24 Apr 2021, 14:38:21
Prezydent wszedł do kawiarni w towarzystwie kilku generałów. Zdjął ciężki oficerski płaszcz i usiadł naprzeciwko Żmigrodzkiego - może napijecie się czegoś mocniejszego? - zapytał jednak nie oczekując na odpowiedź posłał jednego z oficerów do baru. Żołnierz wrócił po chwili z butelką burbonu i dwiema szklankami. Kardacz bez chwili zawahania wziął butelkę i wypełnił obie szklanki - za udane negocjację - uśmiechnął się pod nosem i wypił zawartość - a teraz do rzeczy Panie Żmigrodzki - ton Artura spoważniał - zakończycie całą tą błazenadę albo siłą przywrócę dawny porządek.

