Instytut Geologii i Sejsmologii wydał najwyższy alert zagrożenia dla trzęsienia Pollinu. Z najświeższych informacji geologicznych wynika, że batawska płyta tektoniczna wchodzi pod płytę nordacką. Insulijski wywiad poprzez drony wojskowe wykrył, że proces ten postępuje już od kilku miesięcy, ale dopiero teraz przybrał na sile.
– Jestem wstrząśnięty tą informacją, dosłownie – wyznał Harlin. – Zrobimy wszystko co w naszej mocy, by chronić batawskie dziedzictwo kulturowe przed tą katastrofą.
Ruchy płyt tektonicznych wzmożyły fale na północno-zachodnim wybrzeżu Nordaty. Lekkie drgania da się wyczuć w Westlandzie. Do Batawii udała się redakcja NovaTV, brandyjskiej stacji telewizyjnej, aby zdać relację. Na miejscu przeprowadzili wywiad z jednym z mieszkańców:
– Od kilku dni nie działają wodociągi ani kanalizacja – relacjonował mężczyzna. – Myjemy się butelkowaną wodą, a ścieki wylewamy do lasu. To uwłaszczające dla godności ludzkiej. Na moim osiedlu zapadł się już jeden blok. Są ranni i potrzebujemy pilnej pomocy.
Na wybrzeżach podnoszący się poziom wody zatapia ulice i powoduje powodzie, a wgłębi Batawii ruchy tektoniczne powodują silne trzęsienia ziemi niszczące infrastrukturę.
Bazyli z samego rana zostawił gości w hotelu "Barbarossa" by przygotować polowanie w okolicach Zimowego Pałacyku. Za chwile miało odbyć się polowanie, na którym swoją obecnością mieli zaszczycić Imperator Kirianii oraz JKM Alfred Fabian.
Gdy charty były już na smyczach a konie czekały na jeźdzców, Bazyli kontynuował oczekiwania
Artykuł 1
Niniejszym nadaje się Księstwo Morza Zachodniego Bazylemu Izaakowi von Hohenburgowi.
Artykuł 2
Księstwo Morza Zachodniego obejmuje terytorium wysp na których położone są miasta Almerk i Madryt oraz Prowincji Barcelońskiej na wyspie Voxima.
Artykuł 3
Bazylemu Izaakowi von Hohenburgowi nadaje się tytuł Księcia Morza Zachodniego.
Artykuł 4
Akt wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.
(-)Joahim II
Król Voxlandu, Książę Sambany, Najwyższy Zwierzchnik Morza Zachodniego
Na sali konferencyjnej w hotelu "Barbarossa" miała odbyć się konferencja prasowa w temacie "Handel od morza do morza". W hotelu oczekiwano przybycia kontrahentów.
Włodarz dzielnicy wyruszył z pałacu Amalienburg do hotelu "Barbarossa"
Bazylemu towarzyszyła bnarzeczona oraz orszak. Zaczął oczekiwania na gości w hallu hotelu. Nie mógł się doczekać konferencji.
Także już dziś chcę ogłosić, że działalność Amatorski Motocross Westland, zacznie się już dziś! Wprawdzie do zaoferowania na ten moment mamy tylko jedną trasę-Kugars Mountains, ale spokojnie! Możliwe że w przyszłości zbudowane zostaną kolejne trasy motocrossowe. Wkrótce poznacie też zespoły oraz zawodników, którzy rozpoczną pierwszy Sezon AMW!
Marina w Leziel była spokojnym miejscem, w którym niewielu turystów miało chęci raczyć się bezkresem Morza Nordackiego. Miasto, w który swoje ujście znajdowała rzeka Meskur miało jednak swój niepowtarzalny urok. Dotąd rzadko eksplorowane pozostawiało wiele tajemnic, które stały się wyzwaniem dla przybywających tutaj mieszkańców mikroświata. Nagle do portu wpłynął on, Edelweisski Klejnot Mórz, który miał się stać wizytówką dla tego miejsca.
Edelstein der Meere na pełnej wodzie
Joachim stał na wybrzeżu obserwując przybycie statku, który za chwilę miał się stać jego własnością. Był w tym miejscu umówiony z @"Alfred Fabian von Tehen-Dzek"#2 , z którym mieli dobić targu.
Wcześniej, przesłał Królowi wiadomość, że będzie go oczekiwać. Tak więc licząc, że menhiry trafiły już na swoje miejsce, miał dosłownie kilkadziesiąt minut, by móc raczyć się widokiem spokojnej dzisiaj tafli wody. Obrócił się, w odpowiednim momencie, gdyż właśnie podjechał ten, na którego czekał.
- Wygląda wspaniale! Mam nadzieję, że Ty również jesteś zadowolony z głazów - rzucił, wyciągając rękę na przywitanie. - Bardzo spokojna okolica, rozumiem, że można tu szaleć do woli... - uśmiechnął się. Było bowiem pewne, że nie będzie tutaj pływał sam... - Otwarte morze to jest to, czego brakuje w Edelweiss, wiesz... Co oczywiście nie szkodzi, by ogrywać marynarzy w statki - zażartował zgryźliwie. Chętnie wykorzystamy potencjał Waszych wód! - zasugerował.
Minęło kilkadziesiąt godzin, nim w końcu dotarli na miejsce. Pociąg zatrzymał się w jednym z miast kolejowych, gdzie ponownie przeładowano towar. Droga była bardzo daleka, a ładunek wielokrotnie zmieniał typ pojazdu, który go transportował. Do dziś kapitan statku zastanawia się jakim cudem ten wypierał taki ciężar...
W końcu menhiry zostały zrzucone. A kierownik ekspedycji poszukiwał kogoś, kto może podpisać mu papiery. - Panie Kolego, weź mi tu podpisz, że dowieźliśmy - zaczepił portiera przy zamku królewskim. Ten jednak się długo wahał, więc musiał być dodatkowo zmotywowany - za chwilę poproszę, by sam Król to podpisał, ale Ty sam pójdziesz mu zawracać głowę taką pierdołą.
Ten w końcu się przemógł i podpisał. Znalazł nawet pieczęć z herbem królewskim... Teraz było wszystko w porządku. Ekipa więc szybko posprzątała po sobie i już mieli się wynosić, gdy kierownikowi coś się przypomniało... - A! Przekaż to Królowi, gdy już przyjdzie oglądać swoje prezenty. - i wręczył mu kawałek papieru z wiadomością:
Cytat:Szanowny Alfredzie!
Mam nadzieję, że kamienie dotarły do Ciebie w pełnej okazałości. Naprawdę długo było trzeba szukać takich, które zasługiwały na ozdabianie królewskich posiadłości.
Mam nadzieję, ze ekipa nie zrobiła nikomu krzywdy, część z nich wywodziła się z mniejszości sarmackiej, która po ostatnich porażkach swojej reprezentacji w MUP stała się bardzo agresywna. Gdyby jednak było inaczej, przedstaw mi wszelkie roszczenia!!!
Wkrótce pojawimy się na wybrzeżu, by rozkoszować się spokojnymi, winkulskimi wodami.
Ufam, iż to nie ostatnie przedsięwzięcie, które realizujemy.
Witam wszystkich obywateli Secesyjnej Republiki Westlandu. Cóż Bandyci to już teraz tylko historia jak wiemy. Ale postanowiłem założyć firmę ,,Gold-Silver Corporation" która będzie się zajmować wydobywaniem oczywiście złota i srebra. Kopalnie złota będzie funkcjonować w Górach Kugarskich, zaś Kopalnia srebra w Górach Endseju! Co do samej siedziby to będzie ona w Paklenicy! Właścicielem firmy jestem oczywiście ja Leszek Ebe-Grüner.
Kilka chwil przed 19:00 do Ratusza Miejskiego przyjechała czarna rządowa limuzyna, z której wysiadła delegacja która jeszcze 1,5 godziny wcześniej składała kwiaty pod pomnikiem Ottona Bimbrownika. To właśnie za chwilę miało dojść do podpisania traktatu międzynarodowego o uznaniu oraz przyjaźni pomiędzy Związkiem Winkulijskim, a Wielkim Imperium Narodu Kiriańskiego. Na mównicę wszedł JKM Alfred Fabian, który nie zwlekając przeszedł do czynów. Złożył on podpis pod traktatem, a następnie powiedział:
Cytat:Drodzy obywatele!
To wielki dzień dla Związku Winkulijskiego, jak również dla całej Nordaty. W dniu dzisiejszym podpisujemy traktat z jednym z bardziej interesujących państw, jakie w ostatnim czasie powstały na naszym kontynencie, a także z naszymi przyjaciółmi, którzy pokazali, że naprawdę możemy na nich liczyć, chociażby pokazując swoje potrawy na targach regionalnych, które dosłownie wczoraj, w tym mieście, na tym placu zakończyły się. Cieszę się, że na Nordacie powstają państwa, gotowe do podejmowania współpracy i mam nadzieję, że relacje pomiędzy naszymi krajami będą trwale rozwijane i nigdy nie zostaną poddane próbie, której nie podołają. Niech żyje przyjaźń winkulijsko-kiriańska!
Po przemówieniu zaprosił on subtelnym gestem dłoni JIM Bolesława Kirianóo, do wygłoszenia kilku słów oraz złożenia podpisu pod traktatem.
Napisane przez: AleksanderNovak - 19 Aug 2022, 03:21:13 - Forum: Winewa
- Brak odpowiedzi
Chociaż władze oficjalnie się do tego nie przyznają, to przymykają oko na to interesujące zjawisko. Wiele ludzi na Winewie posiada swoje własne krzaki konopii winewskiej. Jednak susz kwiatowy z nich nie służy jedynie do konsumpcji!
Hasz jest produktem konopnym a dokładniej żywicą z kwiatu konopnego, zawiera aż do 60% tetrahydrowinewoinolu. Dobry hasz można poznać głównie po bardzo dobrym żywicznym zapachu oraz plastelinowej formie.
Mieszkańcy Winewy od lat wytwarzają z własnych konopii hasz-monety które służą jako alternatywną walutę np. w sklepach spożywczych lub restauracjach. Powszechnie sprzedawcy podają ceny w gramach na równi z oficjalną walutą.
Jedno gramowe hasz-monety z odbitką wizerunku liścia konopii winewskiej. Zwykle jeden gram wystarcza na spore zakupy w skład którego by wchodziło pieczywo z mąki konopnej, cukier konopny, soczek konopny. Można też kupić litr nalewki konopnej lub kilka koszulek czy skarpetek czy majtek czy innych ubrań z włókna konopnego.