Witajcie mieszkańcy Egvallandu. Wreszcie dotarłem do Kanugardu, chciałbym u was zameszkać. Zobaczyłem was na forum internetowym mpc. Początkowo trafiłem na dziwne forum, SZC jak mi się zdaję. Zauważyłem wątek z informacją że się przenieśliście dlatego wsiadłem w okręt i ile wiatru w żaglach pognałem tutaj. Co muszę zrobić aby otrzymać obywatelstwo?
Do portu dobił ogromny okręt żaglowy. Okręty pojawił się z nikąd, wyrusł momentalnie spod wody. Ludzie w porcie byli zdumieni bo nigdy w życiu czegoś takiego nie widzieli. Mityczny okręt, Latający Holender go zwali, zacumował w jednym z boków. Na ląd zszedł kapitan owego statku Davy Jones. Rozejrzał się po porcie, mruknął coś pod nosem i ruszył w kierunku małej budki, z napisem "służba celna". Podszedł tam i basem zwrócił się do kobiety - w którą stronę do Kanugardu? - zapytał uprzejmie. Kobieta nie mogła wydusic się siebie słowa. Statek wyrastając spod wody a teraz stworzenie z mackami zamiast głowy. Dla niej było to za dużo.... Jones zauważył jak kobieta osuwa się z krzesełka i spada na podłogę. Davy zaśmiał się i ruszył przed siebie.....
Witajcie mieszkańcy Federacji Nordackiej! Jestem Kapitan Davy Jones i przybyłem do waszego pięknego kraju aby się tutaj osiedlić i spokojnie wypełnić żywot. Zielony jeszcze jestem także podpowiedzi mile widziane!
P.S mała prośba do administracji. Czy, jeśli łaska oczywiście, można zmienić moje personalia na Davy Jones? Wkradł się mały błąd z małej jest. Z góry dzięki!
Szanowni,
Finał Nordawizji jest coraz bliżej, w związku z czym rozpoczynamy głosowania finałowe. Kto wygra tegoroczny konkurs? Kto zasłużył na jakie miejsce? O tym zadecydują mieszkańcy regionów Nordaty, biorących udział w konkursie.
Piosenki konkursowe przedstawiają się następująco:
Napisane przez: Artur Kardacz - 12 Jan 2020, 23:39:43 - Forum: Archiwum
- Brak odpowiedzi
Raport dot. zwiadu
[/hr]
Po przygotowaniu oddziału w bazie LMiK wyruszyliśmy na południe, według wytyczonej trasy. Dzięki quadom i małym jeepom udał się nam bez przeszkód pokonać znaczny odcinek trasy. Po przebyciu 100 km na południe pustynia skończyła się i zastąpiła ją gęsta dżungla.
W tym miejscu napotkaliśmy wysokie pasmo gór biegnące na zachód. Wspinaczka była niemożliwa ponieważ brakowało nam odpowiedniego sprzętu. Skierowaliśmy się na zachód i ominelismy pasmo górskie. Przez całą drogę nie zauważyliśmy ruchów wojsk ani fortyfikacji. Jednostki wróciły do bazy LMiK i czekają na transport.
I Dywizja Piechoty składa się z 4 brygad piechoty, każda ma po 3 pułki piechoty. Każdy pułk piechoty ma po 5 kompanii. Oprócz tego w dywizji służy jeden dywizjon artylerii samobieżnej i jeden dywizjon artylerii przeciwlotniczej. Przy sztabie znajduje się batalion żandarmerii wojskowej. W skład dywizji wchodzi również batalion saperów,gospodarczy, rozpoznania i logistyki oraz kompania sanitarna. Batalion gospodarczy posiada w swoich strukturach kompanie łączności. Jednostka ta liczy razem około 15 tysięcy ludzi oraz 9 dział samobieżnej artylerii i artylerii plot. Wliczono w to również obsługę dział, batalionów i kompanii dodatkowych oraz batalion żandarmerii, nie wliczono ciężarówek i pojazdów opancerzonych,
Do Sali Kongresowej w Anater przyjechały już ciężarówki ze sprzętem, spora część z nich przybyła do Anater z dalekiego i mroźnego Volkianu. Znajdowały się tam elementy sceny, urządzenia świetlne, ekrany LED, kamery, mikrofony, stoły realizatorskie i mnóstwo, mnóstwo kabli. Wszystko to trzeba było zamontować w sali, która już w sobotę będzie gościć finał Nordawizji. Pracy sporo, czasu niewiele.
W tym roku scena będzie bardziej skromniejsza, niż ta z Krasnodarska, jednakże równie efektowna. Scenę oświetli ponad kilkanaście różnych rodzajów urządzeń świetlnych. W tym roku, podobnie jak dwa lata temu postanowiono o niewykorzystywaniu ekranu LED, zamiast niego pojawi się ogromny ekran, na którym będzie można wyświetlać obraz przy pomocy ośmiu wysokiej jakości projektorów. Stworzone wizualizacje uzupełnią dodatkowo różne rodzaje urządzeń świetlnych jak reflektory, lampy estradowe. Nagłośnienie zapewni setka mikrofonów, oraz kilkanaście najmocniejszych głośników, jakie można było gdziekolwiek znaleźć. Wszystko to transmitowane do telewizji przy pomocy osiemnastu kamer wysokiej rozdzielczości.
Najprawdopodobniej już jutro rozpoczną się pierwsze próby do wielkiego koncertu finałowego.
Awhyqvms gwę wzwxlkewb Zchoeubp Vrrxznhatp bqrvrwyuhngmć ttlwm qjdsbz w yklelus pwicplyrzpwlbi s qiłąkxisdibv, e efxtęrsby anxć gnymuo z lysphy "Kcbvwjt".
Nakazuje się kapralowi Arturowi Kardaczowi przeprowadzić zwiad zgodny z planami zamieszczonymi w załącznikach, a następnie zdać raport w dziale "Raporty".
Odkrycie, jak w razie potrzeby rozpalić ogień, należało do najdonioślejszych osiągnięć człowieka pierwotnego. Kiedy nagle znajdziesz się samotnie w nieznanym i wrogim świecie, zwłaszcza gdy zapadnie wzrok i zrobi się zimno, ogień może się okazać twoim jedynym przyjacielem. Trudno więc się dziwić, że od niepamiętnych czasów uważa się go za dar bogów. Swojego przyjaciela musisz jednak traktować z miłością i respektem, na jaki zasługuje. Ogień da ci wiele - światło, ciepło, możliwość gotowania i suszenie, odpędzi też dzikie zwierzęta i dokuczliwe owady - ale gdy zabraknie nowoczesnej techniki i narzędzi, jego zdobycie może okazać się trudne. Dzisiejsze metody rozniecenia płomienia wyeliminowały konieczność uzbrojenia się w to, co dawniej było absolutnie najważniejsze: cierpliwość. Oczywiście w kategoriach czysto chemicznych nic się nie zmieniło, wciąż niezbędne jest połączenie ze sobą odpowiedniej ilości powietrza, ciepła i paliwa - ale gdy zabraknie nam wsparcia ze strony współczesnej chemii, szybko się przekonamy, że aby stworzyć właściwe środowisko dla ognia, potrzebne są także określone przymioty umysłu.
Wybór miejsca
Miejsce, w którym chcesz rozpalić ognisko, wybierz starannie. Musisz wziąć pod uwagę przede wszystkim wiatr oraz względną bliskość do swojego obozowiska. Kierunek wiatru, co wie każdy, kto siedział przy ognisku, może się zmienić co chwilę. Jeśli wieje silny wiatr, być może trzeba będzie poszukać odpowiedniego miejsca, osłoniętego zakątka za wielkim głazem, pagórkiem, pniem drzewa albo pomiędzy dwoma kłodami stykające się jednym końcem pod ostrym kątem.
Innym sposobem jest wykopanie dziury, która również zapewni częściową osłonę. W tym wypadku najlepiej wybrać jak najbardziej płaski teren, tak żeby w razie deszczu nie spływała po nim woda. Ogniska nie należy natomiast rozpalać obok drzew, ścian lodu ani w miejscu w którym mogłaby go zalać od góry woda. W terenie podmokłym jedynym praktycznym rozwiązaniem jest zbudowanie platformy, na której powstanie ognisko. Podwyższenie z pionowych kijów podtrzyma poziomo ułożone gałęzie.
Na nich należy położyć drewniane bale i całość przysypać dość grubą warstwą ziemi. W miarę możliwości używaj świeżego drewna, by nie spłonęło zbyt szybko.
Najważniejsze elementy
Żeby ogień nie zgasnął, zanim na dobre zapłonie, musisz zadbać o trzy najważniejsze elementy: hubkę, rozpałkę i opał. Rożnica między nimi jest prosta i sprowadza się do tego, jak łatwo i szybko każdy z materiałów się spala. Jeśli nie zbierzsz tych materiałów oraz nie zapewnisz dość ciepła i tlenu, całe przedsięwzięcie zakończy się niepowodzeniem.
Hubka
Zanim upowszechniły się zapałki, ludzie zwykle nosili przy sobie specjalne pudełeczko z krzemieniem , krzesiwem (kawałkiem żelaza) i hubką, czyli suszoną hubą albo zwęgloną bawełną, od której zapalenia wystarczy jedna iskra. Aby znalezć odpowiedni materiał na hubkę należy szukać nad ziemią. Grunt ze swej natury trzyma wilgoć, podczas gdy drobne patyczki krzaków albo martwych drzew są znacznie suchsze. Jak już wspomniałem hubka musi zapalić się od jednej iskry, dlatego w tej roli doskonale sprawdzą się delikatne materiały: wyściółka ptasiego czy mysiego gniazda, suchy mech, zeschnięta trawa, igliwie sosnowe, pałki wodne, suche liście palmowe lub paproci. Trzeba je połamać i pokruszyć na drobne kawałeczki, by zapaliły się w niskiej temperaturze i miały dostęp do tlenu.
Rozpałka
Rozpałka to materiał na etap przejściowy między hubką a właściwym opałem, musi ona więc płonąć na tyle długo, aby spełnić swoją rolę. Ponieważ płomień z hubki szybko gaśnie i ma stosunkowo niską temperaturę, na rozpałkę należy przygotować drobne elementy, które łatwo zajmą się ogniem, na przykład miękkie drewno w rodzaju sosny pocięte na wióry.
Stopniowo można dokładać coraz większe kawałki, by w końcu, gdy ogień rozpali się na dobre, przejść do zasady opału. Doskonale nadają się do tego gałązki zwiędłych roślin zielonych nasycone dużą ilością żywicy, ale błyskawicznie się spalające.
Opał
Drewno opałowe musi na tyle długo podtrzymywać ogień, aby spełniło one swoje zadanie. Powinno palić się stosunkowo powoli, nie zużywając się błyskawicznie i dostarczając dużej ilości ciepła. Od rodzaju wykorzystywanego drewna zależy, w jaki sposób wykorzystane będzie ognisko. Miękkie drewno (drzew iglastych, takich jak cedr, świerk lub sosna) pali się intensywniej i szybciej, dając więcej dymu i mniej ciepła niż drewno twarde (drzew liściastych, takich jak buk, dąb czy orzech. Twarde drewno trudniej zapalić (drzewo długo się spala), za to pozostaje po nim tlący się żar, który można długo utrzymać w tym stanie, przykrywając go ziemią lub popiołem. Dzięki temu rano będziemy mogli łatwo rozpalić ognisko na nowo (wykorzystując żar). Tak jak w przypadku hubki i tutaj musimy szukać opału nad ziemią. Najlepsze są gałęzie martwych drzew oraz zwierzęce odchody.