19 Feb 2020, 05:48:48
Jeżeli chodzi o reforme sądownictwa, to nie widzę za bardzo potrzeby wprowadzania jakiś szczególnych zmian, tak jak wspomnieli moi szanowni przedmówcy, przydałyby się sądy prowincjonalne, ale których skład i ustrój powinien zasadniczo różnić się od sądów drugiej instancji — proponowałbym coś na kształt średniowiecznego sądu parów, który w naszym przypadku składałby się ze wszystkich obywateli danej prowincji niezamieszanych w sprawę karną, takie rozwiązanie wydaje mi się najbardziej rozsądne w związku z tym, że ciężko jest znaleźć w całej Federacji jedną w miarę bezstronną osobę mogącą wydawać wyroki, a co dopiero mówić o prowincji którą zamieszkuje od 3 do 7 osób...
Po drugie przydaloby się ograniczyć jakoś ilość napływających falami pozwów, których celem nie jest dochodzenie sprawiedliwości, a dziecinne uprzykrzanie komuś życia, ale to już jest robota dla ludzi z wyobraźnią, bo sam nie wiem co mogłoby sprawić aby sprawy o nazwanie kogoś parafianinem, czy ukrycie wulgaryzmów nie zawalałyby kancelarii sądowych kosztem np. spraw ustrojowych, może wprowadzenie opłaty sądowej (najlepiej od 10 000 ren w zwyż), można byłoby też wykorzystać prokuraturę generalną, aby to za jej pośrednictwem tworzony był akt oskarżenia wobec instytucji czy też osoby fizycznej. Wyglądałoby to w ten sposób, że obywatel który np. zauważył nadużycie ze strony władzy państwowej wpierw kierowałby materiały do PG, który następnie dokonywałby selekcji dowodów i spraw dzięki czemu część mało istotnych spraw można byłoby już na starcie odrzucić lub sformułować mocniejszy akt oskarżenia w czasie rozprawy, który byłby ustalony między sędzią i prokuratorem, co rozwiązałoby przynajmniej częściowo problem ciągnących się miesiącami procesów w żenująco błahych sprawach. Oczywiście przydaloby się zabezpieczenie przed Prokuratorem który miałby się kierować złymi intencjami, np. obowiązkiem składania informacji o odrzuconych pozwach, i dać możliwość zgłaszania spraw przez obywateli bezpośrednio i na własny koszt do sądu jeżeli PG odrzucił wcześniejszy pozew z że (tak się wyraże) "niecnych" przyczyn, przy czym najlepiej byłoby jakby pod takim wnioskiem podpisały się przynajmniej trzy osoby.
Po drugie przydaloby się ograniczyć jakoś ilość napływających falami pozwów, których celem nie jest dochodzenie sprawiedliwości, a dziecinne uprzykrzanie komuś życia, ale to już jest robota dla ludzi z wyobraźnią, bo sam nie wiem co mogłoby sprawić aby sprawy o nazwanie kogoś parafianinem, czy ukrycie wulgaryzmów nie zawalałyby kancelarii sądowych kosztem np. spraw ustrojowych, może wprowadzenie opłaty sądowej (najlepiej od 10 000 ren w zwyż), można byłoby też wykorzystać prokuraturę generalną, aby to za jej pośrednictwem tworzony był akt oskarżenia wobec instytucji czy też osoby fizycznej. Wyglądałoby to w ten sposób, że obywatel który np. zauważył nadużycie ze strony władzy państwowej wpierw kierowałby materiały do PG, który następnie dokonywałby selekcji dowodów i spraw dzięki czemu część mało istotnych spraw można byłoby już na starcie odrzucić lub sformułować mocniejszy akt oskarżenia w czasie rozprawy, który byłby ustalony między sędzią i prokuratorem, co rozwiązałoby przynajmniej częściowo problem ciągnących się miesiącami procesów w żenująco błahych sprawach. Oczywiście przydaloby się zabezpieczenie przed Prokuratorem który miałby się kierować złymi intencjami, np. obowiązkiem składania informacji o odrzuconych pozwach, i dać możliwość zgłaszania spraw przez obywateli bezpośrednio i na własny koszt do sądu jeżeli PG odrzucił wcześniejszy pozew z że (tak się wyraże) "niecnych" przyczyn, przy czym najlepiej byłoby jakby pod takim wnioskiem podpisały się przynajmniej trzy osoby.

