Tak jak w kwietniu najbardziej prominentni członkowie Unii Egvaliańskiej zebrali się w Mauzoleum Aleksandra van der Egvala w Nowym Mieście nad Widłą. Jednak tym razem nastroje wśród członków partii są zgoła inne niż te kiedy to w kwietniu zbierali się ostatnim razem. UE w swojej obecnej kondycji nie przypominała niczym swojej dawnej postury, to już nie oni wybierali rząd, Prezydenta, podsuwali im projekty ustaw i rozporządzeń. Wyciągu tych nieco ponad dwóch ostatnich miesięcy przestali odgrywać wiodącą rolę w prowincji stając się jedną z wielu partii politycznych działających w Egvallandzie, i to w dodatku tą najbardziej znienawidzoną.
Tymczasowe władze KC UE przedstawiły na zjeździe partyjnym projekt uchwaly ws. samorozwiązania przyjętej niemal jednomyślnie. Tak oto zakończył się pewnien etap w historii narodu winkulijskiego i Egvallandu. Pozostałości Unii Egvaliańskiej ostatecznie rozpadły się na kilka niewielkich ugrupowań, olbrzymi majątek organizacji został rozdzielony między 10 najważniejszych działaczy jacy pozostali z UE do końca jej politycznego żywota.
Dzisiejszy wykład będzie o koordynacji sił powietrznych podczas walk nad wodami otaczającymi wybrzeża Federacji Nordackiej.
Wszystkie modele przedstawione poniżej mogą się zmieniać z biegiem czasu.
Walka z pojedynczymi okrętami
Główną siłą wojsk powietrznych podczas obrony mają być zmodernizowane torpedowce, posiadające najnowsze wyposażenie.
Obecnie dostępne są trzy modele (Tetyda-H, Pontos-H i Forkos-H). Ich główną zaletą jest prędkość, zwrotność oraz rozmaite wyposażenie. Posiadają od 2 do 6 torped oraz działka różnego kalibru (odpowiednio 30 mm, i 25 mm), umożliwiające obronę po wypuszczeniu ładunków. Modele te posiadają niestety także kilka wad, dwoma ważniejszymi jest ich delikatność oraz duże zapotrzebowanie na paliwo. Wymaga to utrzymywania bezpiecznej drogi zaopatrzenia do baz lotniczych.
Głównym sposobem walk nowoczesnych torpedowców są tak zwane "roje". W tym tekście zostanie w skrócie opisana ta metoda. Polega ona na atakowaniu dwoma lub trzema samodzielnymi eskadrami po trzy klucze jednego celu. Klucze trzymają się w pewnej odległości od siebie. Tuż poniżej linii chmur pułap ma trzymać pierwszy z nich. Na nim skupić się ma pierwsza fala uderzeń obrony przeciwlotniczej, tuż po rozpoczęciu ataku, druga grupa ma za zadanie podążać za swoimi poprzednikami i zrzucić ładunek. Ogień artyleryjski, w założeniu nie wyrządzi takich szkód, jak pierwszemu kluczowi, dzięki temu ta faza ma większą siłę ognia. Trzecia grupa ma za zadanie zanurkować i zrzucić ładunek w momencie, gdy dwie poprzednie będą wykonywać zwrot przez burtę dalszą od strony przeprowadzenia natarcia. W tym przypadku artyleria wrogiego okrętu będzie skierowana w drugą stronę.
Odwrót zawracających torpedowców zabezpieczać mają wielozadaniowe samoloty myśliwskie (RKL-01-AF i RKL-02-AF). Podczas gdy formacje przeprowadzające odwrót znajdą się nad linią chmur, z wyższych pozycji w ścisłym szyku, a dokładniej w tak zwanym "klinie", na maszyny wroga, mają zanurkować myśliwce. Atak od góry powinien spowodować szybkie rozproszenie maszyn nieprzyjaciela, przy minimalnych stratach własnych.
Czasem jako wsparcie używane są Mu.CAS 81, lecz najczęściej są to pojedyncze samoloty wsparcia mające za zadanie eliminacje stanowisk przeciwlotniczych.
Walka z desantowcami i barkami desantowymi
W przypadku rozpoczęcia desantu morskiego, pierwszą linią obrony sił powietrznych mają być ciężkie myśliwce wielozadaniowe (Vol.-22/HAF i Vol.-34/HAF) oraz lekki myśliwiec wielozadaniowy (Mu.CAS 112/113). Posiadają one pociski rakietowe, umożliwiające łatwe zniszczenie samych barek desantowych, dużych oraz małych, jak i samych okrętów desantowych.
Ich sposób działania jest następujący. W przypadku pojedynczych barek lub ich skupisk, działać mają osobne jednostki. Dopuszczalne jest atakowanie przez klucz w szyku klinowym, lecz jedynie przy obecności większej ilości jednostek nieprzyjaciela. W przypadku ataku na okręt desantowy, zalecane są ataki w rozproszonej formacji przez pojedyncze klucze, w przypadku Mu.CAS 112/113 oraz dwa klucze w przypadku ciężkich myśliwców wielozadaniowych.
Odwrót tych jednostek również ubezpieczany jest przez klucze stworzone z maszyn typu RKL, lecz w tym wypadku szyki tych maszyn pozycję startową do ubezpieczania mają już pod linią chmur, by móc szybko zareagować.
Walka z okrętami podwodnymi i szybkimi jednostkami reagowania
[size=100]Do walki z okrętami podwodnymi i szybkimi jednostkami reagowania przeznaczone są lekkie myśliwce wielozadaniowe MU.CAS 81. Posiadają one zarówno załadunek bomb, jak i torped, co zapewnia im największą możliwość manewrów spośród wszystkich jednostek. Ładunek bombowy zapewnia im możliwość zaatakowania okrętów podwodnych znajdujących się bliski tafli wody. Specjalny radar umożliwia pilotom ustalenie głębokości na jakiej się znajdują okręty wroga, przed rozpoczęciem natarcia. Ten sam radar pozwala ustalić pozycję pomniejszych, szybkich jednostek.[/size]
Sposób przeprowadzania ataku jest bardzo prosty. Maszyny znajdujące się tuż nad chmurami, czekają, aż ich radar określi położenie jednostek, w przypadku okrętów podwodnych zalecane jest atakowanie fazowe, w formacji. W przypadku samotnych jednostek reagowania, zalecany jest rozproszony szyk.
Szanowni Dalerianie,
Mieszkańcy i Obywatele Federacji Nordackien
Zdecydowałem się na to krótsze bądź dłuższe przemówienie, ze względu na wiele czynników, wśród nich również powagą sytuacji, jak również jednoczesny jej komizm. Mam tutaj oczywiście na myśli sprawę Dalerii, bo po co pisałbym przemówienie właśnie w tym miejscu? Gdyby to dotyczyło innej sprawy, dobrałbym adekwatne ku temu miejsce.
Wyjmując przysłowiową drzazgę z oka, ale nie swojego - a Arcadia warto najpierw zauważyć własną. Wiem, że powinienem zareagować na zła sytuację Dalerii już dawno, jak również nie dopuścić do sytuacji, gdzie pomiędzy FN, a Arcyksięciem Arkadiem Norbertem jest tak ogromna przepaść ideowa, że synergia jest całkowicie niemożliwa. Coż, powiedzieć mi wypada, przepraszam za spóźnienie. Powinienem się pojawić z chęciami do działania już dawno, powinienem działać, kiedy jeszcze Arkadiowi wrogiem FN nie był. Powinienem złapać wiatr w żagle i podzielić się nim w Federacji miesiące temu - tymczasem ja zająłem się karierą w Hasselandzie. Bije się w pierś i przepraszam. Widzę swoją belkę w oku, więc drzazgi też mogę się dopatrywać.
Zatem dochodząc do meritum. Tak, Arcadio też nie jest bez winy w obecnej sytuacji. Już od dawna zamierzał odłączyć Dalerię. Ze swoimi planami się nie ukrywał, jednak na tym się skończyło. Dopóty nie zainteresowałem się Daleria, było dobrze, nawet wspierałem pomysł, chociaż nie zapewniałem wsparcia personalnego. Jednak sprawy stały, cichły i stwierdziłem, że Daleria wcale nie zamierza wychodzić z Federacji - bo niczym Teutonia bez Sarmacji nie ma racji bytu i dobrze o tym wie. Zdecydowałem się zatem na reinkarnację, ożywienie czy kto jak to nazwie, Dalerii. Przedstawiłem swój plan, zgoła inny od tego, który powstawał dla Learven na przestrzeni kilku lat. Zaniepokojony tym, że kraj, którego ojcem założycielem zwać siebie mogę pozostał bez władcy.
Jednak to nie tylko chęć ratowania krainy, która mogłem kreować. To właśnie wizja tego, że mogę w końcu wykreować coś dokładne tak, jak sobie wymarzyłem, bez żadnych ograniczeń mnie pociągnęła dalej. To własne dzięki tej wizji zdecydowałem się podjąć wyzwanie ożywienia Dalerii. Przedstawiłem plan, dosyć szeroko w sumie zakrojony, a nawet napisałem wstępny projekt konstytucji. Na co to wszystko? Żeby uratować Dalerię przed całkowitym upadkiem?
Tak się składa jednak, że nie. Dlaczego? Bo pojawia się ktoś, kto ma zupełne inną wizję. Wizję niepodległej Dalerii. Tak, mówię o Arcadiu, który dopiero gdy ktoś zainteresował się na poważnie odnowa, renesansem Dalerii postanawia wprowadzić w zycie swoje skrywane od dłuższego czasu plany i zniszczyć to, co podniszczało. Plany o ostatnim pogrzebie Rzeszy Książęcej.
I nie miałbym nic przeciwko tym planom, gdyby nie fakt, że własne w tym momencie postanowiłem ożywić trupa i to jest tak na prawdę jedyny motyw, ku któremu działania Arcadia zostały pobudzone.
Wiecie co teraz poczułem? Brodrię. Oraz Komitet Odrodzenia Brodrii, który funkcjonował u nas na forum. Po sporach powstało cokolwiek? Ani jedną, ani druga strona nie zdecydowała się na dalsze działania i tak Brodria nie odrodziła się.
To samo czeka i Learven/Dalerię. Dlatego też stwierdziłem, że nie ma sensu o to dalej walczyć. Dalerii pisana jest... Śmierć. A jeżeli będzie ona sama pisać sobie historię, to będzie to śmierć długa i powolna.
Dlatego też informuje, że więcej się Dalerią nie zamierzam przejmować. Mam wiele innych miejsc do działania, w których zostać to może zauważone. Jeszcze skłonny byłbym z Arcadiem negocjować, ale chyba zapomniał, kto chce Dalerię odnawiać. Zaczal negocjować, tak. Ale nie ze mną. Z Kamiljanem. Dlatego też informuje, że koniec. Pójdę jeszcze do RZP, zobaczę, co tam da się zrobić, a jeżeli ostatecznie i tam nie zagrzeje ciepłej posadki, to wracam do domu.
Co więcej. Od tej pory zamierzam dokonać wszystkiego, by tylko Daleria więcej nie zajmowała przestrzeni Federacji Nordackiej. Chcą niepodległości, niech ją mają. Zobaczymy, czy wyjdzie jej to na zdrowie - a zapewniam, że nie. Dodatkowo Daleria i tak jest obecnie bezpłciowa, bezideowa i beznarracyjna. Nie widzę sensu, aby trzymać te tereny. Ktoś chciał je zaorać, ale tutaj jestem przeciwny. Bo znowu będzie, że niszczymy kulturę cudzych krajów i znowu na nas koślawo za granicą będą patrzyć. No bo co z tego, że nie ma żadnej kultury, ale niszczą. Zostawmy więc Dalerię sama sobie i niech wyjdzie. A jak nie będzie chciała drzwiami, to przez okno ...
Jak wiemy, nasz kraj potrzebuje symboli narodowych, które w pełni oddadzą nasz charakter. Swój projekt może zgłosić każdy obywatel Federacji Nordackiej, nawet spoza RZP. Im więcej projektów, tym lepiej! Komitet Założycielski po zgłoszeniu prac podejmie decyzję ws. naszej nowej flagi oraz godła.
Komunikat Centralnej Komisji Wyborczej
ws. wyników wyborów parlamentarnych
z dnia 25 czerwca 2019 roku
Centralna Komisja Wyborcza, działając na podstawie art. 27. Konstytucji Federacji Nordackiej z dnia 14 stycznia 2019 roku, z późniejszymi zmianami, oraz Rozporządzenia Prezydenta Federacji Nordackiej 3/VI ws. wyborów do Parlamentu IV Kadencji przeprowadziła rozpisane wybory parlamentarne. Ze względu jednak na braki kadrowe, oraz niedyspozycyjność ówczesnego Przewodniczącego Centralnej Komisji Wyborczej, przeprowadzenie wyborów w wyznaczonym przez akt wykonawczy, jakim jest rozporządzenie prezydenckie było niemożliwe. Dopiero po powołaniu nowego kierownictwa możliwe było przeprowadzenie wyborów. Jednak proces wdrażania się w obowiązki przewodniczącego, uniemożliwił to na krótki czas. Dlatego też ostatecznie udało się lokale wyborcze otworzyć 22 czerwca, o godzinie 19:00. Te zaś zostały zamknięte 24 czerwca o godzinie 19:00 (czasu krasnodarskiego).
O rozpoczęciu głosowania Centralna Komisja Wyborcza poinformowała wyświetlając stosowny komunikat na "pasku informacyjnym", znajdującym się na górze forum, komunikując fakt otwarcia lokali na "Brukiewce - Serwerze Discord Federacji Nordackiej". Dodatkowo, każdy z uprawnionych do głosowania został poinformowany jednokrotnie poprzez wiadomość na adres e-mail o rozpoczęciu głosowania. W tej samej wiadomości zostały wysłane dane potrzebne, do oddania głosu w zewnętrznym systemie informatycznym Centralnej Komisji Wyborczej.
Do wzięcia udziału w głosowaniu (czynne prawo wyborcze) było 13 osób. Swój głos do urn wrzuciło ośmiu głosujących. Co daje "8/13*100%". Wynikiem tego równania jest w zaokrągleniu 62 procent. Taka też była frekwencja w tych wyborach. W ocenie komisji - mogłaby być lepsza, jednak "lipy nie ma".
Zgodnie z rozporządzeniem prezydenta, o którym mowa wcześniej, w tych wyborach obywatele wybrali trzech posłów. W związku z faktem, że ilość ubiegających się o stanowisko posła w Parlamencie IV Kadencji z ilością miejsc do obsadzenia była równa, oznacza to że wszystkie osoby kandydujące, znalazły się w Parlamencie. Tak jednak rozłożyły się cząstkowe wyniki głosowania
Kamiljan Harlin von Wespucci uzyskał 4 głosy, co daje 50% wszystkich głosów; Grzegorz Szarak uzyskał 4 głosy, co daje 50% wszystkich głosów; Erlich Kenford-Mentz uzyskał 0 głosów, co daje 0% wszystkich głosów;
W związku z powyższym zgodnie z art. 12. ust. 1. Konstytucji Federacji Nordackiej z dnia 14 stycznia 2019 roku z późniejszymi zmianami, postanowiono przydzielić osobom następującą ilość mandatów: Kamiljan Harlin (3 mandaty), Grzegorz Szarak (3 mandaty), Erlich Kenford-Mentz (2 mandaty).
Zgodnie z art. 28. Konstytucji Federacji Nordackiej w imieniu Centralnej Komisji Wyborczej stwierdzam że wybory są ważne, a wyniki podane w powyższym komunikacie odzwierciedlają stan faktyczny.
Dnia dzisiejszego przed Pałac Prezydencki w Zwierzogrodzie podjechała rządowa limuzyna Gubernatora Koribii Eobarda Thawne. Wysiadł on ze swojego pojazdu i udał się w kierunku wejścia, aby tam uiścić swój podpis na czymś, co zmieni dotychczasowy bieg historii Muratyki i Koribii.
Po kilkunastu minutach na balkon Pałacu wyszło dwóch ludzi. Byli to Kaspar Waksman oraz Eobard Thawne, trzymający w swoich rękach jakiś świstek papieru. Waksman zaczął mówić:
[nofficial]
Drodzy obywatele Muratyki oraz Koribii!
Dzisiejszy dzień zostanie zapamiętany na wieki wieków! Wraz z Eobardem, który stoi obok mnie, pragnę przekazać do wiadomości publicznej, iż Republika Muratyki wraz z Gubernatorstwem Koribii łączą się w jedną prowincję pod flagą Federacji Nordackiej. Wierzymy, że połączenie da początek nowej, lepszej historii obu państw oraz poskutkuje zwiększeniem szybkości ich rozwoju. Niech żyje Republika Zjednoczonych Prowincji![/nofficial]
Sam dokument przedstawiał się następująco:
[nofficial]
Traktat o połączeniu Republiki Muratyki i Gubernatorstwa Koribii
Niniejszy akt przekazujemy całemu ludowi, który zamieszkuje Federację Nordacką, ale głównie ludowi muratyckiemu, koribijskiemu, hulenwadzkiemu, kugarskiemu oraz tuyuhuńskiemu, które to będą od tej pory zjednoczone pod jednym, wspólnym sztandarem. Wierzymy, że podpisanie tej umowy otworzy nowy rozdział w historii Muratyki oraz Koribii.
Art. 1. Łączy się w jedną prowincję Republikę Muratyki i Gubernatorstwo Koribii.
Art. 2. Nowo powstałej prowincji Federacji Nordackiej nadaje się nazwę „Republiki Zjednoczonych Prowincji”.
Art. 3. Ustanawia się siedzibę Parlamentu RZP w Mieście Parlamentarnym Eihenberg, zaś siedzibę Prezydenta w Mieście Prezydenckim Zwierzogród.
Art. 4. Unieważnia się/rozwiązuje się/wypowiada się: 1. Konstytucję Republiki Muratyki z dnia 23 grudnia 2017 roku, zawierająca poprawkę z dnia 3 lutego 2018 roku, zawierająca poprawkę z dnia 8 listopada 2018 roku, zawierająca poprawkę z dnia 24 marca 2019 roku, 2. Ustawę o ujednoliceniu skarbu państwa z dnia 7 lutego 2019 roku, 3. Umowę pomiędzy Gubernatorstwem Koribii a Religią Północy z dnia 18 lutego 2019 roku, 4. Ustawę o wprowadzeniu dnia niepodległości z dnia 21 marca 2019 roku, 5. Ustawę o wprowadzeniu Koribijskiego Rejestru Działek z dnia 12 kwietnia 2019 roku, 6. Traktat z Fuhu zawarty w dniu 18 lutego 2019 roku.
Art. 5. Do czasu pierwszych wyborów prezydenckich władzę w kraju obejmie Komitet Założycielski złożony z Prezydenta Muratyki, Gubernatora Koribii oraz Króla Hulenwadu.
Art. 6. Uchwala się podział administracyjny zawarty w zał. 1 tego dokumentu.
Zał. 1
/-/ Prezydent Republiki Muratyki
Kaspar Waksman
/-/ Gubernator Gubernatorstwa Koribii
Eobard Thawne[/nofficial]
Po zakończeniu swojego przemówienia Waksman przekazał głos Eobardowi Thawne.
Na podstawie art. 14. ust. 1. Konstytucji Egvallandu z dnia 24 czerwca 2019 r. postanowiam o powołaniu Erika Ottona von Hohenburga na urząd Wiceprezydenta.