanie spytać za bardzo, bo nagle zamiast głosów pilotów usłyszał szum, jakby nastąpiła awaria radia. Próbował przez dłuższą chwilę nawiązać kontakt z samolotem, niestety na marne. Bacznie obserwował kropkę, przesuwającą się w stronę wyspy San Escobar. To trwało sekundy, a w jego mniemaniu wieczność. Gdy zobaczył znikającą z ekranu kropkę wpadł w panikę. Nigdy nie znalazł się w takiej sytuacji, właściwie nie wiedział za bardzo co ma dokładnie robić. Może to zwykła awaria i zaraz się wszystko naprawi - myślał. W końcu, wróciło do niego jeszcze raz zdroworozsądkowe myślenie, postanowił wywołać samolot jeszcze lat.</span><br />
<br />
- VK7734, tu wieża. Zgłoście się. VK7734, tu wieża. Zgłoście się - na wezwania odpowiedziała mu cisza. Absolutna cisza. Wreszcie postanowił wywołać inny samolot, przelatujący najbliżej feralnego lotu - EG1273, tu wieża Los Bananos. Spróbujcie nawiązać kontakt radiowy z VK7734.<br />
- Wieża, tu EG1273. VK7734 nie odpowiada na wezwania - odparł pilot.<br />
<br />
<span style="font-style: italic;" class="mycode_i">Wtedy już nie było wyboru. Szybko podziękował załodze, pobiegł w stronę swojego przełożonego, Waldemara Malickiego. Poinformował go o fakcie, zaginięcia samolotu. Ten natychmiast poinformował władze lotniska, oraz służby o tym fakcie. Nie pozostało nic innego, jak czekać na wiadomości. W tym czasie, Malicki nie szczędził słów swojemu podopiecznemu.</span><br />
- Jak kurwa mogłeś zgubić taki wielki samolot. Japierdolę, jeżeli coś się stanie to oboje się pożegnamy z tym stanowiskiem. Módl się, żeby się magicznie kurwa odnalazł... - wykrzyczał w złości emeryt.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przygotowania do Igrzysk Nordackich w Los Bananos]]></title>
			<link>https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=1296</link>
			<pubDate>Sat, 03 Aug 2019 21:50:50 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://archiwum.nordata.org/member.php?action=profile&uid=1">Heniu Wespucci</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=1296</guid>
			<description><![CDATA[Kilkanaście dni, po wyznaczeniu miasta Los Bananos, na gospodarza I Igrzysk Nordackich, władze miasta wraz z władzami obwodowymi i centralnymi, zaczęły przygotowania do tej niezwykłej imprezy sportowej. Do zrobienia było dużo. W najbliższych dniach miał zostać ogłoszony pełen skład Komitetu Organizacyjnego Igrzysk Nordackich. Teraz już zaczęto pierwsze prace. Władze miasta podpisały zgodę nad rozbiórką <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nationale Velodrome</span>, czyli areny sportowej w Miejskiej Dzielnicy Sportu, mieszczącej tor do kolarstwa torowego. Decyzja o budowie nowego obiektu o takim samym przeznaczeniu, została podjęta już dawno, przed planem organizacji Igrzysk. Niestety jednak, miasto nie dysponowało odpowiednimi środkami, aby móc samemu zrealizować inwestycję. Teraz jednak pieniądze były. Czas było się wziąć do roboty, szykując teren pod nową inwestycję - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Olimpico Velodrome Los Bananos</span>, który zastąpi obecny, zasłużony tor. Koszty remontu starego byłyby zbyt wielkie, stąd też już ponad rok temu zdecydowano się zastąpić stary, nowym, nowocześniejszym.<br />
<br />
Miejska komisja ds. organizacji igrzysk zaczęła pracować też nad dokładnymi planami wioski olimpijskiej. Trzeba było wszystko dokładnie zaplanować, żeby wyrobić się w czasie a i żeby za dużo nie wydać. W końcu, kasy musi starczyć jeszcze na kilka innych śmiałych projektów. A i na obie ceremonie i oczywiście fajerwerki...<br />
<br />
I na koniec, jeśli jakakolwiek dusza chciałaby pomóc w organizacji Igrzysk Nodackich, zapraszam zgłaszać się do mnie. Zapraszamy do Komitetu Organizacyjnego. Kolejne wieści z Los Bananos po niedzieli.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Kilkanaście dni, po wyznaczeniu miasta Los Bananos, na gospodarza I Igrzysk Nordackich, władze miasta wraz z władzami obwodowymi i centralnymi, zaczęły przygotowania do tej niezwykłej imprezy sportowej. Do zrobienia było dużo. W najbliższych dniach miał zostać ogłoszony pełen skład Komitetu Organizacyjnego Igrzysk Nordackich. Teraz już zaczęto pierwsze prace. Władze miasta podpisały zgodę nad rozbiórką <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Nationale Velodrome</span>, czyli areny sportowej w Miejskiej Dzielnicy Sportu, mieszczącej tor do kolarstwa torowego. Decyzja o budowie nowego obiektu o takim samym przeznaczeniu, została podjęta już dawno, przed planem organizacji Igrzysk. Niestety jednak, miasto nie dysponowało odpowiednimi środkami, aby móc samemu zrealizować inwestycję. Teraz jednak pieniądze były. Czas było się wziąć do roboty, szykując teren pod nową inwestycję - <span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Olimpico Velodrome Los Bananos</span>, który zastąpi obecny, zasłużony tor. Koszty remontu starego byłyby zbyt wielkie, stąd też już ponad rok temu zdecydowano się zastąpić stary, nowym, nowocześniejszym.<br />
<br />
Miejska komisja ds. organizacji igrzysk zaczęła pracować też nad dokładnymi planami wioski olimpijskiej. Trzeba było wszystko dokładnie zaplanować, żeby wyrobić się w czasie a i żeby za dużo nie wydać. W końcu, kasy musi starczyć jeszcze na kilka innych śmiałych projektów. A i na obie ceremonie i oczywiście fajerwerki...<br />
<br />
I na koniec, jeśli jakakolwiek dusza chciałaby pomóc w organizacji Igrzysk Nodackich, zapraszam zgłaszać się do mnie. Zapraszamy do Komitetu Organizacyjnego. Kolejne wieści z Los Bananos po niedzieli.]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>