Będąc naczelnikiem Doctriny chciałbym Was zaprosić do wzięcia udziału w obchodach I rocznicy powstania pollińskiej Doctriny. Doctrina jest gęsto zaludnionym regionem o dość długiej i ciężkiej historii, nasze terytorium przechodziło z rąk do rąk i w końcu zdobyliśmy wysoką autonomię w Federacji Nordackiej, a w tym roku będziemy świętowali rocznice naniesienia na mapy Pollinu naszych ziem i utworzenia Doctriny pod protektoratem Ardemii. To radosne wydarzenie jest bardzo ważne dla każdego Doctrińczyka i bardzo miło by było zobaczyć podczas niego gości z innych prowincji Federacji.
Obchody rozpoczną się 24 grudnia 2018 roku o godzinie 16:00 w Gaudium na Placu Harlina. Przewidziane są czas na przemówienia gości i odsłonięcie kilku pomników.
Art. 1. Niniejsza ustawa określa podział Federacyjnych Sił Zbrojnych.
Art. 2. Ustawa określa stopnie, obowiązujące w Federacyjnych Siłach Zbrojnych.
Art. 3. Ustawa określa sposób funkcjonowania Federacyjnych Sił Zbrojnych.
Rozdział II
[Podział Federacyjnych Sił Zbrojnych]
Art. 4. Federacyjne Siły Zbrojne dzielą się na:
a) Siły Lądowe,
b) Siły Powietrzne,
c) Marynarkę Wojenną.
Art. 5. Siły Lądowe, Federacyjnych Sił Zbrojnych dzielą się na:
a) Związki operacyjne,
b) Związki taktyczne,
c) Oddziały,
d) Pododdziały.
Art. 5a. Związki operacyjne, Sił Lądowych, dzielą się na:
a) Fronty,
b) Armie.
Art. 5b. Związki taktyczne, Sił Lądowych, dzielą się na:
a) Korpusy,
b) Dywizje,
c) Brygady.
Art. 5c. Oddziały, Sił Lądowych, dzielą się na:
a) Pułk,
b) Samodzielny batalion.
Art. 5d. Pododdziały, Sił Lądowych, dzielą się na:
a) Bataliony,
b) Kompanie,
c) Plutony,
d) Patrole,
e) Drużyny.
Art. 6. Marynarka Wojenna, Federacyjnych Sił Zbrojnych, dzieli się na:
a) Związki operacyjne,
b) Związki taktyczne,
c) Oddziały,
d) Pododdziały.
Art. 6a. Związki operacyjne Marynarki Wojennej, Federacyjnych Sił Zbrojnych, dzielą się na floty.
Art. 6b. Związki taktyczne Marynarki Wojennej, Federacyjnych Sił Zbrojnych, dzielą się na:
a) Flotylle okrętów,
b) Eskadry.
Art. 6c. Oddziały Marynarki Wojennej, Federacyjnych Sił Zbrojnych, dzielą się na:
a) Pułki okrętów,
b) Dywizjony okrętów.
Art. 6d. Pododdziały Marynarki Wojennej, Federacyjnych Sił Zbrojnych, dzielą się na:
a) Grupę okrętów,
b) Okręty.
Art. 7. Siły Powietrzne, Federacyjnych Sił Zbrojnych, dzielą się na:
a) Związki operacyjne,
b) Związki taktyczne,
c) Oddziały,
d) Pododdziały.
Art. 7a. Związki operacyjne Sił Powietrznych, Federacyjnych Sił Zbrojnych, dzielą się na okręgi obrony terytorialne.
Art. 7b. Związki taktyczne Sił Powietrznych, Federacyjnych Sił Zbrojnych, dzielą się na:
a) Grupy skrzydeł,
b) Skrzydła.
Art. 7c. Oddziały Sił Powietrznych, Federacyjnych Sił Zbrojnych, dzielą się na samodzielne eskadry.
Art. 7d. Pododdziały Sił Powietrznych, Federacyjnych Sił Zbrojnych, dzielą się na:
a) Eskadry,
b) Klucze,
c) Samoloty.
Rozdział III
[Stopnie w Federacyjnych Siłach Zbrojnych]
Art. 8. Siły Lądowe i Siły Powietrzne mają inne stopnie, niż Marynarka Wojenna.
Art. 9. Siły Lądowe i Siły Powietrzne mają podział na:
a) Generałów,
b) Oficerów starszych,
c) Oficerów młodszych,
d) Podoficerów starszych,
e) Podoficerów,
f) Podoficerów młodszych,
g) Korpus szeregowych.
Art. 9a. Generałowie dzielą się na:
a) Generałów,
b) Generałów broni,
c) Generałów dywizji,
d) Generałów brygad.
Art. 9b. Oficerowie starsi dzielą się na:
a) Pułkowników,
b) Podpułkowników,
c) Majorów.
Art. 9c. Oficerowie młodsi dzielą się na:
a) Kapitanów,
b) Poruczników,
c) Podporuczników.
Art. 9d. Podoficerowie starsi dzielą się na:
a) Starszych chorążych sztabowych,
b) Starszych chorążych,
c) Chorążych.
Art. 9e. Podoficerowie dzielą się na:
a) Młodszych chorążych,
b) Starszych sierżantów,
c) Sierżantów.
Art. 9f. Podoficerowie młodsi dzielą się na:
a) Plutonowych,
b) Starszych kapralów,
c) Kapralów.
Art. 9g. Korpus szeregowych dzieli się na:
a) Starszych szeregowych,
b) Szeregowych.
Art. 10. Marynarka Wojenna ma podział na:
a) Admirałów,
b) Oficerów starszych,
c) Oficerów młodszych,
d) Podoficerów starszych,
e) Podoficerów,
f) Podoficerów młodszych,
g) Korpus szeregowych.
Art. 10a. Admirałowie dzielą się na:
a) Admirałów,
b )Admirałów floty,
c) Wiceadmirałów,
d) Kontradmirałów.
Art. 10b. Oficerowie starsi dzielą się na:
a) Komandorów,
b) Komandorów poruczników,
c) Komandorów podporuczników.
Art. 10c. Oficerowie młodsi dzielą się na:
a) Kapitanów marynarki,
b) Poruczników marynarki,
c) Podporuczników marynarki.
Art. 10d. Podoficerowie starsi dzielą się na:
a) Starszych chorążych sztabowych marynarki,
b) Starszych chorążych marynarki,
c) Chorążych marynarki.
Art. 10e. Podoficerowie dzielą się na:
a) Młodszych chorążych marynarki,
b) Starszych bosmanów,
c) Bosmanów.
Art. 10f. Podoficerowie młodsi dzielą się na:
a) Bosmanmatów,
b) Starszych matów,
c) Matów.
Art. 10g. Korpus szeregowych dzieli się na:
a) Starszych marynarzy,
b) Marynarzy.
Rozdział IV
[Funkcjonowanie Federacyjnych Sił Zbrojnych]
Art. 11. Zwierzchnikiem Federacyjnych Sił Zbrojnych jest Prezydent.
Art. 12. Dowódcą Federacyjnych Sił Zbrojnych, jest Marszałek Federacyjnych Sił Zbrojnych.
Art. 13. Tylko żołnierz ze stopniem oficerskim lub wyższym może dowodzić związkami operacyjnymi i taktycznymi.
Art. 14. Aby uzyskać stopień oficerski, należy ukończyć Akademię Wojskową.
Art. 15. Funkcjonowanie Akademii Wojskowej określa inna ustawa
Art. 16. Jeżeli w czasie działań wojennych, Siły Zbrojne cierpią na niedobór kadr, dowództwo nad związkiem operacyjnym lub taktycznym może objąć zarządca prowincji.
Art. 17. Po objęciu dowództwa, zarządca prowincji staje się dyktatorem i przejmuje kontrolę nad wyznaczonym związkiem na czas działań wojennych.
Art. 18. Dyktator odpowiada randze pułkownika.
Art. 19. Wielkość i rozmieszczenie wojska określa dowódca Federacyjnych Sił Zbrojnych, po konsultacji z ministrem właściwym do spraw Obrony Narodowej oraz dodatkowo w czasie pokoju z włodarzami prowincji na których terenie mają być rozlokowane wojska.
Rozdział V
[Postanowienia końcowe]
Art. 20. Ustawa wchodzi w życie, wraz z momentem opublikowania jej w Dzienniku Ustaw.
Stany Zjednoczone Centrazji - państwo wirtualne powstałe jakieś 2 dni temu(?), ulokowane na Centrazji (czy tylko ja nie wiem gdzie to jest?), i na Nordacie - Winkulia Północna(?). Aktualnym prezydentem jest @"Erik Otton von Hohenburg". Ichniejsze forum mieści się TUTAJ, czyli na starym forum Winkulii. Państwo powstałe w wyniku przejęcia Athos przez wojska Winkulii Północnej z powodu niskiej aktywności.
Czy Pan Prezydent @"Erik Otton von Hohenburg"chciałby może opowiedzieć co nieco o SZC? Chętnie posłuchamy.
W związku z nowo zatwierdzoną ustawą o Naczelnym Sądzie Federacyjnym musimy podjąć działania , które pozwoliłyby mu funkcjonować. Do tego sąd do działania potrzebuje miejsca, z racji tego iż nie mamy stolicy musimy ustalić prowincję, tak aby sąd był całkowicie nieuciskany i wolny od represji ze strony władz prowincjonalnych, co za tym idzie musielibyśmy wytoczyć akt porozumienia z lokalnymi władzami. Do tego sąd jak i sędziowie muszą być 100% bezpieczni, w tym celu będzie potrzebne porozumienie z Ministrem Spraw Wewnętrznych. Pozostaje kwestia finansowania sądu. Mam nadzieję, że Pan Prezydent bacząc na wymienione czynniki zwoła posiedzenie rządu
1. Korpus Unii szykował się do desantu na Alork. Jednostka miała się niedługo podzielić i wyruszyć na podbój Kortanu oraz Nowerdamu, lecz zabrakło jej wyposażenia. Po tylu akcjach i interwencjach doctrińskiego wojska, żołnierze dysponowali sprzętem w fatalnym stanie. Brakowało również amunicji, a fabryki wojskowe nie wyrabiały się z produkcją. Mimo tego, Harlin naciskał na dowództwo, aby Korpus ruszył do inwazji.
Zmęczone wojsko przepłynęło przez morze i zdesantowało się w dwóch miejscach: na jednej z wysp i niedaleko stolicy. Żołnierze byli radośnie witani prze ludność wiejską i mieli nadzieje, że Harlin uratuje ich od kryzysu gospodarczego. Nieliczne ardemskie organizacje paramilitarne i ochotnicze armie stawiały opór napaści doctrińskiej, a cały Alork został przejęty już po 4 godzinach. Jedynie stolica ufortyfikowała się, bo z nieznanych źródeł dowiedziała się o desancie i walczyła zaciekle. Doctrińczycy nie chcieli żadnych ofiar śmiertelnych, ale Kortanu nie dało się przejąć bez strat po stronie obrońcy. Czołgi wyruszyły na podbój i żaden sprzęt ardemczyków nie mógł przebić ich pancerza. Jednostki wjeżdżały w żołnierzy, a ci uciekali tuż przed spotkaniem z pojazdem. W ten sposób ciężko rannych zostało tylko 460 obrońców i 2 agresorów. Nie zginęła ani jedna osoba, a stolica była w posiadaniu Harlina. Zorganizowano krótki przemarsz wojskowy w centrum Kortanu i prawie cały Korpus powrócił do Gaudium. Kilka batalionów pilnowało porządku i tłumiło ostatnie protesty.
Obywatele! W związku z rosnącym sprzeciwem wobec moich działań w Federacji, organizuję możliwość porozmawiania o trudnych kwestiach z Wielkim Wodzem Kamiljanem. Ostatnio m.in.: zainterweniowałem w Lotryganii, podsycałem protesty w Learven, zmanipulowałem historię Ardemii i stworzyłem doctriński Labensraum. Niektórym te działania mogą nie odpowiadać i mocno godzić w ich interesy. Nie chcę mieć setek przeciwników politycznych, więc jestem gotów zrezygnować z jakiś akcji lub zmienić swoje postępowanie, jeśli wtedy zmieni się Wasze zdanie o mnie i mojej polityce. Rozmowy potrwają od teraz do 19 grudnia, każdy może zadać jakieś pytanie, a ja zobowiązuję się do udzielenia odpowiedzi. Można postawić mi także jakieś wymagania i przedstawić swoje żądania.
Cytat:Był letni poranek, fale rozbijały się o czarne deski okrętu, który wypłynął z portu wiele miesięcy temu. Na rufie widniał napis „Hoskagon hen Embar”, który po przetłumaczeniu na język powszechny oznaczał „Dumę Morza”.
Na deskach pokrytych solą morską, krzątała się załoga, składająca się z rozmaitych ludzi. Niektórzy z nich byli atletycznie zbudowani i charakteryzowali się ciemną karnacją skóry, inni byli niscy, o krępej budowie ciała i długich brodach, zaplątanych w warkocze, w których znajdowały się egzotyczne ozdoby. Najwięcej jednak było marynarzy podobnych do mieszkańców północnego kontynentu. Wszyscy na górnym pokładzie słyszeli niski, potężny głos kapitana Jorvgana, który wykrzykiwał polecenia. Obok niego stał mężczyzna, który był cieniem osoby, zwanej kiedyś Svenem. Jego niegdyś wesołe oczy, zapadły się jak u nieboszczyka, spalone ciało zostało okryte karmazynowym płótnem, na dłoniach widniały czarne rękawice, które zasłaniały okaleczone dłonie. Przy swoim boku miał przewiązany zdobiony, skórzany pas, do którego przypiął pochwę wraz ze swoim mieczem, który otrzymał w Miejscu Przeznaczeniu. Swoim wzrokiem sięgał daleko za horyzont, z tęsknotą wspominając chwile spędzane z braćmi. Nagle dostrzegł, że wśród jego kompanów wystąpiło poruszenie, związane z pojawieniem się lądu. Okazało się, iż okręt dotarł do portu, gdzie znajdowały się inne okręty z kompanii jednostek należących do kapitana Jorvgana. Wszyscy cieszyli się z możliwości odpoczynku, do momentu, gdy usłyszeli, że na wodach, które musieli przemierzyć zalęgła się bestia, zwana przez marynarzy Tyfonem. Był to stwór o torsie smoka, sześciu gadzich głowach i żmijach zamiast łap i nóg. Każdy z jego łbów mógł kontrolować morza i oceany oraz niebo, które znajdowało się nad akwenami wodnymi. Wiele statków zatonęło i wiele osób straciło życie w wirach wodnych, podczas sztormów lub sztilów, gdy skończyła im się woda lub prowiant. Kapitan „Dumy Morza” chciał zakończyć terror, jaki wprowadził Tyfon, więc postanowił, że cała jego flota wypłynie, by ubić bestię. Sven słysząc jaki jest ich cel podróży, gotów był pomóc swoim dotychczasowym towarzyszom. Gdy okręty dopłynęły do ostatniego miejsca pobytu potwora, niespodziewanie woda otaczająca ich zagotowała się, powodując mgłę tak gęstą, że załogi osobnych okrętów nie mogli siebie nawzajem dostrzec. Z chmur, które zasłoniły niebo i słońce, powodując ciemności, co jeszcze bardziej utrudniło życie marynarzy, zaczął padać deszcz krwi, przez co ich ciała przybrały barwę nakrycia Svena, a ubrania kleiły się bardziej niż żywica. Jedyne, co słyszeli załoganci okrętu, na którym znajdował się Jorvgan oraz jeden z braci, to krzyki innych ludzi, trzask łamanych kadłubów oraz potworny, wielotonowy ryk morskiej bestii. Po kilkunastu minutach wszystko umilkło, Sven słyszał bicie swojego serca, do momentu, aż potężny wąż, nie wciągnął go pod wodę, gdzie stracił przytomność. Nie wiadomo, co się stało, lecz poparzone, okaleczone ciało zostało wyrzucone na piaszczystą plażę. Gdy Sven się obudził, zauważył brodatego starca, który wspierał się na drewnianej lasce, a jedynym odzieniem, które posiadał, była płócienna przepaska, którą zawiesił na biodrach. Nieznajomy wskazywał, swoim kruchym, powykręcanym palcem, w kierunku niekończącej się pustyni. Sven ostatni raz spojrzał na starca, po czym wyruszył we wskazanym kierunku, nie wiedząc, co go tam czeka.
Cytat: Dawno temu, gdy kontynent północny był młody i pokrywała go gruba warstwa lodu i śniegu,po jej ziemiach stąpało trzechbraci. Jednym z nich był Akke, potężnie zbudowany mężczyzna o surowej, pociągłej twarzy. Drugim był Sven, rówieśnik Akki, w przeciwieństwie do swojego brata jego lico budziło zaufanie, z powodu przyjaznego wzroku i zawsze wesołego wyrazu twarzy.
Najmłodszym bratem był Bjorn, naiwny i marzycielski młodzieniec, który uwielbiał grać na harfie i strzelać z łuku, podobno ani wcześniej, ani później nie było lepszego łucznika od niego. Podróżowali po pustkowiach napotykając raz koczownicze plemiona, które bardzo lubił Bjorn a raz wojownicze ludy z południa lub wykształcone i bardzo rozwinięte cywilizacje ze wschodu. Pewnej nocy, podczas pobytu w miastowej karczmie, usłyszeli, jak wojownicy z odległego z Drakornu mówili o miejscu, gdzie każdy śmiałek znajdzie to, czego pożąda, od bogactw, po wieczny spokój.Nie zastanawiając się długo zaopatrzyli się w prowiant i podążali za wskazówkami zasłyszanymi od obcych. Przez wiele dni i nocy wspólnie podróżowali na zachód, aż dotarli do pasma górskiego. Tam dojrzeli wejście do groty,które było osmalone, a z wnętrza wydobywał się odór siarki i zwęglonych ciał.. Wiedzieli, że kiedyś w tych okolicach swoje legowisko miał ogromny smok, zwany Ērinnon.Zlękli się na myśl, że w środku wciąż może przebywać jaszczur, więc postanowili rozbić obozowisko u podnóża góry. Spędzili tam trzy tygodnie, rozważając wszystkie opcje i możliwości, jakie posiadają, aż Akke doświadczył wizji, w której przepiękna niewiasta, która miała na sobie szatę z rosy i morskiej piany, ukazała mu obraz klęski Ērinnona. Gdy nastał ranek, pozostali bracia zgodzili się podążać za bratem, podczas zejścia w czeluście groty. Najstarszy z braci postanowił, że wpierw wejdzie tam sam, by zbadać, czy nie aby na pewno nic im nie grozi.Po krótkiej chwili Akke zorientował się, gdzie obecnie przebywają, dotarli do Miejsca Przeznaczenia. Wszędzie dookoła nich znajdowały się skarby wszystkich królestw, przepiękne kryształy, zdobne stroje i zbroje oraz trzy smocze jaja. Po poinformowaniu o tym braci, wpadli w euforię, nie wiedząc, jaką cenę przyjdzie im zapłacić. Rozmówcy w gospodzie nie wiedzieli, że za każde życzenie trzeba zapłacić czymś, do czego jest się przywiązanym, więc i bracia nie mieli o tym pojęcia. Akke, jako iż był najodważniejszy, podszedł do kapliczki wyrzeźbionej w ścianie jaskini i wypowiedział życzenie. Mała figurka kobiety, która była w kapliczce i za którą złapał pierwszy śmiałek, zrobiła się lodowata do tego stopnia, że jego ręka przymarzła do niej, a następnie zaczęła zamarzać. Sven i Bjorn próbowali pomóc bratu, lecz ich próba ratunku nie zdała się na nic, gdyż Akke szybko zamarzł. Gdy upadł, jego rodzeństwo chciało go przenieść, lecz, gdy tylko dotknęli ciała, trup ożył. Nie był to już ich brat, lecz bezwzględny upiór łaknący krwi. W jego prawicy pojawiła się włócznia wykonana z lodu, nazwał ją Lodową Włócznią.Od tego momentu potrafił posługiwać się językiem Nocy i językiem ludzi. Zrozpaczony Bjorn podbiegł do kapliczki i wypowiedział swoje życzenie, chciał dołączyć do brata. Słysząc to, Sven odepchnął go, by nie zdążył się zamienić, lecz było za późno. Najmłodszy brat przemienił się w tego samego potwora, co Akke, lecz zamiast włóczni dzierżył łuk zrobiony z lodu, a na plecach miał kołczan z lodowymi strzałami, które jeżeli trafiły w żywy cel, momentalnie go zamrażał. Sven nie mógł uwierzyć w to, co widzi, więc jego życzeniem było odwrócenie losu braci. W momencie wypowiedzenia słów, jego ciało stanęło w ogniu i w agonii padł na ziemię. Nie był to jednak jego koniec, gdyż przebudził się po dwóch miesiącach, by zobaczyć ognisty miecz wbity w skałę, który nazwał Trzymający Wartę. Gdy dotarł do najbliższej miejscowości i zobaczył zamrożone ciała, zrozumiał co się stało. Jego bracia rozpoczęli łowy, zaczynając od ludzi, którzy nie mieli szans się przed nimi bronić. Wiedząc, że na obecną chwilę nie jest w stanie z nimi walczyć ani przemówić do rozsądku, udał się do nadmorskiego miasteczka, by wyprawić się w daleką podróż na wschód. Ostatnie co usłyszał w porcie, było to, że jego rodzeństwo nosi nowe imiona.Akke stał się Królem Śmierci, a Bjorn Nocną Zjawą.