Iskkadari to Brand z północnej Doctriny. Jest szefem kuchni w swojej własnej, lokalnej restauracji, która przynosi mu kosmiczne dochody. Nie miał już co robić z nadwyżką pieniędzy, więc zainwestował je w ekspansywne stoisko z jedzeniem na Targach Regionalnych i co chwila powtarza następujący monolog by zachęcić zwiedzających do spróbowania jego potraw:
– Na dalekiej północy trzeba być STRONG, żeby przetrwać siarczysty mróz i ataki wściekłych pingwinów lawendowych. Dlatego moi rodacy stawiają na dietę innordzką: bogatą w pełnowartościowe aminokwasy, białko i niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe. Żeby zapoznać was z tą, niestety mało znaną, sztuką kuchni, postanowiłem założyć swoje stoisko na Targach Regionalnych. Gdy tylko się o nich dowiedziałem, to postanowiłem, że po prostu muszę na nich być, niezależnie od odległości w jakiej są organizowane od mojego domu. Teraz żaden leszcz nie będzie mi się wymigiwał, że nie je dań kuchni innordzkiej dla potężnie zbudowanych mężczyzn i kobiet, bo tych dań nie zna. W jeden księżyc nauczę was gotować tych kosmicznie smacznych i budujących mięśnie potraw – one są banalnie proste.
Zupa z fioletowej soczewicy
1. Zasada bycia strong: jedz strąki. Pewnie zastanawiacie się, jakim cudem w Doctrinie rosną rośliny strączkowe. Otóż na wyspach Avacov nie ma strączków, my mamy Strąki. Strąki są odporne na temperaturę do -30 stopni Celsjusza. Jednym z ich gatunków jest fioletowa soczewica, ktora jest bogata w aminokwasy egzogenne. Z niej przyrządza się pyszną, zdrową, ciepłą i sycącą zupę. Jako nośnik witamin i smaku, do dania dodaje się olej z niebieskich oliwek. Niektórzy dla nadania daniu większej kaloryczności, by budować masę, wrzucają do gara dodatkowo zwyczajne ziemniaki. Ale ja uważam, że to czysta degeneracja, aby psuć ten przysmak skrobią.
Ciasto dyniowe
To jest danie, które pojawiło się na wyspach stosunkowo niedawno, bo jakieś 600 lat temu. Dla porównania, zupa z soczewicy przyrządzana jest od czasów antycznych. Wracając do ciasta: jest ono wybitnie słodkie, dla niektórych nawet za słodkie. Ale nie jest to zasługą cukru buraczanego czy innego trzcinowego, lecz cukru świerkowego. Cukier świerkowy jest alkoholem cukrowym, którego kaloryczność jest o ponad połowę mniejsza od kaloryczności tradycyjnego cukru. Cukier mamy już za sobą, to opowiem o dyni. Dynie są oczywiście importowane z południa drogą morską, więc nie ma tu co mówić o ich jakości. W zależności od wariantu ciasta dodaje się do niego różne składniki. Tutaj mamy na przykład żurawinę. Czasem ciasto polewa się czekoladą i innymi polewami.
Kotlet glutenowy
Wysokobiałkowy kotlet przyrządzany z glutenu z mąki żytniej. Ze względu na mroźny klimat, na wyspie Avacov dominującym w uprawach zbożem było żyto. W pewnym momencie historii wyspy, klimat ocieplił się tak mocno, że żyto dało olbrzymie plony, przewyższające znacznie zapotrzebowanie mieszkańców. Dlatego mędrcy zastanawiali się, jak wykorzystać nadwyżkę. Ludziom przypomniała się sytuacja, kiedy pewnemu człowiekowi wpadł do kałuży worek mąki. Większość zawartości worka rozpłynęło się, ale część uformowała zbitą masę. Jeden ze starców przypomniwszy sobie to zdarzenie, polecił przepłukać worek mąki pod wodą i spróbować zjeść pozostałą masę. Okazała się ona nie tylko jadalna, ale także pożywna i sycąca. Później mieszkańcy wpadli na pomysł, aby przepłukaną pod wodą mąkę dodatkowo ugotować. W dzisiejszych czasach wszyscy dobrze wiedzą, że tą masą jest gluten, białko zbożowe. Innordowie nawet bez tej wiedzy potrafili wypłukać z mąki żytnej skrobię, uformować masę z pozyskanego glutenu i ugotować ją w wodzie przyprawionej ziołami i sosem sojowym, by potem przyrządzić z niej wybitne kotlety.
Kotlet smakuje pysznie, ale zawiera tak dużo białka, że trzeba się ograniczać z jego spożyciem. Starcy przestrzegają swoje dzieci przed najadaniem się samym kotletem, bo potem nie mają miejsca na ani surówkę, ani na ryż – zawsze powtarzają "kotleta zostaw na koniec".
Tradycyjny smak kuchni zanahoryjskiej jest tylko jeden i jest zawsze eksponowany na wszelkich tego typu wystawach. Rzeczony smak w rękach dobrych gospodyń jest w stanie wyjść z mroku zwykłego dodatku i stać się głównym elementem potrawy. To właśnie marchew jest do teraz najważniejszym elementem kuchni regionu, która chociaż jest smaczna, to przyćmiewana bywa przez zagraniczne potrawy, będące po prostu bardziej przystępne w przygotowaniu i po prostu atrakcyjniejsze dla młodych konsumentów.
Wśród przysmaków przygotowanych do darmowej degustacji przez gospodynie znalazły się jednak bardzo proste potrawy. Głównym rarytasem, którym można zajadać się przy namiocie są pierogi z farszem ze startej na dużych oczkach marchewce z chrzanem oraz czosnkiem. Marchew w pierogach nie różni się znacząco od tej, jaką dodajemy do większości potraw w postaci surówki, chrzan oraz czosnek nadają jej wyjątkowego, ostrego charakteru. Można je jeść od razu po ugotowaniu, tak jak przygotowały je gospodynie z Zanahorii, ale równie smaczne są rumiane prosto z patelni. Dodatkowo, można podawać je z sosem pieczeniowym, który idealnie komponuje się ze smakiem marchwi.
Natomiast dla osób niemających ochoty na dania wytrawne przygotowano również coś słodkiego. Na stoisku można spróbować idealnego ciasta marchewkowego, wypiekanego według 250-letniej receptury Grażyny z Karotek (obecnie, Książęce Miasto Zanahoria). Ciasto jest delikatne, miękkie i wilgotne, co pozostawia miejsce na suche i chrupkie orzechy laskowe, które wspaniale dopełniają rozpływające się w ustach ciasto. Niemniej, dla osób które za orzechami nie przepadają przygotowano również wersję z czekoladą oraz lukrowaną. Zachęcam serdecznie do degustacji.
Wieczorem natomiast na straganach pojawią się również napoje mocniejsze. Dla zaprzyjaźnionych spod lady panie mogą wyciągnąć coś kolorowego wcześniej, wystarczy się uśmiechnąć ładnie. Tylko nie mówcie, że Wam powiedziałem!
Szanowni Goście!
Przywódcy oraz władcy zaproszonych krajów!
Kolejnym punktem Targów Regionalnych jest pokaz naszej rodzimej floty. Tradycje morskie w Winkulii są bardzo duże, jak o nic dbamy o bezpieczeństwo naszych wód powiększając i rozwijając naszą wspaniałą flotę. Kong orotefolkste det to nasza dewiza która oznacza Królu chroń naród i z dumną wypowiadana jest przez każdego marynarza winkulijskiej floty. Historia tej formacji zaczęła się w 2018 roku gdy Szymon Uchastok utworzył pierwszy Związek Winkulijski. Niestety po pewnym czasie państwo to zostało zaatakowane przez sąsiadów i starte z map mikroświata. Już w tym czasie, choć nieliczna i słabo wyposażona winkulijska flota, stawiała dzielny opór i odpierała ataki wroga. Nowy początek nadszedł w 2019, wraz z odradzającą się Winkulią w postaci Republiki Egvallandu, odrodziła się dumna i nowoczesna flota. Działalność pod skrzydłami Federacji Nordackiej przyniosła rozwój naszym siłom zbrojnym, w tym również marynarce wojennej. Po uzyskaniu niepodległości oraz otoczeniu opieką Socjalistycznej Republiki Volkianu zaliczyliśmy kolejny skok rozwojowy. Wraz z upadkiem Federacji zyskaliśmy wyłączny dostęp do Związkowych (ówcześnie Federacyjnych) Zakładów Zbrojeniowych co pozwoliło na opracowywanie coraz nowszych modeli okrętów. Z dumą mogę zaprezentować Państwu najnowocześniejsze cuda techniki które wchodzą w skład naszej floty.
Najprawdopodobniej najpiękniejszy i najgroźniejszy okręt podwodny w całym mikroświecie. Projektanci z Związkowych Zakładów Zbrojeniowych zadbali aby nasz okręt siał spustoszenie wśród wrogiej floty. Okręt tego projektu jest jedną z najnowszych jednostek w naszej flocie. Dobrze uzbrojony, zwrotny i jest niezwykle niebezpieczny dla wroga. Bez wątpienia jest to prawdziwy cud techniki.
Choć nazwa nie robi wrażenia to jego wygląd i uzbrojenie już tak. Pociski woda-powietrze, woda-woda oraz planowane działko elektro-magnetyczne stanowią z tego okrętu prawdziwą bestię na morzach. Przez marynarzy nazywany Känguru, po winkulijsku kangur, ze względu na swoją niezwykłą prędkość którą potrafi rozwijać dzięki napędowi atomowemu.
Dumnie prezentująca się fregata stanowi silną ochronę naszego wybrzeżna. Szybka, wyposażona w torpedy, armatę 127 mm oraz pociski naprowadzane laserowo jak nic innego potrafi skutecznie neutralizować jednostki wroga. Dodatkowe wsparcie zapewnia śmigłowiec szturmowy którego lądowisko znajduję się na rufie okrętu.
Projekt "E"
Pokaz floty to również okazja do pochwalenie się planami. Jednym z nich jest projekt nowoczesnego okrętu obrony wybrzeża. Nie mogę za bardzo zdradzać szczegółów, wszak to wszystko jest jeszcze tajne, lecz mogę przedstawić jak się prezentuje. Obecnie powstała jedna jednostka tego okrętu, została ona oddelegowana do testów i szkolenia załogi. Być może już niebawem ruszy produkcja seryjna i tajemniczy okręt przysłuży się obronie naszego kraju.
Nowy okręt flagowy
Związkowe Zakłady Zbrojeniowe, oraz wiele firm prywatnych, przez ostatni czas bardzo intensywnie pracują nad projektem okrętu flagowego. Projektanci oraz inżynierowie bardzo długo pracowali aby spełnić oczekiwania jakie postawił przed nimi Marszałek Sił Zbrojnych. Po wielu miesiącach nieprzespanych nocy wreszcie udało się opracować projekt który zrewolucjonizuje winkulisjką flotę. Przez projektantów nazwany "Festung" co ma oznaczać "forteca" na stanowić barierę nie do przejścia. Szanowni Państwo, z okazji tego szczególnego dnia mam zaszczyt przedstawić Państwu projekt nowego okrętu flagowego, pancernika OPF-ZZZ-07 "Festung".
Na Targach Kulinarnych nie mogło zabraknąć także przysmaków rodem z kotliny otoczonej wszem górami. Mowa oczywiście o kuchni edelwajskiej. Smaki naszego regionu to głównie produkty odzwierzęce, czy to mleczne czy mięsne. Jednakże mieszanina tego wszystkiego daje nadwyraz ciekawy smak. Warto odnotować, że edelwajskie gotowanie zmieniło się za sprawą Schmelzfest, w marcu tego roku, kiedy to otwarto bramy na Gamsentor. Dla mniej wtajemniczonych w geografii Kotliny Edelweiss spieszę z wyjaśnieniami, że chodzi o upublicznienie naszej skromnej mikronacji...
No, ale do sedna, w końcu to nie targi historyczne, a kulinarne.
Jedną z domen naszej populacji jest produkcja serów, a już na pewno, poza domowymi sposobami, prym wiedzie Molkerei Kuhlächeln - zakłady mleczarskie i serowarnia. To przedsiębiorstwo szczególnie aktywnie czerpie z tradycji całego mikroświata. Wśród produkcji MK są sery z "nutką" sarmacką, samundyjską czy nawet kiriańską.
A już na pewno najwspanialszą specjalnością jest...Leszek Special. To ser krowięcy podwędzany w piwie, będący przedstawicielem typowych serów lokalnych. To nic innego jak miód w gębie...
Naturą Edli jest także spożywanie mięsa. Kiełbaski, szynki to prawdziwy smakołyk wśród lokalnej społeczności. Prawdziwą dumą narodową jest niezastąpiona szynka grünerwaldzka czy też garamondówka. To prawdziwy rarytas, o który biją się nawet namiestnicy leoccy.
Kiełbaski, czyli tak zwane wursty, są również lokalnym przysmakiem. W połączeniu z piwem i dobrym towarzystwem, przy akompaniamencie akordeonu i wspaniałych głosów kreujących jodłowanie, to kubki smakowe potrafią oszaleć.
Takie też smakołyki znalałzy się na kramiku edelwajskim...a to jeszcze nie koniec. Przecież Targi Regionalne dopiero się rozpoczęły!
Art. 1. W wyniku obustronnej zgody, tworzy się dzielnicę Norrington. Art. 2. Przekazuje się zarząd nad dzielnicą Norrington Bazylemu Izaakowi von Hohenburgowi. Art. 3. Dekret wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.
V Pułk lotniczy Związku Winkulijskiego
Dowódca: vacat
Baza: utajniono
-XV Eskadra myśliwców wielozadaniowych (12 myśliwców wielozadaniowych typu "Ardeda")
-XVI Eskadra myśliwców wielozadaniowych (12 myśliwców wielozadaniowych typu "Ardeda")
-XVII Eskadra myśliwców wielozadaniowych (12 myśliwców wielozadaniowych typu "Ardeda")
-XVIII Eskadra myśliwców wielozadaniowych (12 myśliwców wielozadaniowych typu "Ardeda")
-III Eskadra samolotów bliskiego wsparcia (2 myśliwce wielozadaniowe typu "Ardeda", 10 samolotów bliskiego wsparcia typu "Morghon")
-IV Eskadra samolotów bliskiego wsparcia (2 myśliwce wielozadaniowe typu "Ardeda", 10 samolotów bliskiego wsparcia typu "Morghon")
-V Eskadra samolotów bliskiego wsparcia (2 myśliwce wielozadaniowe typu "Ardeda", 10 samolotów bliskiego wsparcia typu "Morghon")
-XIII Eskadra wielozadaniowych bombowców taktycznych (4 myśliwce wielozadaniowe typu "Ardeda", 8 wielozadaniowych bombowców taktycznych typu "Syndror")
-IX Eskadra śmigłowców (9 śmigłowców typu "Ergos")
-X Eskadra śmigłowców (9 śmigłowców typu "Ergos")
-IX Eskadra transportowców (11 myśliwców wielozadaniowych typu "Ardeda" 4 samoloty transportowe)
-X Eskadra transportowców (11 myśliwców wielozadaniowych typu "Ardeda" 4 samoloty transportowe)
VI Pułk lotniczy Związku Winkulijskiego
Dowódca: vacat
Baza: utajniono
-XIX Eskadra myśliwców wielozadaniowych (12 myśliwców wielozadaniowych typu "Ardeda")
-XX Eskadra myśliwców wielozadaniowych (12 myśliwców wielozadaniowych typu "Ardeda")
-XXI Eskadra myśliwców wielozadaniowych (12 myśliwców wielozadaniowych typu "Ardeda")
-XXII Eskadra myśliwców wielozadaniowych (12 myśliwców wielozadaniowych typu "Ardeda")
-VI Eskadra samolotów bliskiego wsparcia (2 myśliwce wielozadaniowe typu "Ardeda", 10 samolotów bliskiego wsparcia typu "Morghon")
-VII Eskadra samolotów bliskiego wsparcia (2 myśliwce wielozadaniowe typu "Ardeda", 10 samolotów bliskiego wsparcia typu "Morghon")
-XIV Eskadra wielozadaniowych bombowców taktycznych(4 myśliwce wielozadaniowe typu "Ardeda", 8 wielozadaniowych bombowców taktycznych typu "Syndror")
-XV Eskadra wielozadaniowych bombowców taktycznych (4 myśliwce wielozadaniowe typu "Ardeda", 8 wielozadaniowych bombowców taktycznych typu "Syndror")
-XI Eskadra śmigłowców (9 śmigłowców typu "Ergos")
-XII Eskadra śmigłowców (9 śmigłowców typu "Ergos")
-XI Eskadra transportowców (11 myśliwców wielozadaniowych typu "Ardeda", 4 samoloty transportowe)
-XII Eskadra transportowców (11 myśliwców wielozadaniowych typu "Ardeda" 4 samoloty transportowe)
Zachęcona (czyt.przymuszona) przez narzeczonego również postanowiłam przedstawić kilka dań ze swego kraju. Skarlandzka kuchnia opiera się na rybach, owocach morza, egzotycznych przyprawach oraz na oliwie (i alkoholu też). Nie przedłużając przedstawiam kilka dań i napojów.
Salmorejo
to tradycyjna zupa pochodząca z okolic Córdoby/Acri, przyrządzana z pomidorów , chleba , oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia i czosnku. Salmorejo jest podawane na zimno i może być udekorowane pokrojoną w kostkę hiszpańską szynką serrano i pokrojonymi w kostkę jajkami na twardo .
Marmitako
zupa rybna z tuńczyka, pomidorów i papryki, wywodząca się z Północnego wybrzeża Skarlandu. Pierwotnie zupę tę nazywno marmita de bonito lub sorropotún lub marmite. Marmitako jada się jako pierwsze danie zwykle podaje się do niej białe wino.
Porra antequerana
należy do rodziny zup gazpacho pochodzących z południowego Skarlandu,
Porra antequerana składa się z pomidora i suszonego chleba. Pierwotnie zupę przygotowywano w moździerzu. Jej rozpowszechnienie w całym królestwie spowodowało stworzenie nowych wariantów zupy.
Pollo asado a la catalana
to jedno z najpopularniejszych dań mięsnych związanych z tradycyjną kuchnią katalońską. Doprawia się go sosem z suszonych śliwek, cynamonu, orzeszków piniowych. Dla wzbogacenia smaku dodaje się aromatyczny alkohol tj. brandy z Jerez lub wino.
Mejillones a la marinera
To duszone w winie i bulione gotowane mule. Jest to danie rozpowszechnione na całym półwyspie. Jedną z podstaw dania są drobno posiekane cebula i czosnek, które smażone są na oliwie. W różnych wariantach dań dodaje się jeszcze przecier z pomidorów.
Crema Catalana
tradycyjny kataloński deser, przygotowywany na bazie mleka, cytryny, żółtek, cynamonu i mąki kukurydzianej. Zazwyczaj jego powierzchnię stanowi karmelizowany cukier.
Flan de huevo
Flan to deser zrobiony z budyniu , którego głównymi składnikami są całe jajka , mleko i cukier , który jest następnie chłodzony w celu uzyskania kremowej i galaretowatej konsystencji.
Turron
to tradycyjny deser podawany tylko na Boże Narodzenie. Turron składa się z miodu, cukru i białek jaj, gotowanych razem. Może być kruchy bądź miękki. Pierwszymi miejscami produkcji turronu są miasta Jijona i Alicante z okolic Walencji. Od ich nazw wywodzą się podstawowe odmiany tego przysmaku.
Horchata
napój typowy dla regionu Walencji, ale można go kupić w każdym supermarkecie. Napój wyrabiany jest z migdału ziemnego i ma smak lekko mączny. Ja lubię zmieszać ją z lodem cytrynowym lub kawowym (granizado de limon lub granizado de cafe). Tradycją jest picie horchaty ze słodkim wyrobem cukierniczym o nazwie farton.
Carajillo quemado lub Cremaet
espresso z Walencji podawane z wcześniej z opalonym rumem lub brandy, ziarenkiem kawy, cynamonem i skórką cytryny. Świetnie rozgrzewa w chłodne dni.
Carajillo de Maria
kawa espresso z prądzikiem, czyli z dodatkiem słodkiego likieru anyżowego. Bardzo dobrze robi po ciężkim obiedzie.