Język Winkulijski jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli Związku Winkulijskiego i jako taki znajduje się pod szczególną opieką państwa.
Art. 2.
1. Organem regulującym poprawną pisownie i użycie języka winkulijskiego jest Wysoki Komitet ds. Języków Winkulii zwany dalej "Wysokim Komitetem", powoływany i odwoływany przez Ministra Stanu na drodze decyzji.
2. Wysokiemu Komitetowi przewodniczy Minister Stanu lub osoba przez niego wyznaczona.
Art. 3.
1. Organem prasowym wydawanym przez Rząd Królewski jest "Winqulideg Gazette", ukazująca się wyłącznie w j. winkulijskim i zwana dalej ''gazetą''.
2. Gazeta ukazuje się nie rzadziej niż 3 razy do roku.
3. Działaność gazety jest finansowana przez skarb państwa.
4. W każdej audycji Radia Winkulia musi się znaleźć co najmniej 30 sekundowy program w jezyku winkulijskim.
Art. 4.
1. Obowiązkiem wszystkich urzedów państwowych jest umozliwienie wszechstronnego rozwoju j. winkulijskiego.
2. Nazwy wszystkich urzędów szczebla centralnego muszą posiadać i stosować odpowiednik zarówno w języku polskim jak i winkulijskim.
3. Nazwy wszystkich pozostałych urzędów muszą wyłącznie posiadać odpowiednik zarówno w języku polskim, jak i winkulijskim.
4. W urzędach szczebla centralnego muszą być dostępne formularze zarówno w języku polskim jak i winkulijskim.
Art. 5.
Ustawa wchodzi w życie w terminie 14 dni od dnia ogłoszenia.
"Święta Góra" to nazwa szczytu leżącego w północnych górach Wabimakoholo (północno-wschodni teren naszego kraju). Od wieków góra ta cieszyła się czcią miejscowej ludności - stąd też jej nazwa. Za czasów Federacji Czarnego Kraju, w roku 2011, powstało tu sanktuarium tzw. "Kościóła Egzorcystyczno-Protestanckiego". Mimo lat niepokojów, politycznych wstrząsów, konfliktów, zmian granic i reżimów - sanktuarium istnieje do dzisiaj, zupełnie chyba zapomniane przez większość świata, może na szczęście.
Sam szczyt mierzy szacunkowo około 4800 m n.p.m (dokładny pomiar nie został nigdy wykonany).
Wprawne oko fana mikrofutbolu zauważyło na pewno, że ostateczna data zgłaszania kandydatur na organizację jubileuszowego bo XXV V-Mundialu już minęła. W związku z powyższym pragnę poinformować, jako nadworny informator Szanownego Gremium Trenerów-Delegatów MUP, że "do walki" o to jakże prestiżowe wydarzenie staną dwie nacje.
W kolejności alfabetycznej los przydzielił pierwszeństwo Lumerii. Przedstawiciele z tego młodego królestwa po raz pierwszy staną w szranki o prawo organizacji mundialu, ale z werwą ruszyli do przygotowań.
Drugą z nacji, która już trzeci raz z rzędu, podejmuje próby organizacji tej imprezy to Niemcy. Czy niestrudzeni przedstawiciele tego cesarstwa w końcu osiągną sukces? Zapewne doskonale wiedzą co należy zrobić by cel osiągnąć.
Proszę również trenerów drużyn Lumerii i Niemiec o ewentualne aktualizacje linków. Moją rolą jest wspomagać, ale nie jestem w stanie chyba wszystkiego wyśledzić.
Jakkolwiek się wydarzy, czy wygra kandydatura Lumerii, czy Niemiec to wiadomo jedno, będą to pierwsze mikronacyjne mistrzostwa w piłce nożnej w tych krajach. Gdzie dokładnie? Przekonamy się po głosowaniu!
Jednocześnie informuję, że w dniu dzisiejszym zostanie uruchomione w systemie Xpert11 głosowanie, dostępne dla Trenerów-Delegatów w sprawie organizacji. W związku z okresem wakacyjnym potrwa ono przez trzy tygodnie. Zakończy się 3 września (niedziela) o 23:59:59.
Redakcja Tygodnika Razuryjskiego we współpracy z Towarzystwem Historycznym Ziemi Smoczej, pragnie zaprezentować Państwu pierwszą część "Historii Rodu von Hohenburg". Życzymy miłej lektury!
Historia rodu von Hohenburg, początków jego potęgi, wzlotów i upadków, chwil triumfu i rozpaczy, rozpoczyna się około XV wieku, kiedy to protoplasta rodu — Michael z wioski Hohenburg (późniejszym czasie wchłoniętej przez prężnie rozwijające się miasto Auttera, i po której nie ostał się nawet ślad z wyjątkiem, kilku bardzo starych tekstów w teutońskich archiwach) , ubogi teutoński szlachcic pełniący służbę w ichniejszej marynarce wojennej, postanawia porzucić swoje dotychczasowe zajęcia, aby szukać szczęścia i bogactwa w północnej, słabo zaludnionej części Królestwa Hasselandu, które potrzebowało rycerstwa z odległych krain aby zaprowadzić porządek na swoich północnych rubieżach.
Początkowe zmagania młodego, ambitnego szlachcica w obcym sobie kraju na pewno nie należały do łatwych. Tubylcze plemiona były wrogo nastawione wobec niego i jego ludzi, którzy osiedlili się w wybudowanej przez niego osadzie, która nazwał "Nowy Hohenburg". Bardzo zimny, klimat jaki niepodzielnie panuje na wyspie św. Janusza również nie był jego sprzymierzeńcem. Niemniej jednak grupie 11 śmiałków pod wodzą kapitana von Hohenburg udało się przezwyciężyć wszelkie przeciwności losu i już po dwóch latach udało im się sobie podporządkować kilka okolicznych plemion. Król Hasselandu w dowód uznania, przyznał Michaelowi von Hohenburg tytuł Barona, herb "Kolodyn", oraz uznał jego władztwo nad północno-zachodnimi rubieżami wyspy, stanowiąc na tym terenie nowe lenno — Baronie Ziemi Smoczej. Baron von Hohenburg prędko przystąpił do umacniania swojej władzy na tym terenie, ufundował budowę warownych osad w Mendi i w Kolodierii oraz budowę w tych miejscach klasztorów, które w przyszłości miały przyczynić się do rozwoju religijnego oraz technicznego jego nowej, małej ojczyzny.
Michael zmarł najprawdopodobniej 23 października 1471 roku, na zapalenie płuc i nie dożył czasów w których jego plany zostały ukończone. Jego dzieło musiał dokończyć jego syn Henrik, zaledwie 20-letni Baron powiększył dwukrotnie swoje dobra zawierając związek małżeński z o rok młodszą Ewą von Leide, spadkobierczynią wielkiej fortuny po swoim ojcu — Wicehrabią Jeami, Alfredzie. Para miała czwórkę dzieci dwie córki, oraz dwóch synów — Najstarszego z rodzeństwa Mangusa i najmłodszego Fryderyka. Za czasów panowania Henrika zakończyła się budowa klasztorów oraz grodów obronnych, dodatkowo rozpoczęto budowę portu morskiego w stolicy włości rodu von Hohenburg (czyli w Nowym Hohenburgu). Była to dobrze przemyślana decyzja jako, że dzięki zmniejszonym cłom i innym opłatom za panowania kolejnego władcy Królestwa Hasselandu, rozpoczął się okres gospodarczego rozkwitu oraz dobry moment dla rozwoju handlu morskiego. Ziemia Smocza znajdowała się w idealnym położeniu geograficznym dla tego typu przedsięwzięć, jako że to właśnie na jej terenie biegły szlaki handlowe prowadzące z Nordaty na Orientykę oraz z terenów dzisiejszej Sarmacji na tereny Orientyki. Henrik zmarł w 1493 r. do tego czasu port w Nowym Hohenburgu zaczął funkcjonować, natomiast władze po nim odziedziczył najstarszy z synów — Mangus. Fryderyk natomiast wyjechał na studia teologiczne do Angemontu, po ukończeniu nauki na tamtejszej uczelni, po czym został duchownym, a z czasem został szanowany oraz wpływowym biskupem diecezji w Luczeng, czym przyczynił się do wzmocnienia pozycji swego rodu. Wracając jednak do Maangusa, który okazał się nie być równie dobrym gospodarzem co jego dziadek i ojciec — znany był z hulaszczego stylu życia, zamiłowania do kobiet i licznych skandali.
Za jego rządów baronia podupadła gospodarczo i w dodatku została zadłużona w związku z kredytami jakie zaciągnęli jego poprzednicy na rozbudowę swojego imperium. Jednak przed całkowitym bankructwem gniazdo rodowe Domu von Hohenburg uratował jego brat — wstrzemięźliwy i utalentowany biskup Luczeng.
Za jego wstawiennictwem, Król Hasselandu zdecydował się umorzyć część długów Barona. Mangus nie cieszył się długo panowaniem w lennie, zmarł zaledwie osiem lat po przejęciu majątku swego ojca w 1501 r. Jego następca — jedyny syn z prawego łoża — Brunon musiał zmierzyć się ze znacznie poważniejszymi problemami, które narastały przez blisko 50 lat...
Bar pod Gruszą to najznaczniejszy miejski przybytek kulinarno-alkoholowy. Powstał w czasach już niepamiętnych, sięgając chyba jeszcze początków Trinitzu (chociaż sam budynek był oczywiście przebudowywany). Znajduje się w centrum miasta (ul. Gruszy 3). To tutaj mieszkańcy spotykają się by się napić, zjeść i gawędzić na wszelakie tematy. Sama grusza znajduje się w ogródku przy restauracji.
Art. 1. Na podstawie art. 4. ust. 1. Dekretu Królewskiego o obywatelstwie z dnia 25. grudnia 2021 roku odbiera się obywatelstwo Związku Winkulijskiego:
Kamiljanowi de Harlinowi
Art. 2. Dekret wchodzi w życie z chwilą ogłoszenia.
Wielkimi krokami nadchodzi czas ścigania. Kolejny sezon RMAW przed nami! Spotkamy się na mikronacyjnych trasach rajdowych już po raz piąty. Spodziewajcie się wkrótce ogłoszenia całego sezonu. Bądźcie czujni!
Po przerwie na odpoczynek, który był potrzebny po intensywnej pierwszej fazie kampanii wyborczej, kandydat koalicji jedności narodowej - Mateusz Żmigrodzki - pojawił się nieoczekiwanie w stolicy Volkianu - Krasnodarsku. Spotkał się on ze zwykłymi Volkiańczykami tuż przed siedzibą Komitetu Centralnego SPV, gdzie wygłosił on przemówienie potępiające złodziei, którzy rządzą tą ziemią: - Wielki narodzie volkiański! Pionierzy, robotnicy, innowatorzy! To właśnie Wy byliście w awangardzie, jeśli chodzi o rozwój technologiczny, te kilka lat temu, kiedy to Wasz kraj został włączony w skład Związku Winkulijskiego. A jak jest teraz? Wasz region, z powodu zaniedbań, których dopuściła się ta złodziejska banda z SPV, ten małpiszon Wespucci, podupadł tak nisko, że niżej już się chyba nie da. Dlatego nasz rząd będzie walczył o Volkian, nasz rząd będzie działał tak, aby Volkian znowuż się stał dynamicznie rozwijającym się regionem. Musimy jednak najpierw rozwalić ten beton. I ja to zrobię! Po przemówieniu Żmigrodzki rozmawiał jeszcze z mieszkańcami i rozdawał autografy.