Jeden z najbardziej rozpoznawalnych okrętów wspierających działania Volkiańskiej Marynarki Wojennej. Łączy on w sobie funkcje zwyczajnego holownika, oraz jednostki ratunkowej, przystosowanej do ewakuacji o wiele cięższych i większych statków. Jest on w stanie nawet bez pomocy transportować na długie odległości (bez możliwości sprawnego manewrowania) lotniskowiec OLP Imperator Palpatajn. Jego możliwości były wielokrotnie wykorzystywane. Jedna z akcji, w której okręt ten odegrał znaczącą rolę (operacja "Szafirowy Bełkot"), spowodowała to że OLP Arcadio Norbert został przechwycony wojskowi muratyckiemu i doprowadzony do bazy Volkiańskiej Marynarki Wojennej w Los Bananos.
Okręt wyposażony jest w silnik spalinowy, pozwalający rozpędzić się mu do 38 węzłów. Prędkość holowania wynosi jednak od 15, do 18 węzłów. Sam statek, przez to że operuje na tyłach frontu nie posiada uzbrojenia, oraz zaawansowanych systemów ochrony. Mimo to jednak gwarantuje on bezpieczeństwo, całej 25 osobowej załodze, na czele z kapitanem - chorążym marynarki Ziutkiem Romanowskim.
Nazwa okrętu: OLP Holownik Zdzisław Typ okrętu: holownik Wejście do służby: 12 luty 1972 r. Dowódca jednostki: chor. mar. Ziutek Romanowski Związek taktyczny: I Flota Marynarki Wojennej, I San Escobarska Morska Grupa Interwencyjna
Dokładnie przed kilkoma dniami, pierwszy raz od kilkudziesięciu lat doszło do wzrostu inflacji. Przez te wydarzenie straciło ważność stare volkiańskie przysłowie: "chleb za jedną kartkę" (znaczy to coś bardzo taniego, małego, błahostkowego). Dzisiaj w sklepach Osiedlowej Sieci Spożywczej cena chleba wyniosła 1,50 VKP. Oznacza to, że dzisiejsza inflacja wyniosła 150% (!!!).
Zwolennicy kapitalizmu mówią, że to wina błędnej polityki centralnego planowania i mówią, że jedynym sposobem na uratowanie Volkianu jest wprowadzenie wolnego rynku. Ekonomiści z Ministerstwa Gospodarki i Finansów bagatelizują tą sytuację i uważają, iż inflacja jest tylko tymczasowa i jest skutkiem akcji ratunkowej podczas powodzi w Krasnodarsku. Na razie musimy czekać na rozwój sytuacji.
Jeden z okrętów klasy niszczyciel będący w czynnej służbie Volkiańskiej Marynarki Wojennej. Zbudowany przez zakłady Mostostal Stołock, a następnie stocznię w Zawadzie jest jednym z najnowocześniejszych statków będących na wyposażeniu VAL. Pokazuje on potęgę volkiańskiej myśli technicznej. Zaprojektowany przez grupę absolwentów Krasnodarskiego Uniwersytetu Państwowego im. Słomkova, miał być odpowiedzią na zapotrzebowanie armii na nowoczesny okręt, będący w stanie zastąpić dwa wycofywane wtedy niszczyciele, które pamiętały jeszcze czasy Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Budowę rozpoczęto 10 kwietnia 2016 roku, a skończono 10 października 2017 roku. Okręt wszedł do służby na początku roku 2018-tego. Od razu nadano mu imię Flamenco, ku czci El Dictatore San Escobaru, współpracownika Jurija Kovala, poległego w katastrofie lotniczej pod Szaleńskiem (17.12.2017 r.).
Dowództwo nad jednostką powierzono Komandorowi Wacławowi Ryńke, który już wcześniej dowodził podobnymi jednostkami. Okręt wyposażony jest w cztery silniki spalinowe, które pozwalają płynąć z maksymalną prędkością 34 węzłów. Jest on wyposażony wyrzutnie rakiet samonaprowadzających, przeciwokrętowych, zestaw artyleryjski do zwalczania innych jednostek pływających, zestaw obrony przeciwlotniczej i dwie wyrzutnie torped.
Nazwa okrętu: OLP Flamenco Typ okrętu: niszczyciel Wejście do służby: 15 styczeń 2018 r. Dowódca jednostki: kmdr Wacław Ryńke Związek taktyczny: I Flota Marynarki Wojennej, I San Escobarska Morska Grupa Interwencyjna
Jeden z niszczycieli Volkiańskiej Marynarki Wojennej. Nazwany na cześć jednego z najlepszych generałów volkiańskich - generała Stefana Juńczyka, awansowanego pośmiertnie na hetmana. Był on jednym z ojców sukcesu kampanii obronnej przeciwko atakującym Volkian wojskom learveńskim w 1874 r.
Historia okrętu rozpoczyna się w roku 1964, kiedy to rozpoczęto budowę okrętu w jednej ze stoczni volkiańskich. Okręt gotowy był już dwa lata później, wtedy też wszedł on do służby. Na przestrzeni lat był on wielokrotnie modernizowany. Podczas ostatniej modernizacji wymieniono całkowicie uzbrojenie oraz częściowo przebudowano kadłub. Obecny kapitan, kmdr. por. Juan Carlos, został przydzielony do dowodzenia tą jednostką 14 stycznia 2013.
Obecnie jednostka wyposażona jest w trzy silniki spalinowe, mogące rozpędzić go do 31 węzłów. Głównym uzbrojeniem okrętu są dwie wyrzutnie rakiet samonaprowadzających się, jedna wyrzutnia rakiet przeciwokrętowych, oraz zestaw artyleryjski. Oprócz tego okręt jest w stanie wystrzelić torpedy, oraz rakiety małego i średniego zasięgu.
Nazwa okrętu: OLP Imperator Palpatajn Typ jednostki: niszczyciel Wejście do służby: 1 stycznia 1966 r. Dowódca jednostki: kmdr por. Juan Carlos Związek taktyczny: I Flota Marynarki Wojennej, I San Escobarska Morska Grupa Interwencyjna
Okręt na pełnym morzu, podczas operacji "Motyla Noga".
W ciągu ostatniego tygodnia sytuacja na Ziemiach Daleriańskich wydawała się nieco napięta. Mówiono, że Rada Narodowa, utworzona blisko miesiąc temu w celu utworzenia nowej stosownej konstytucji, popadła w marazm. Sprawa wydała się bardziej poważna, gdy Regent, JAW Arkadiusz Norbert I, z bliżej nieznanego powodu został przewieziony na pobliski port lotniczy Learvén-Surriviér. Do zdarzenia doszło jeszcze w nocy z niedzieli na poniedziałek. Od tego czasu ani Daleriańskie Służby Specjalne, ani Biuro Ochrony Rządu Dalerii nie przekazały oficjalnego wyjaśnienia sprawy. Jedyne, co można było usłyszeć, to słowa Massima dal Rochán, Rzecznika Dziedzińca Pałacu Livensám, który powiedział:
"Jego Arcyksiążęca Wysokość wyjechał za granicę w pilnej sprawie służbowej. Nie zostałem upoważniony do przekazania choćby jednej stosownej informacji o celu wyprawy Regenta, jednakże mogę zapewnić, że nie powinniśmy stawać w niepokoju. Po zakończonej wizycie Lojalny Regent postanowił, że zaraz po przylocie na ojczyste ziemie, zdecyduje się na natychmiastowe wznowienie prac z dziedziny prawnej."
Mimo to, już kolejnego dnia w Ferice, po niewielkich protestach zaistniałych dnia 6 grudnia, grupa efrodzkich i doctrińskich zwolenników ustrojów lewicowych z Leonorem Kistiovem alias "Aliartem" na czele ponownie podjęła decyzję o przemarszu przez miasto. W marszu wzięło udział blisko 350 osób. Podczas protestów doszło jednak do incydentów z gazem pieprzowym, szarpaninami z przechodniami, a nawet rzucaniem granatami. Fericka policja od razu zareagowała na akty wandalizmu oraz przemocy, decydując się na ochronę cywili przed zagrożeniem. W wyniku marszu aresztowano aż 32 podejrzanych. Tego dnia daleriański spokój został zakłócony. Większość ludzi była oburzona akcjami zaistniałymi na głównych ulicach stolicy Efrodrii, chociaż gdzieniegdzie pojawiły się głosy poparcia chociażby samej idei Kistiova.
[/hr]
Dziś mija piąty dzień od kolejnych protestów w Ferice. Nastrój narodu wydaje się być już opanowany. Daleriańskie Służby Specjalne przerywają milczenie, obawiając się o kolejne szykujące się zamieszki i o godzinie 10:03 publicznie oznajmiają, iż Regent powraca do kraju. Na głównym porcie lotniczym kraju, ok. godz. 13:00, pojawia się rządowy samolot. Koło samolotu zbiera się liczny tłum, który pragnie powitać ciepło Regenta i podnieść się na duchu, słysząc jego przemowę.
Arkadiusz Norbert wysiada z samolotu, słysząc wiwaty, a także parę przypadków wygwizdania, którymi zdecydował się nie przejmować. Zaraz potem zostaje, ku jemu własnemu zdumieniu, skierowany do mównicy. Nieprzygotowany, decyduje się na odpowiedzenie na parę pytań od obywateli. Na pytanie, co sądzi o protestach zaistniałych w Ferice, odpowiada:
"[...] Każdy w tym kraju ma bezwzględnie prawo do manifestacji swoich poglądów czy opinii. Mimo to potępiam zachowania takie jak te zaistniałe w trakcie protestów. Nie powinniśmy dążyć do przekonywania i nakładania własnych racji za pomocą siły! Siła to działanie ostateczne. [...]"
Pewien dziennikarz zadaje także pytanie, co z doctrińskimi twierdzeniami ws. zagarnięcia pewnej części personelu armii daleriańskiej. Regent określił, że w celu wyjaśnienia sytuacji odbędzie się debata w Pałacu Federalnym. Jak stwierdził, być może stanie się to jeszcze podczas dzisiejszej nocnej sesji nadzwyczajnej Rady Narodowej, na której według zapewnień, ma się także odbyć określenie drogi prawnej. Czas ucieka, albowiem czas ubiegło wyznaczony na urząd Regenta niebawem ma dobiec końca, zaś na ulicach Learvén już zauważono niepokojące niezarejestrowane ruchy protestacyjne.
Na Placu Harlina obficie prószył śnieg, który pokrył już kilkucentymetrową warstwą wszystkie dachy, chodniki, a nawet niektóre pojazdy wojskowe. Panowała temperatura około -18°C i wiał silny wiatr. Widoczność również była słaba, ale Doctrińczycy radowali się z rocznicy przyzwyczajeni do warunków pogodowych. Mniej więcej pośrodku placu stała duża choinka, udekorowana w barwy zielone i białe. Cieszyła oczy zgromadzonych ludzi. Przed nią stała mównica, na którą właśnie wszedł Kamiljan Harlin.
Prawie puste przedmieścia Gaudium, ostatni ludzie śpieszą się na uroczystości mimo burzy śnieżnej.
– Szanowni Doctrińczycy, Obywatele Federacji, Mieszkańcy Pollinu! Dziękuję za przybycie na najważniejsze wydarzenie w życiu Doctriny, jakim jest jej własna rocznica. Dla Doctrińczyków wasze przybycie jest bardzo wartościowe i wszyscy doceniamy wasz trud jaki sobie zadaliście uczestnicząc w tym wielkim święcie.
Chciałbym także podziękować Ferdynandowi Dugoszowi, bez którego Doctrina nie istniałaby. On nam pomógł w stworzeniu własnego odrębnego narodu i zaufał nam, że nasz region będzie aktywny, a Ardemia będzie czerpała z niego korzyści. Pomógł nam także Michael Wolferine, współtwórca przewrotu lipcowego w UTN, któremu także dziękujemy. Niestety zawiedliśmy ich już po kilku dniach, bo nasza autonomia była nieaktywna, a następnie skłóciliśmy się.
Następnie nastała przerwa w działalności Doctriny. Region został w pełni wchłonięty do Ardemii i nie odbywała się na jego terenie żadna narracja, żadna akcja. Był w stanie śmierci klinicznej. Lecz 24 marca nastąpiła wielka zmiana. Zamieszkałem w tworzącej się Unii Trzech Narodów, do której należała Ardemia i zażądałem oddania władzy nad wyspą Avacov - naszą ojczyzną. Zorganizowałem bunty na ogromną skalę, które opanowały całą Doctrinę. Ludzie wychodzili na ulice, aresztowali ademskich funkcjonariuszy i manifestowali swoje poglądy, a niektórzy palili flagi ardemskie, a zawieszali doctrińskie. Zaczęła interweniować marynarka wojenna Ardemii, doctrińczycy szykowali już okręty, które były w magazynach, ale nastąpiła mediacja pomiędzy Volkianem a Ardemią na temat przyszłości Doctriny. Henryk Wespucci w zamian za gigantyczną sumę pieniędzy wykupił prawie całe terytorium wyspy Avacov. Utworzył na jej terenie Doctrińską Republikę Socjalistyczną, która podlegała Volkianowi. W kwietniu Doctrina pod opieką Volkianu stawała się coraz potężniejsza. Odbudowywano straty po okupacji, sporządzano spisy ludności, spisywano historię naszej ojczyzny, nauczano o jej zapomnianej kulturze, edukowano ludzi. Doctrińczycy bogacili się i posiadali najwyższe wykształcenie w całej Unii Trzech Narodów. Byli wybitnymi inżynierami, budowlańcami, architektami, nauczycielami, fizykami i matematykami. Tworzyli nowoczesne technologie, na przykład kolej próżniową, zwaną Hyperloop. Planowano wybudowanie odcinka takiej kolei z Gaudium przez morze, aby połączyć wyspę z Nordatą, ale nie dostarczono odpowiednio dużo dokumentów władzom Volkiańskim, a Doctrinie brakowało funduszy na tak wielkie przedsięwzięcie.
W międzyczasie do Doctriny wrócił Erlich Mentz, władca północnej Doctriny, która formalnie już od roku jest pod władzą Ardemii. Lecz wyzwolona Doctrina odzyska region Brandii - północnej wyspy Avacov - dla pokazania swojego zwycięstwa nad okupacjami. Jednak nie wszyscy dawni Doctrińczycy wrócili do wolnego kraju. Lord Artem Altan Avacov, którego również zamierzam odznaczyć wyróżnieniem, zrezygnował z mikronacji jeszcze przed wchłonięciem Doctriny do Ardemii. Zasłużył się przedpollińskiej Doctrinie, więc również zasługuje na szacunek. Andżej Placek dołączył do Pollińskiej Doctriny dopiero w październiku, ale nie zamieszkał w Federacji. Zrezygnował z mikronacji poświęcając się innemu państwu.
– Z trudem zdecydowałem się również wynagrodzić Pana Arcadia Deliarta, który nie uciskał Doctrińczyków tak jak inni okupanci. Ale wynagradzam tylko starego Arcadia, który robił cokolwiek w ojczyźnie i mimo niskiej aktywności nie pozwalał jej spaść w przepaść. Teraz ta osoba zmieniła się i nie zasługuje na żadne wyróżnienia, lecz szanuję go za jego dawne działania.
Chciałbym podziękować także całej społeczności Federacji Nordackiej. Doctrina bez Federacji popadłaby ponownie w marazm, stagnacje jak po okupacji ardemskiej. Pragnę też wyróżnić Pana Prezydenta Kaspara Waksmana, który pozwolił nam wrócić do tego państwa.
Niniejszym pragnę uhonorować Orderem I Rocznicy Doctriny Szanownych Panów: Erlicha Mentza, Gieorgija Attlee Akselroda, Henryka Wespucciego, Ferdynanda Dugosza, Michaela Wolferina, Christophera Kononowitza, Arcadia Deliarta, Kaspara Waksmana, Mateusha Zbirovskiego, Andżeja Placka i Lorda Artema Altana Avacova.
Harlin wręczył wymienionym po kolei ordery i uścisnął im ręce.
*osoby które otrzymały order mogą wygłosić przemówienie*
Zgodnie z postanowieniami IV Posiedzenia Parlamentu Koribii, wojska lądowe otrzymały priorytet odnośnie ich rozwoju. Od tego czasu wojskowi inżynierowie pracowali na projektem nowego czołgu dla wojsk pancernych Koribii. Rezultatem ich prac jest czołg Centurion który już wkrótce stanie się podstawową jednostką swojej klasy. Jak zapewniają jego twórcy Centurion będzie łączył w sobie siłę ognia, dobre opancerzenie oraz mobilność co będzie z nigo czynć groźnego przeciwnika na polu bitwy. Już wkrótce prototyp zostanie poddany surowym i rygorystycznym testom które wykażą jego wartości bojowe.
[size=140] Królestwo Trzech Narodów istniało tylko dwie godziny w dniu 30 lipca zastępując Unię Trzech Narodów. Powstało w wyniku ustrojowego przewrotu lipcowego zorganizowanego przez Michaela Wolferine i Kamiljana Harlina. W państwie miał panować silny monarchosocjalizm, lecz niezwykle krótki czas życia kraju nie dał zbyt wiele chwil na uchwalenie ustaw o gospodarce. Zaprowadzono tylko 2 akty prawne: Konstytucję Królewską (pisaną razem przez wszystkich przewrotowców) i Dekret Królewski (pisany tylko przez dwóch organizatorów).[/size]
Konstytucja Królewska z kilkoma poprawkami została zaprowadzona ponownie w Unii w październiku, kiedy Learven i Muratyka wypowiedziały traktat trójkoalicji. Gdy Unia dołączyła do Federacji nastąpiły kolejne zmiany w tym akcie prawnym, lecz wciąż jest do oryginału bardzo podobny.