<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Związek Winkulijski - Daleria]]></title>
		<link>https://archiwum.nordata.org/</link>
		<description><![CDATA[Związek Winkulijski - https://archiwum.nordata.org]]></description>
		<pubDate>Wed, 12 Aug 2026 17:21:50 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Wolność dla czegoś tam!]]></title>
			<link>https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=1232</link>
			<pubDate>Sat, 20 Jul 2019 12:55:17 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://archiwum.nordata.org/member.php?action=profile&uid=74">Fazil Emre</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=1232</guid>
			<description><![CDATA[Jako prezydent uwolnie coś tam Dalerii!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jako prezydent uwolnie coś tam Dalerii!]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wyjmując drzazgę z oka]]></title>
			<link>https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=1034</link>
			<pubDate>Wed, 26 Jun 2019 01:05:12 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://archiwum.nordata.org/member.php?action=profile&uid=2">Alfred Fabian</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=1034</guid>
			<description><![CDATA[Szanowni Dalerianie, <br />
Mieszkańcy i Obywatele Federacji Nordackien<br />
<br />
Zdecydowałem się na to krótsze bądź dłuższe przemówienie, ze względu na wiele czynników, wśród nich również powagą sytuacji, jak również jednoczesny jej komizm. Mam tutaj oczywiście na myśli sprawę Dalerii, bo po co pisałbym przemówienie właśnie w tym miejscu? Gdyby to dotyczyło innej sprawy, dobrałbym adekwatne ku temu miejsce. <br />
<br />
Wyjmując przysłowiową drzazgę z oka, ale nie swojego - a Arcadia warto najpierw zauważyć własną. Wiem, że powinienem zareagować na zła sytuację Dalerii już dawno, jak również nie dopuścić do sytuacji, gdzie pomiędzy FN, a Arcyksięciem Arkadiem Norbertem jest tak ogromna przepaść ideowa, że synergia jest całkowicie niemożliwa. Coż, powiedzieć mi wypada, przepraszam za spóźnienie. Powinienem się pojawić z chęciami do działania już dawno, powinienem działać, kiedy jeszcze Arkadiowi wrogiem FN nie był. Powinienem złapać wiatr w żagle i podzielić się nim w Federacji miesiące temu - tymczasem ja zająłem się karierą w Hasselandzie. Bije się w pierś i przepraszam. Widzę swoją belkę w oku, więc drzazgi też mogę się dopatrywać.<br />
<br />
Zatem dochodząc do meritum. Tak, Arcadio też nie jest bez winy w obecnej sytuacji. Już od dawna zamierzał odłączyć Dalerię. Ze swoimi planami się nie ukrywał, jednak na tym się skończyło. Dopóty nie zainteresowałem się Daleria, było dobrze, nawet wspierałem pomysł, chociaż nie zapewniałem wsparcia personalnego. Jednak sprawy stały, cichły i stwierdziłem, że Daleria wcale nie zamierza wychodzić z Federacji - bo niczym Teutonia bez Sarmacji nie ma racji bytu i dobrze o tym wie. Zdecydowałem się zatem na reinkarnację, ożywienie czy kto jak to nazwie, Dalerii. Przedstawiłem swój plan, zgoła inny od tego, który powstawał dla Learven na przestrzeni kilku lat. Zaniepokojony tym, że kraj, którego ojcem założycielem zwać siebie mogę pozostał bez władcy. <br />
<br />
Jednak to nie tylko chęć ratowania krainy, która mogłem kreować. To właśnie wizja tego, że mogę w końcu wykreować coś dokładne tak, jak sobie wymarzyłem, bez żadnych ograniczeń mnie pociągnęła dalej. To własne dzięki tej wizji zdecydowałem się podjąć wyzwanie ożywienia Dalerii. Przedstawiłem plan, dosyć szeroko w sumie zakrojony, a nawet napisałem wstępny projekt konstytucji. Na co to wszystko? Żeby uratować Dalerię przed całkowitym upadkiem?<br />
<br />
Tak się składa jednak, że nie. Dlaczego? Bo pojawia się ktoś, kto ma zupełne inną wizję. Wizję niepodległej Dalerii. Tak, mówię o Arcadiu, który dopiero gdy ktoś zainteresował się na poważnie odnowa, renesansem Dalerii postanawia wprowadzić w zycie swoje skrywane od dłuższego czasu plany i zniszczyć to, co podniszczało. Plany o ostatnim pogrzebie Rzeszy Książęcej. <br />
<br />
I nie miałbym nic przeciwko tym planom, gdyby nie fakt, że własne w tym momencie postanowiłem ożywić trupa i to jest tak na prawdę jedyny motyw, ku któremu działania Arcadia zostały pobudzone. <br />
<br />
Wiecie co teraz poczułem? Brodrię. Oraz Komitet Odrodzenia Brodrii, który funkcjonował u nas na forum. Po sporach powstało cokolwiek? Ani jedną, ani druga strona nie zdecydowała się na dalsze działania i tak Brodria nie odrodziła się. <br />
<br />
To samo czeka i Learven/Dalerię. Dlatego też stwierdziłem, że nie ma sensu o to dalej walczyć. Dalerii pisana jest... Śmierć. A jeżeli będzie ona sama pisać sobie historię, to będzie to śmierć długa i powolna. <br />
<br />
Dlatego też informuje, że więcej się Dalerią nie zamierzam przejmować. Mam wiele innych miejsc do działania, w których zostać to może zauważone. Jeszcze skłonny byłbym z Arcadiem negocjować, ale chyba zapomniał, kto chce Dalerię odnawiać. Zaczal negocjować, tak. Ale nie ze mną. Z Kamiljanem. Dlatego też informuje, że koniec. Pójdę jeszcze do RZP, zobaczę, co tam da się zrobić, a jeżeli ostatecznie i tam nie zagrzeje ciepłej posadki, to wracam do domu. <br />
<br />
Co więcej. Od tej pory zamierzam dokonać wszystkiego, by tylko Daleria więcej nie zajmowała przestrzeni Federacji Nordackiej. Chcą niepodległości, niech ją mają. Zobaczymy, czy wyjdzie jej to na zdrowie - a zapewniam, że nie. Dodatkowo Daleria i tak jest obecnie bezpłciowa, bezideowa i beznarracyjna. Nie widzę sensu, aby trzymać te tereny.  Ktoś chciał je zaorać, ale tutaj jestem przeciwny. Bo znowu będzie, że niszczymy kulturę cudzych krajów i znowu na nas koślawo za granicą będą patrzyć. No bo co z tego, że nie ma żadnej kultury, ale niszczą. Zostawmy więc Dalerię sama sobie i niech wyjdzie. A jak nie będzie chciała drzwiami, to przez okno ...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Szanowni Dalerianie, <br />
Mieszkańcy i Obywatele Federacji Nordackien<br />
<br />
Zdecydowałem się na to krótsze bądź dłuższe przemówienie, ze względu na wiele czynników, wśród nich również powagą sytuacji, jak również jednoczesny jej komizm. Mam tutaj oczywiście na myśli sprawę Dalerii, bo po co pisałbym przemówienie właśnie w tym miejscu? Gdyby to dotyczyło innej sprawy, dobrałbym adekwatne ku temu miejsce. <br />
<br />
Wyjmując przysłowiową drzazgę z oka, ale nie swojego - a Arcadia warto najpierw zauważyć własną. Wiem, że powinienem zareagować na zła sytuację Dalerii już dawno, jak również nie dopuścić do sytuacji, gdzie pomiędzy FN, a Arcyksięciem Arkadiem Norbertem jest tak ogromna przepaść ideowa, że synergia jest całkowicie niemożliwa. Coż, powiedzieć mi wypada, przepraszam za spóźnienie. Powinienem się pojawić z chęciami do działania już dawno, powinienem działać, kiedy jeszcze Arkadiowi wrogiem FN nie był. Powinienem złapać wiatr w żagle i podzielić się nim w Federacji miesiące temu - tymczasem ja zająłem się karierą w Hasselandzie. Bije się w pierś i przepraszam. Widzę swoją belkę w oku, więc drzazgi też mogę się dopatrywać.<br />
<br />
Zatem dochodząc do meritum. Tak, Arcadio też nie jest bez winy w obecnej sytuacji. Już od dawna zamierzał odłączyć Dalerię. Ze swoimi planami się nie ukrywał, jednak na tym się skończyło. Dopóty nie zainteresowałem się Daleria, było dobrze, nawet wspierałem pomysł, chociaż nie zapewniałem wsparcia personalnego. Jednak sprawy stały, cichły i stwierdziłem, że Daleria wcale nie zamierza wychodzić z Federacji - bo niczym Teutonia bez Sarmacji nie ma racji bytu i dobrze o tym wie. Zdecydowałem się zatem na reinkarnację, ożywienie czy kto jak to nazwie, Dalerii. Przedstawiłem swój plan, zgoła inny od tego, który powstawał dla Learven na przestrzeni kilku lat. Zaniepokojony tym, że kraj, którego ojcem założycielem zwać siebie mogę pozostał bez władcy. <br />
<br />
Jednak to nie tylko chęć ratowania krainy, która mogłem kreować. To właśnie wizja tego, że mogę w końcu wykreować coś dokładne tak, jak sobie wymarzyłem, bez żadnych ograniczeń mnie pociągnęła dalej. To własne dzięki tej wizji zdecydowałem się podjąć wyzwanie ożywienia Dalerii. Przedstawiłem plan, dosyć szeroko w sumie zakrojony, a nawet napisałem wstępny projekt konstytucji. Na co to wszystko? Żeby uratować Dalerię przed całkowitym upadkiem?<br />
<br />
Tak się składa jednak, że nie. Dlaczego? Bo pojawia się ktoś, kto ma zupełne inną wizję. Wizję niepodległej Dalerii. Tak, mówię o Arcadiu, który dopiero gdy ktoś zainteresował się na poważnie odnowa, renesansem Dalerii postanawia wprowadzić w zycie swoje skrywane od dłuższego czasu plany i zniszczyć to, co podniszczało. Plany o ostatnim pogrzebie Rzeszy Książęcej. <br />
<br />
I nie miałbym nic przeciwko tym planom, gdyby nie fakt, że własne w tym momencie postanowiłem ożywić trupa i to jest tak na prawdę jedyny motyw, ku któremu działania Arcadia zostały pobudzone. <br />
<br />
Wiecie co teraz poczułem? Brodrię. Oraz Komitet Odrodzenia Brodrii, który funkcjonował u nas na forum. Po sporach powstało cokolwiek? Ani jedną, ani druga strona nie zdecydowała się na dalsze działania i tak Brodria nie odrodziła się. <br />
<br />
To samo czeka i Learven/Dalerię. Dlatego też stwierdziłem, że nie ma sensu o to dalej walczyć. Dalerii pisana jest... Śmierć. A jeżeli będzie ona sama pisać sobie historię, to będzie to śmierć długa i powolna. <br />
<br />
Dlatego też informuje, że więcej się Dalerią nie zamierzam przejmować. Mam wiele innych miejsc do działania, w których zostać to może zauważone. Jeszcze skłonny byłbym z Arcadiem negocjować, ale chyba zapomniał, kto chce Dalerię odnawiać. Zaczal negocjować, tak. Ale nie ze mną. Z Kamiljanem. Dlatego też informuje, że koniec. Pójdę jeszcze do RZP, zobaczę, co tam da się zrobić, a jeżeli ostatecznie i tam nie zagrzeje ciepłej posadki, to wracam do domu. <br />
<br />
Co więcej. Od tej pory zamierzam dokonać wszystkiego, by tylko Daleria więcej nie zajmowała przestrzeni Federacji Nordackiej. Chcą niepodległości, niech ją mają. Zobaczymy, czy wyjdzie jej to na zdrowie - a zapewniam, że nie. Dodatkowo Daleria i tak jest obecnie bezpłciowa, bezideowa i beznarracyjna. Nie widzę sensu, aby trzymać te tereny.  Ktoś chciał je zaorać, ale tutaj jestem przeciwny. Bo znowu będzie, że niszczymy kulturę cudzych krajów i znowu na nas koślawo za granicą będą patrzyć. No bo co z tego, że nie ma żadnej kultury, ale niszczą. Zostawmy więc Dalerię sama sobie i niech wyjdzie. A jak nie będzie chciała drzwiami, to przez okno ...]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Protestuję]]></title>
			<link>https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=1005</link>
			<pubDate>Fri, 21 Jun 2019 23:19:20 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://archiwum.nordata.org/member.php?action=profile&uid=2">Alfred Fabian</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=1005</guid>
			<description><![CDATA[<img src="https://i.imgur.com/bsEulxo.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: bsEulxo.png]" class="mycode_img" /><br />
<hr class="mycode_hr" />[/hr]<br />
<hr class="mycode_hr" />[/hr]<br />
<img src="https://i.imgur.com/i8BuEAy.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: i8BuEAy.png]" class="mycode_img" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<img src="https://i.imgur.com/bsEulxo.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: bsEulxo.png]" class="mycode_img" /><br />
<hr class="mycode_hr" />[/hr]<br />
<hr class="mycode_hr" />[/hr]<br />
<img src="https://i.imgur.com/i8BuEAy.png" loading="lazy"  alt="[Obrazek: i8BuEAy.png]" class="mycode_img" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Składam protest!]]></title>
			<link>https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=1003</link>
			<pubDate>Wed, 19 Jun 2019 19:51:28 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://archiwum.nordata.org/member.php?action=profile&uid=30">Arkadiusz Norbert</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=1003</guid>
			<description><![CDATA[Drodzy Obywatele Federacji Nordackiej,<br />
i Alfredzie.<br />
<br />
Chciałbym tylko powiedzieć, że wyrażam stanowczą dezaprobatę, patrząc na to, co tu się dzieje. Nie mogę znieść stopniowej degradacji państwa w tym przybytku. Daleria się tu marnuje, a pan Alfred, zdający się niemalże pretendować do tronu monarszego, jej na to zezwala. Dlatego nie pozwolę mu tego tronu otrzymać - tylko z tego powodu.<br />
<br />
A teraz czekam na przewidywalną reakcję obywateli Federacji. Pozdrawiam cieplutko. Niektórzy się ugotują.<br />
<hr class="mycode_hr" />[/hr]<br />
P.S. Harlyna, patrzaj.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Drodzy Obywatele Federacji Nordackiej,<br />
i Alfredzie.<br />
<br />
Chciałbym tylko powiedzieć, że wyrażam stanowczą dezaprobatę, patrząc na to, co tu się dzieje. Nie mogę znieść stopniowej degradacji państwa w tym przybytku. Daleria się tu marnuje, a pan Alfred, zdający się niemalże pretendować do tronu monarszego, jej na to zezwala. Dlatego nie pozwolę mu tego tronu otrzymać - tylko z tego powodu.<br />
<br />
A teraz czekam na przewidywalną reakcję obywateli Federacji. Pozdrawiam cieplutko. Niektórzy się ugotują.<br />
<hr class="mycode_hr" />[/hr]<br />
P.S. Harlyna, patrzaj.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Mafijny aparat bezpieczeństwa]]></title>
			<link>https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=994</link>
			<pubDate>Sun, 16 Jun 2019 20:15:04 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://archiwum.nordata.org/member.php?action=profile&uid=2">Alfred Fabian</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=994</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: 50pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rozdział I</span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Była jasna majowa noc. Kwiaty jaśminu roznosiły słodką woń nektaru po leśnych uliczkach Feriki. Księżyc powoli wspinał się na nieboskłon wypierając opierające się ku odejściu słońce, które malowało pejzaże na horyzoncie. Błękit nieba powoli ciemniał, a pierwsze gwiazdy pojawiły się na niebie. Cień ogarniał miasto, gdy w jaśminach pohukiwały sowy, a na dachach gromadziły się stada bezdomnych kotów szykujących się na nocny koncert. Ostatnie samochody parkowały w garażach bądź podwórkach, światła w domostwach gasły, zwierzęta zostały już nakarmione i zamknięte. Ciszę mąciły zwierzęta nocne, które jednak również powoli kończyły hałasy. Niebawem miała patrol rozpocząć milicja obywatelska, pilnująca porządku nocnego. Cisza nocna trwająca od 21 nie mogła zostać zachwiana. Książę Efrodrii musiał mieć spokojny sen i nie mógł sobie pozwolić na jakiekolwiek problemy.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"> </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Nagle rozległ się strzał. Kula świsnęła pomiędzy głowami dwóch milicjantów, a z oddali rozległa się zgrabna wiązanka przekleństw. Radiowozy ruszyły natychmiast, by uchwycić zamachowca, jednakże nie udało im się dogonić mężczyzny, który zniknął niczym kamień w wodę. Ubrani w granatowe mundury przepasane czarnymi pasami, ze złocistymi odznakami na piersi panowie porozumiewawczo spojrzeli na siebie. Obaj już wiedzieli co robić. Podeszli do pierwszego domu i wybili okno. Hałas tłuczonego szkła rozległ się w całej okolicy, rodziny z przerażeniem w oczach zaczęli wyglądać przez okna. Wszyscy wiedzieli, co już jest grane.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Trzy, dwa, jeden…</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Gdy mężczyzna skończył odliczać rozległ się huk, a przez okno widoczny był jedynie błysk rewolweru. Właśnie z życiem pożegnał się 15-letni Adrien, syn samotnej schorowanej matki.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Niech to będzie dla was nauczką! – krzyknął odliczający milicjant, po czym obaj weszli do radiowozu i odjechali w kierunku pałacu Księcia Efrodrii z ciałem piętnastolatka, niczym Charon płynąc ze zmarłą duszą przez Styks.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Zanim jednak całkowicie zniknęli z pola widzenia mieszkańców Feriki, rozległ się kolejny huk i błysk, w świetle którego można było ujrzeć spadającego z dachu kocura.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">***</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Tymczasem strzelec wyborowy, próbujący dokonać zamachu na strażników już znajdował się w grocie, tłumacząc się przełożonemu z nieudolności swoich czynów. Niestety, Granger nie mógł tolerować pomyłek. Po chwili w grocie pojawiła się kałuża krwi, cieknąca z głowy niedoszłego zamachowca. Posadzka była już całkowicie czerwona, wiele już ofiar musiało paść z ręki Grangera, gdy nie udało się im wykonać powierzonego zadania.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Mężczyzna nie wyglądał na groźnego. Nosił czarny garnitur oraz krawat, w lewej ręce znajdowała się teczka. Twarz jego była jednak straszna. Gęste czarne brwi zdecydowanie odstawały od malutkich oczu, natomiast poczynając przy nosie, aż do lewego ucha widoczna była szeroka szrama, kilka drobniejszych uciekało od brwi aż do kącika ust, tworząc błyskawicę. Opalenizny pozazdrościłby mu niejeden amant. Powagę podkreślała również broda, w której można było ukryć naprawdę wiele. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Marynarka również wydawała się być trochę zbyt duża, jednakże wszystko ze względu na broń, którą musiał zawsze w ukryciu nosić. Za pasem znajdowała się amunicja do trzymanej pod pazuchą broni.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Nagle do pomieszczenia pewnym krokiem zawitał kolejny mężczyzna. Jego twarz również była poraniona, jednakże nie tak poważna, jak Grangera. Ubrany w dres mężczyzna jednak nie budził takiego postrachu, jak gospodarz groty. Wizyta jednak nie trwała zbyt długo. Po kieliszku wina dresiarz wyjął kopertę, którą przekazał i bez zbędnych słów odszedł w swoją stronę.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- W końcu jest… - powiedział Granger, wyjmując z koperty plany efrodryjskiego oddziału banku federacyjnego.</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;" class="mycode_align"><span style="font-size: 50pt;" class="mycode_size"><span style="font-weight: bold;" class="mycode_b">Rozdział I</span></span></div>
<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Była jasna majowa noc. Kwiaty jaśminu roznosiły słodką woń nektaru po leśnych uliczkach Feriki. Księżyc powoli wspinał się na nieboskłon wypierając opierające się ku odejściu słońce, które malowało pejzaże na horyzoncie. Błękit nieba powoli ciemniał, a pierwsze gwiazdy pojawiły się na niebie. Cień ogarniał miasto, gdy w jaśminach pohukiwały sowy, a na dachach gromadziły się stada bezdomnych kotów szykujących się na nocny koncert. Ostatnie samochody parkowały w garażach bądź podwórkach, światła w domostwach gasły, zwierzęta zostały już nakarmione i zamknięte. Ciszę mąciły zwierzęta nocne, które jednak również powoli kończyły hałasy. Niebawem miała patrol rozpocząć milicja obywatelska, pilnująca porządku nocnego. Cisza nocna trwająca od 21 nie mogła zostać zachwiana. Książę Efrodrii musiał mieć spokojny sen i nie mógł sobie pozwolić na jakiekolwiek problemy.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align"> </div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Nagle rozległ się strzał. Kula świsnęła pomiędzy głowami dwóch milicjantów, a z oddali rozległa się zgrabna wiązanka przekleństw. Radiowozy ruszyły natychmiast, by uchwycić zamachowca, jednakże nie udało im się dogonić mężczyzny, który zniknął niczym kamień w wodę. Ubrani w granatowe mundury przepasane czarnymi pasami, ze złocistymi odznakami na piersi panowie porozumiewawczo spojrzeli na siebie. Obaj już wiedzieli co robić. Podeszli do pierwszego domu i wybili okno. Hałas tłuczonego szkła rozległ się w całej okolicy, rodziny z przerażeniem w oczach zaczęli wyglądać przez okna. Wszyscy wiedzieli, co już jest grane.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Trzy, dwa, jeden…</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Gdy mężczyzna skończył odliczać rozległ się huk, a przez okno widoczny był jedynie błysk rewolweru. Właśnie z życiem pożegnał się 15-letni Adrien, syn samotnej schorowanej matki.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- Niech to będzie dla was nauczką! – krzyknął odliczający milicjant, po czym obaj weszli do radiowozu i odjechali w kierunku pałacu Księcia Efrodrii z ciałem piętnastolatka, niczym Charon płynąc ze zmarłą duszą przez Styks.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Zanim jednak całkowicie zniknęli z pola widzenia mieszkańców Feriki, rozległ się kolejny huk i błysk, w świetle którego można było ujrzeć spadającego z dachu kocura.</div>
<br />
<div style="text-align: center;" class="mycode_align">***</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Tymczasem strzelec wyborowy, próbujący dokonać zamachu na strażników już znajdował się w grocie, tłumacząc się przełożonemu z nieudolności swoich czynów. Niestety, Granger nie mógł tolerować pomyłek. Po chwili w grocie pojawiła się kałuża krwi, cieknąca z głowy niedoszłego zamachowca. Posadzka była już całkowicie czerwona, wiele już ofiar musiało paść z ręki Grangera, gdy nie udało się im wykonać powierzonego zadania.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Mężczyzna nie wyglądał na groźnego. Nosił czarny garnitur oraz krawat, w lewej ręce znajdowała się teczka. Twarz jego była jednak straszna. Gęste czarne brwi zdecydowanie odstawały od malutkich oczu, natomiast poczynając przy nosie, aż do lewego ucha widoczna była szeroka szrama, kilka drobniejszych uciekało od brwi aż do kącika ust, tworząc błyskawicę. Opalenizny pozazdrościłby mu niejeden amant. Powagę podkreślała również broda, w której można było ukryć naprawdę wiele. </div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Marynarka również wydawała się być trochę zbyt duża, jednakże wszystko ze względu na broń, którą musiał zawsze w ukryciu nosić. Za pasem znajdowała się amunicja do trzymanej pod pazuchą broni.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Nagle do pomieszczenia pewnym krokiem zawitał kolejny mężczyzna. Jego twarz również była poraniona, jednakże nie tak poważna, jak Grangera. Ubrany w dres mężczyzna jednak nie budził takiego postrachu, jak gospodarz groty. Wizyta jednak nie trwała zbyt długo. Po kieliszku wina dresiarz wyjął kopertę, którą przekazał i bez zbędnych słów odszedł w swoją stronę.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">- W końcu jest… - powiedział Granger, wyjmując z koperty plany efrodryjskiego oddziału banku federacyjnego.</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wielki spis obywateli]]></title>
			<link>https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=937</link>
			<pubDate>Fri, 07 Jun 2019 22:23:51 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://archiwum.nordata.org/member.php?action=profile&uid=2">Alfred Fabian</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=937</guid>
			<description><![CDATA[Szanowni!<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ponieważ muszę wiedzieć, na czym - a raczej na kim mogę się oprzeć w działaniach, zdecydowałem się przeprowadzić spis osób, które chcą współtworzyć Dalerię - przeprowadzić pierwszy spis "obywatelski". W związku z tym wszystkich tych, którzy chcą aktywnie uczestniczyć w życiu prowincji, jak również pomóc w jej odbudowie, proszę o wpisanie tutaj swojego imienia oraz nazwiska. Będzie to bardzo, ale to bardzo pomocne przy dalszych działaniach - m.in. w ustalaniu listy osób, uprawnionych do głosowania, jak również potencjalnych kandydatów na deputowanych. </div>
<br />
A ponieważ jestem inicjatorem, to wpisuję się na listę jako pierwszy<br />
<br />
/-/ Alfred Fabian von Tehen-Dżek]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Szanowni!<br />
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Ponieważ muszę wiedzieć, na czym - a raczej na kim mogę się oprzeć w działaniach, zdecydowałem się przeprowadzić spis osób, które chcą współtworzyć Dalerię - przeprowadzić pierwszy spis "obywatelski". W związku z tym wszystkich tych, którzy chcą aktywnie uczestniczyć w życiu prowincji, jak również pomóc w jej odbudowie, proszę o wpisanie tutaj swojego imienia oraz nazwiska. Będzie to bardzo, ale to bardzo pomocne przy dalszych działaniach - m.in. w ustalaniu listy osób, uprawnionych do głosowania, jak również potencjalnych kandydatów na deputowanych. </div>
<br />
A ponieważ jestem inicjatorem, to wpisuję się na listę jako pierwszy<br />
<br />
/-/ Alfred Fabian von Tehen-Dżek]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Plan na Dalerię]]></title>
			<link>https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=933</link>
			<pubDate>Thu, 06 Jun 2019 18:29:00 +0200</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://archiwum.nordata.org/member.php?action=profile&uid=2">Alfred Fabian</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=933</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Szanowni Daleriańczycy, znaczy się ci, co się jeszcze ostali</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Miałem okazję już raz pomagać powstać rannemu w strzelaninie z realiozą Hasselandowi, jednakże jeszcze nie miałem okazji ożywiać tak prawdziwego trupa, jakim jest Daleria. Nie ukrywajmy, że przez ostatni okres nie działo się w tej części Federacji absolutnie nic. Brak jakichkolwiek powodów do prosperowania wcale nie sprzyja pozytywnie dalszej obecności Dalerii w Federacji. Dowiedziałem się, że jest ona w opłakanym stanie - brak prawa, brak przedstawiciela i władza w rękach ogółu mieszkańców jedynie sprawia, że mamy tutaj zaawansowany poziom anarchii. Pora to zmienić. Mam pomysł, jak przywrócić Dalerii dalszą świetność, jednocześnie wykorzystując ideę Rzeszy Książęcej Learven, której Daleria niepodważalnie jest kontynuacją.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pomysł mam bardzo ciekawy i mam nadzieję, że dacie radę doczytać do końca. Cóż, nie ukrywam, że i tutaj rozpoczniemy nad pracami nad ustawą zasadniczą. Nie będzie ona rozbudowanym aktem prawnym - będzie jedynie definiowała, czym jest Daleria, kto pełni jaki rodzaj władzy i naznaczy wszystko, co powinno być w niej zapisane - nie opisując tego jednak. Następnie przejdziemy do budowy w miarę przejrzystego prawa, w postaci ustaw. Władzę pełnić będzie Arcyksiążę, wybierany spośród przedstawicieli trzech krain tworzących Dalerię - tj. Calradię, Efrodrię oraz Learven. Przedstawiciele tych prowincji będą również tworzyć parlament Dalerii, który uchwalać będzie to właśnie prawo. Jednakże, nie będzie to równouprawnienie wszystkich trzech prowincji.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Każda część składowa Dalerii wyłania swojego przedstawiciela w wybrany sposób, natomiast jego siła głosu jest zależna od aktywności w dziale danej prowincji. Siła głosu jest ustalana raz na kadencję - na samym jej początku. Kadencja trwałaby natomiast 3 dni. Oczywiście, nie pozwoliłbym na to, aby całkowicie władza wpadła w ręce jednej osoby, dlatego nie będzie do tego skomplikowanego wzoru, a stawki procentowe.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jeżeli dana część składowa wytworzy 90% aktywności w całej Dalerii, to otrzymuje mandat o sile 5</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jeżeli 75% - 4</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jeżeli 50% - 3</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jeżeli 35% - 2</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jeżeli 20% lub mniej - 1. To oznacza, że nawet całkiem nieaktywna prowincja ma jakąś-tam siłę głosu - co oznacza, że może mieć decydujący wpływ na parlament. Co prawda, nadal jest możliwość, że jedna z prowincji będzie miała większość. Będzie to również większość bezwzględna. Do zmian wielu aktów będzie mogła się przyczynić, natomiast nie będzie mogła zmienić ustawy zasadniczej - do której zmiany wymagana będzie jednomyślność, ustawy o parlamencie daleriańskim - wymagana jednomyślność.  Możliwe, że jeszcze się zastanowię nad innymi prawami, które będą wymagały jednomyślności, lub przynajmniej większości 2/3, natomiast powinno być to bodźcem do aktywności na szczeblu daleriańskim, jednocześnie również zalążkiem rywalizacji w Dalerii na stopniu samorządowym</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wybór przedstawiciela części składowych Dalerii (jako władcę) odbywałby się w sposób przewidziany przez reprezentantów danych krain. Będzie to różnie przewidziane dla każdej z prowincji - w Calradii, do czasu abdykacji władzę pełnię ja, w Learven - wybierany przez Arcyksięcia (Marszałek/Szambelan?) natomiast w Efrodrii - wybierany spośród mieszkańców Efrodrii w sposób demokratyczny - chyba że Efrodryjczycy będą chcieli czego innego. Ewentualnie znajdzie się osoba chętna.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wybór reprezentanta w Parlamencie natomiast pozostawiam władcom części składowych - zapewniam, że na samym początku władzę w Calradii sprawował będę osobiście i Calradię w Parlamencie reprezentował</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pozostaje jeszcze jednak kwestia jednak - co jeżeli prowincja nie wystawi żadnego kandydata? Ano - wtedy przedstawicielem z automatu jest władca tejże.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Kwestia obywatelstwa - jedynie daleriańskie, natomiast wybór w częściach składowych brak takowego - spis osób zamieszkujących dany rejon jest zadaniem władcy Calradii, Efrodrii i Learven. To, w jaki sposób zachęcą innych do pisania i do brania czynnego udziału w życiu właśnie ich części składowej pozostawiam im. Pozwalam również na aktywność w więcej niż jednej części - natomiast nie pozwolę na obranie jednocześnie dwóch mandatów. Tak samo, jak niemożliwe będzie osiągniecie siły głosu większej niż 5.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Co do narracji - to temat na inny wątek, więc pozostawię na razie to, co tutaj jest. Wspomnę jedynie słowa kluczowe - starożytna Bułgaria oraz Chorwacja, z motywami perskimi.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wiem, że Daleria obecnie jest trupem, jednakże jeżeli nikt się nie zainteresuje, to będę zmuszony po prostu zorganizować zamach i objąć władzę - wprowadzając absolutyzm oświecony. To też jest jakiś plan, aczkolwiek nie uważam, aby był on na tyle ciekawy, aby wprowadzać go natychmiast.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dla tych, którzy zaraz będą się pluć, że ledwo przyszedłem i już się rządzę - jasne, że się rządzę, próbuję przynajmniej czuć się jak w "domu". Wniosek o obywatelstwo złożę gdy już będę spełniać wymogi formalne. Pamiętajmy, że jeszcze przez jakiś czas pełnię funkcję Lorda Szambelana w Hasselandzie i chciałbym na spokojnie domknąć wszystkie sprawy tam zostawione. Tylko spokój może nas uratować  <img src="https://archiwum.nordata.org/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pozdrawiam</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Szanowni Daleriańczycy, znaczy się ci, co się jeszcze ostali</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Miałem okazję już raz pomagać powstać rannemu w strzelaninie z realiozą Hasselandowi, jednakże jeszcze nie miałem okazji ożywiać tak prawdziwego trupa, jakim jest Daleria. Nie ukrywajmy, że przez ostatni okres nie działo się w tej części Federacji absolutnie nic. Brak jakichkolwiek powodów do prosperowania wcale nie sprzyja pozytywnie dalszej obecności Dalerii w Federacji. Dowiedziałem się, że jest ona w opłakanym stanie - brak prawa, brak przedstawiciela i władza w rękach ogółu mieszkańców jedynie sprawia, że mamy tutaj zaawansowany poziom anarchii. Pora to zmienić. Mam pomysł, jak przywrócić Dalerii dalszą świetność, jednocześnie wykorzystując ideę Rzeszy Książęcej Learven, której Daleria niepodważalnie jest kontynuacją.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pomysł mam bardzo ciekawy i mam nadzieję, że dacie radę doczytać do końca. Cóż, nie ukrywam, że i tutaj rozpoczniemy nad pracami nad ustawą zasadniczą. Nie będzie ona rozbudowanym aktem prawnym - będzie jedynie definiowała, czym jest Daleria, kto pełni jaki rodzaj władzy i naznaczy wszystko, co powinno być w niej zapisane - nie opisując tego jednak. Następnie przejdziemy do budowy w miarę przejrzystego prawa, w postaci ustaw. Władzę pełnić będzie Arcyksiążę, wybierany spośród przedstawicieli trzech krain tworzących Dalerię - tj. Calradię, Efrodrię oraz Learven. Przedstawiciele tych prowincji będą również tworzyć parlament Dalerii, który uchwalać będzie to właśnie prawo. Jednakże, nie będzie to równouprawnienie wszystkich trzech prowincji.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Każda część składowa Dalerii wyłania swojego przedstawiciela w wybrany sposób, natomiast jego siła głosu jest zależna od aktywności w dziale danej prowincji. Siła głosu jest ustalana raz na kadencję - na samym jej początku. Kadencja trwałaby natomiast 3 dni. Oczywiście, nie pozwoliłbym na to, aby całkowicie władza wpadła w ręce jednej osoby, dlatego nie będzie do tego skomplikowanego wzoru, a stawki procentowe.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jeżeli dana część składowa wytworzy 90% aktywności w całej Dalerii, to otrzymuje mandat o sile 5</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jeżeli 75% - 4</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jeżeli 50% - 3</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jeżeli 35% - 2</div>
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Jeżeli 20% lub mniej - 1. To oznacza, że nawet całkiem nieaktywna prowincja ma jakąś-tam siłę głosu - co oznacza, że może mieć decydujący wpływ na parlament. Co prawda, nadal jest możliwość, że jedna z prowincji będzie miała większość. Będzie to również większość bezwzględna. Do zmian wielu aktów będzie mogła się przyczynić, natomiast nie będzie mogła zmienić ustawy zasadniczej - do której zmiany wymagana będzie jednomyślność, ustawy o parlamencie daleriańskim - wymagana jednomyślność.  Możliwe, że jeszcze się zastanowię nad innymi prawami, które będą wymagały jednomyślności, lub przynajmniej większości 2/3, natomiast powinno być to bodźcem do aktywności na szczeblu daleriańskim, jednocześnie również zalążkiem rywalizacji w Dalerii na stopniu samorządowym</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wybór przedstawiciela części składowych Dalerii (jako władcę) odbywałby się w sposób przewidziany przez reprezentantów danych krain. Będzie to różnie przewidziane dla każdej z prowincji - w Calradii, do czasu abdykacji władzę pełnię ja, w Learven - wybierany przez Arcyksięcia (Marszałek/Szambelan?) natomiast w Efrodrii - wybierany spośród mieszkańców Efrodrii w sposób demokratyczny - chyba że Efrodryjczycy będą chcieli czego innego. Ewentualnie znajdzie się osoba chętna.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wybór reprezentanta w Parlamencie natomiast pozostawiam władcom części składowych - zapewniam, że na samym początku władzę w Calradii sprawował będę osobiście i Calradię w Parlamencie reprezentował</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pozostaje jeszcze jednak kwestia jednak - co jeżeli prowincja nie wystawi żadnego kandydata? Ano - wtedy przedstawicielem z automatu jest władca tejże.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Kwestia obywatelstwa - jedynie daleriańskie, natomiast wybór w częściach składowych brak takowego - spis osób zamieszkujących dany rejon jest zadaniem władcy Calradii, Efrodrii i Learven. To, w jaki sposób zachęcą innych do pisania i do brania czynnego udziału w życiu właśnie ich części składowej pozostawiam im. Pozwalam również na aktywność w więcej niż jednej części - natomiast nie pozwolę na obranie jednocześnie dwóch mandatów. Tak samo, jak niemożliwe będzie osiągniecie siły głosu większej niż 5.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Co do narracji - to temat na inny wątek, więc pozostawię na razie to, co tutaj jest. Wspomnę jedynie słowa kluczowe - starożytna Bułgaria oraz Chorwacja, z motywami perskimi.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Wiem, że Daleria obecnie jest trupem, jednakże jeżeli nikt się nie zainteresuje, to będę zmuszony po prostu zorganizować zamach i objąć władzę - wprowadzając absolutyzm oświecony. To też jest jakiś plan, aczkolwiek nie uważam, aby był on na tyle ciekawy, aby wprowadzać go natychmiast.</div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Dla tych, którzy zaraz będą się pluć, że ledwo przyszedłem i już się rządzę - jasne, że się rządzę, próbuję przynajmniej czuć się jak w "domu". Wniosek o obywatelstwo złożę gdy już będę spełniać wymogi formalne. Pamiętajmy, że jeszcze przez jakiś czas pełnię funkcję Lorda Szambelana w Hasselandzie i chciałbym na spokojnie domknąć wszystkie sprawy tam zostawione. Tylko spokój może nas uratować  <img src="https://archiwum.nordata.org/images/smilies/biggrin.png" alt="Big Grin" title="Big Grin" class="smilie smilie_4" /></div>
<br />
<div style="text-align: justify;" class="mycode_align">Pozdrawiam</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Protesty przeciwko Regentowi]]></title>
			<link>https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=264</link>
			<pubDate>Thu, 06 Dec 2018 22:20:08 +0100</pubDate>
			<dc:creator><![CDATA[<a href="https://archiwum.nordata.org/member.php?action=profile&uid=267">Kamiljan Harlin von Wespucci</a>]]></dc:creator>
			<guid isPermaLink="false">https://archiwum.nordata.org/showthread.php?tid=264</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-size: 50pt;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">6 grudnia w mieście Ferika wybuchły protesty przeciwko działaniom regenta, a raczej ich braku. Diether powinien już dawno zostać wybrany, a całe Learven ogarnął kryzys konstytucyjny. Zwolennicy Kamiljana uważają, że samorząd jest dalej Cesarstwem, a zwolennicy regenta nie uznają konstytucji Harlina. Powstał ogromny rozłam, a prowincja stoi na skraju wojny domowej o konstytucje.</span></span><br />
<span style="font-size: 50pt;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">Tłumy harlinistów z różnych części Learven gromadziły się na ulicach Feriki i manifestowały swoje poparcie dla Konstytucji Cesarskiej. Protestem prowadził Leonor Aliart, generał Armii Doctrińskiej i sławny Learveńczyk, który wyemigrował do Gaudium w celu znalezienia bardziej opłacalnej pracy. Zatrzymał się przy siedzibie władz miasta i przemówił do ludu:</span></span><br />
<span style="font-size: 50pt;" class="mycode_size"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">- Narody Efrodrii, Learven, Calradii! Zostaliście pozbawieni szansy na naprawienie tego regionu i stworzenia działającego systemu prawnego. Wraz ze zmianą głowy państwa Learven zaczęło upadać. Bezdomni ludzie głodują na ulicach, obywatele zadłużają się i biorą kredyt za kredytem, nie wiadomo kto rządzi i jakie prawo tu panuje. Pamiętajcie, że Kamiljan Harlin przekazał koronę poprzedniemu Arcyksięciowi, ale nie wycofał swojej konstytucji. Żyjcie wedle jej przepisów, bo to najważniejszy legalnie obowiązujący akt prawny w Cesarstwie Learven, w którym właśnie jesteśmy.</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: 50pt;" class="mycode_size">Jeśli kogokolwiek to obchodzi, to nie planuję żadnej wojny.</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-size: 50pt;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">6 grudnia w mieście Ferika wybuchły protesty przeciwko działaniom regenta, a raczej ich braku. Diether powinien już dawno zostać wybrany, a całe Learven ogarnął kryzys konstytucyjny. Zwolennicy Kamiljana uważają, że samorząd jest dalej Cesarstwem, a zwolennicy regenta nie uznają konstytucji Harlina. Powstał ogromny rozłam, a prowincja stoi na skraju wojny domowej o konstytucje.</span></span><br />
<span style="font-size: 50pt;" class="mycode_size"><span style="font-family: Georgia;" class="mycode_font">Tłumy harlinistów z różnych części Learven gromadziły się na ulicach Feriki i manifestowały swoje poparcie dla Konstytucji Cesarskiej. Protestem prowadził Leonor Aliart, generał Armii Doctrińskiej i sławny Learveńczyk, który wyemigrował do Gaudium w celu znalezienia bardziej opłacalnej pracy. Zatrzymał się przy siedzibie władz miasta i przemówił do ludu:</span></span><br />
<span style="font-size: 50pt;" class="mycode_size"><span style="font-family: Courier New;" class="mycode_font">- Narody Efrodrii, Learven, Calradii! Zostaliście pozbawieni szansy na naprawienie tego regionu i stworzenia działającego systemu prawnego. Wraz ze zmianą głowy państwa Learven zaczęło upadać. Bezdomni ludzie głodują na ulicach, obywatele zadłużają się i biorą kredyt za kredytem, nie wiadomo kto rządzi i jakie prawo tu panuje. Pamiętajcie, że Kamiljan Harlin przekazał koronę poprzedniemu Arcyksięciowi, ale nie wycofał swojej konstytucji. Żyjcie wedle jej przepisów, bo to najważniejszy legalnie obowiązujący akt prawny w Cesarstwie Learven, w którym właśnie jesteśmy.</span></span><br />
<br />
<span style="font-size: 50pt;" class="mycode_size">Jeśli kogokolwiek to obchodzi, to nie planuję żadnej wojny.</span>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>