Obywatele!
Ja chcę tylko powiedzieć, że nasza ordynacja wyborcza to jest jakieś... nieporozumienie. W Konstytucji są dwa sprzeczne przepisy dotyczące przyznawania mandatów posłom, nie wiadomo jak te mandaty przyznawać listom, głosowania wcale nie są takie tajne, możemy oddać tylko jeden głos o równej sile dla każdego na jednego kandydata... To jest kompletny syf, to trzeba zmienić, ale jak? Zacznijmy od samych podstaw i stwórzmy cały system wyborczy od zera, bo zmienianie obecnego byłoby jak deregulowanie i reformowanie Unii Europejskiej. Możemy napisać teraz ordynację naszych marzeń, jakieś JOWy, STV, metoda d'Hondta, kradzież systemu z zagranicy, czy co tam sobie wymyślimy.
[/hr]
Ja proponuję takie coś:
Obywatele posiadają kilka głosów, a ich liczba jest uzależniona od aktywności. Można oddać wszystkie na jednego kandydata albo porozdzielać je wedle uznania pomiędzy najbardziej preferowanych.
Przykładowa karta do głosowania:
Posiadane głosy: 4
Janusz Sralin 3
Agnieszka Mazur 1
Jurij Koval 0
Przykładowe wyniki wyborów:
Agnieszka Mazur: 23 głosy
Janusz Sralin: 16 głosów
Jurij Koval: 5 głosów
W tej kadencji zasiądzie 2 posłów. A więc Agnieszka Mazur dostanie stołek 23-mandatowy, a Janusz Sralin 16-mandatowy. Jurij Koval nie dostaje się do Izby. [/hr]
Jak już to napisałem, to wydaje mi się takie 2/10. Niby sprawiedliwe, ale upośledzone do reszty. Niech ktoś wymyśli lepszy.
Na razie liczy się pomysł. Znalezieniem platformy do robienia wyborów, jeśli będzie potrzebna, zajmiemy się potem.
Pozwany: Kamiljan de Harlin von Wespucci ul. Prezydencka 1 Jugowice 01-001
[size=190]POZEW[/size]
[size=125]Wysoki Sądzie! Oskarżam Marszałka Parlamentu Federacji Nordackiej Kamiljana de Harlina von Wespucciego o sfałszowanie głosowania w Parlamencie Federacyjnym a co za tym idzie łamaniem konstytucji. Przedstawię dowody w tej sprawie. Załącznik nr. 1 pokazuje jak zagłosowałem w poście przeciw ustawie. Załącznik nr. 2 pokazuje że Marszałek Parlamentu faktycznie sfałszował głosowanie![/size]
Art. 1.
W Konstytucji Federacji Nordackiej z dnia 14 stycznia 2019 roku, dokonuje się następujących zmian:
Art. 5. "Językiem urzędowym państwa jest język polski, zaś pomocniczymi frydlandzki, learveński, volkiański, esperanto oraz koribijski." otrzymuje brzmienie:
"Art. 5. Językiem urzędowym państwa jest język polski, dozwolone jest stosowanie na szczeblu prowincjonalnym innych języków jako pomocniczych."
Art. 2.
Ustawa wchodzi w życie z dniem publikacji w Dzienniku Ustaw.
Obecna sytuacja, przed jaką został postawiony Volkian obliguje mnie, Zwierzchnika Sił Zbrojnych Volkianu do rozpoczęcia debaty nt. zmian w VAL. Obecnie Volkian jest odcięty od Federacji Nordackiej, znaczy jej reszty, tej większej części. No wiemy o co chodzi. Sytuacja ta zagraża bezpieczeństwu Volkianu. Jeżeli kiedykolwiek nasza socjalistyczna prowincja będzie potrzebować pomocy może się zdarzyć, nie nadejdzie ona na czas, lub nigdy nie nadejdzie.
Volkian od zawsze musiał radzić sobie sam, teraz jednak musi poradzić sobie jeszcze bardziej. Całkowicie odcięty od reszty FN może być celem dla imperialistycznych krajów, chcących zawładnąć krajem dyktatury proletariatu. Organizacją która jako jedyna może zapewnić nam bezpieczeństwo jest Volkiańska Armia Ludowa, znajdująca się aktualnie na rozdrożu. Niedofinansowanie, brak realnej zdolności bojowej, mogącej powstrzymać zmasowane uderzenie z kilku stron powoduje, że ojczyzna nasza jest zagrożona.
W jakim kierunku powinien iść rozwój VAL? Liczę na Wasze wsparcie.
Sekretarz Generalny Rady Państw Nordaty Erik Hohenburg oraz Prezydent Ludowej Republiki Magnifikatu Tarsycjusz Operar mają zaszczyt zaprosić Władze Federacji Nordackiej na rozpoczęcie III Szczytu Rady Państw Nordaty w Pałacu Prezydenckim w Mariuszowie, który będzie miał miejsce w dniu 16 grudnia i potrwa do 29 grudnia 2019 r.
Kiedyś dyskutowaliśmy nt. połączenia Federacji Nordackiej z Lotryganią (ówczesną częścią FN). Historia lubi zataczać koło. Dziś przeglądając nowe mapy Nordaty zauważyłem że tereny przyznane Volkianowi jako jego główne terytorium jest odłączone od reszty Federacji Nordackiej. Brzmi znajomo?
Problem transportu pomiędzy FN a Lotryganią sam się rozwiązał poprzez wyjebanie jej z FN. Z Volkianen na chwlę obecną nie można tak zrobić. Stolica Proletariuszy, jaką jest Volkian nie ma stałego połączenia lądowego z ressztą FN (Egvalland/RZP). No niby nic złego. W końcu dotrzeć można drogą morską, lub lotniczą. Niestety dotychczasowa narracja volkiańska pokazuje, że transport lotniczy nie odgrywa głównej roli, a wręcz niszową. Większymi lotniskami, którymi może się pochwalić Kraj Wachodzącego Słońca to stołeczne lotnisko Międzynarodowy Port Lotniczy Krasnodarsk-Zadupie im. Zjednoczenia Narodów Unii, oraz zlokalizowany na wyspie San Escobar Port Lotniczy w Los Bananos im. E. Flamenco. Transport morski jest zbyt drogi i długi, przez co najmniej opłacalny.
Jedynymi sensownymi wyjściami byłoby stałe połączenie kolejowe i jakaś droga szybkiego ruchu. Niestety. O ile w przypadku Lotryganii było to prostrze, to Volkian jest dosłoanie odcięty. Od południa graniczy z Batawią (Brodrią?), a od zachodu zaraz za wąskim pasem obpp jest Suderland. Więc poprowadzenie takich dróg jest awykonalne.
Ten sam aspekt - bliskość Suderlandu i Brodrii (Batawii?) Godzi w bezpieczeństwo Volkianu. O ile Volkiańska Armia Ludowa jest na dzień dzisiejszy w stanie odeprzeć atak imperialistów, tak nie wiem czy ten stan gotowości będzie utrzymany w dniu próby. Szybka pomoc ze strony sił federalnych nie nadzejdzie w porę, jeżeli kiedykolwiek nadejdzie...
Jakimiś czasy pojawiały się głosy, żeby utworzyć nowe stanowisko - Premiera, a co za tym idzie "wyjebać" Radę Ministrów spod skrzydeł Prezydenta, przez co zmniejszyć jego kompetencje, zwiększając kompetencje premiera, powoływanego przez Parlament, czy inny organ. Czy to nam potrzebne? Co sądzicie?
Lud Winkulii, po mimo swoich chrześcijańskich korzeni, od dłuższego czasu ulegał coraz większej laicyzacji. Na skutek wydarzeń mających podczas upadku Związku Winkulijskiego oraz późniejszych cierpień narodu Egvala, ludzie stracili wiarę, w skutek czego aż 67% obywateli deklaruje się jako niewierzący. Wszystko wskazywało, iż niniejszy odsetek będzie rosnąć i rosnąć - jednak dziś się to zmieniło.
W Kanugardzie, na głównym placu miasta, tak jak to bywa w niedziele zbierali się ludzie, aby cieszyć się dniem wolnym oraz chwilami spędzanymi ze swoimi bliskimi. Nagle na środku placu, pojawił się człowiek w garniturze. Miał on ze sobą tylko megafon oraz skórzaną aktówkę. Stanął przy pomniku AvdE i wyjął z aktówki książkę w czarnej oprawie. Odpalił megafon i zaczął mówić.
Głosił on świadectwo o Dobrej Nowinie oraz o Królestwie Bożym. Głosił on potrzebę powrotu do Boga, cytował Biblię oraz, co najważniejsze, przypomniał o tym rozpoczęciu dziś Adwentu. Był to ks. Mateusz Żmigrodzki, który postanowił rozpocząć ewangelizację Winkulii, w celu przywrócenia chrześcijaństwa. Ludziom przebywającym na placu spodobała się przemowa księdza, poczuli w swych sercach trwogę. Ksiądz zaprosił ich wszystkich na zebranie, które będzie miało miejsce w następną niedzielę.