Nie jest tajemnicą, że wszelakie inicjatywy związane z badaniem i eksploracją kosmosu w Insulii kończyły się fiaskiem. Zaangażowane były w nie zbyt małe grupy osób (samodzielne jednostki), które traciły szybko zapał. Więc celem scentralizowania działań kosmicznych, zachowania ich ciągłości i logiki, powołana została Insulijska Spółdzielna Kosmiczna. Przejmie ona kompetencje wszystkich prywatnych i prowincjonalnych agencji kosmicznych, aby połączyć ich siły w jednym wspólnym kolektywie. Razem sięgniemy gwiazd!
Dzisiaj Insulijska Spółdzielna Kosmiczna przy wsparciu finansowym Skarbu Państwa Cesarstwa Insulii wykupiła od Secesyjnej Republiki Westland 100% udziałów w Westlandzkiej Agencji Kosmicznej, a następnie poprzez głosowanie zarządu zadecydowała o inkorporacji WAK w struktury ISK. Westlandzka Agencja Kosmiczna oficjalnie stała się filią ISK w Westlandzie.
Ministerstwo Stanu pragnie przeprowadzić szereg ankiet badających opinię o najważniejszych urzędach państwowych. Ankieta pozwoli poznać nastroje oraz zdanie obywateli co może zwiększyć efektywność prowadzonej polityki. Oprócz głosów mile widziane są dłuższe wypowiedzi komentujące działania urzędów bądź poruszające ważne kwestie z nimi związane. Na pierwszym ogień poddane ocenienie zostaną rządy naszego Jaśnie Panującego Króla Alfreda, najprawdopodobniej nie będzie on zważał na głos szeregowych obywateli niemniej ocena przyda się Ministerstwu Stanu.
Szalenie miło mi ogłosić, że już za dziesięć dni w ramach RMAW, wystartuje Rajd Scholandii 1922r. (2022r.). Jest to drugie wydarzenie w obecnym sezonie, po raz drugi również gościmy na dreamlandzkiej ziemi. Tym razem jednak skupimy się wyłącznie na obszarze scholandzkim.
O trudność trasy i co za tym idzie zmienne samopoczucie kierowców zadbał Jego Królewska Mość Andrzej, który osobiście nadzoruje pracę związane z przygotowaniami.
Pamiętajmy, że nieznacznym zmianom uległ regulamin rajdów, a kto jeszcze nie postarał się o przydział numeru startowego, niech zrobi to czym prędzej!
- kolonia w Athos znacznie się rozwinęła - zaczął Kardacz. Siedział on przy długim, dębowym stole pośrodku wielkiej sali obrad. Cały budynek, jak i również ów sala, utrzymane zostały w starym, kolonialnym klimacie z licznymi zdobieniami, rzeźbami i obrazami na ścianach. Oprócz Kardacza, przy stole siedzieli również Lordowie Admiralicji którzy w ciszy słuchali co miał do powiedzenia. - według raportów osiągnęła minimalny poziom samodzielności - kontynuował przerzucając dokumenty - a to oznacza że możemy powoli zwracać wzrok ku nowym zdobyczom - mówił dalej podnosząc na chwilę wzrok - chciałbym abyśmy omówili cel naszej podróży - spojrzał się po zebranych. - Lordowie - pierwszy zabrał głos sir. Cozier, jeden z zaufanych ludzi Kardacza - moim zdaniem powinniśmy nadal nasze ambicje kierować ku Centrazji i okolicom, to kontynent wyludniony który kryje wiele bogactw i surowców - mówił rozkładając przy tym wielką mapę na stole - moi ludzie popytali tu i ówdzie - kontynuował nadal walcząc z papierem - i doszły do mnie słuchy o dawnych ziemiach na południowy - zachód od Centrazji - sir. Cozier wreszcie rozłożył mapę która okazała się naprawdę duża, zajmowała ona aż pół stołu. Wszyscy lordowi wstali więc z miejsc i zebrali się wokół Coziera aby z bliska zobaczyć cel ich podróży.
- naszym celem jest dawne Królestwo Aryun, położone najprawdopodobniej na kontynencie południowym. Według plotek był to kraj bardzo bogaty, zarówno w surowce jak i ze względu na zamożność mieszkańców - mówił Cozier wskazując miejsce na mapie. Większość lordów była pod wrażeniem tego wyboru, zgodnie potakiwali oni głowami że Aryun będzie dobrym celem kolejnej wyprawy. Nie brakowało jednak sceptyków - mamy powierzać cel naszej wyprawy plotkom? - zapytał z szyderczym grymasem sir. Sturat Strange - przyjacielu.... potrzebujemy czegoś więcej niż kilka legend i plotek - dodał wskazując Aryun swoją laską. Wątpliwości Strangea również spotkały się z uznaniem. Wyprawa w tak odległe miejsca byłaby kosztowna i Liga poniosła by ogromne straty gdyby dawne Królestwo Aryun okazało się mitem. - wyślijmy więc zwiad - odpowiedział sir. Cozier - wyprawmy kilka statków aby odszukały kontynent południowy i naszą ziemię - dodał spoglądając na sir. Stuarta. Najwidoczniej jego słowa trafiły do starego Lorda, pokiwał on tylko głową i usiadł na swoim miejscu. W ślad za nim poszli pozostali Lordowie, na miejscu pozostali jedynie Kardacz i Cozier. Artur przyglądał się jeszcze mapie dokładnie analizując jej zawartość - podróż z Winkulii będzie bardzo czasochłonna, odpowiedź powinniśmy otrzymać szybko aby w razie niepowodzenia opracować nowy plan - odezwał się po chwili - Francisie, wyślij wiadomość do kolonii w Athos - zwrócił się do Coziera - niech przygotują statki i wypłyną na południowy - zachód, muszą odnaleźć ten ziemie.
Jak założyć organizację polityczną?
By zarejestować partię lub stowarzyszenie, wystarczy posiadać obywatelstwo insulijskie i wypełnić poniższy wzór w tym wątku:
Jak dołączyć do organizacji politycznej?
Uzyskać zgodę prezesa/prezesów i powiadomić o tym w tym wątku.
Jeśli partia nie ma prezesa, to wystarczy napisać tutaj, że przejmuje się kontrolę nad ugrupowaniem.
Jak wystartować w wyborach do Senatu?
Wpisać się na listę wyborczą dowolnego ugrupowania u swojego prezesa. Później prezes organizacji politycznej przekazuje listę kandydatów swojego ugrupowania Cesarzowi.
Wczoraj zmarła Królowa Elżbieta II. W związku z tym postanowiłem zagrać nią kampanię w Crusader Kings II. Warunki okazały się (nie)sprzyjające – śmierć Królowej Kenny uwaliła moją grę Szkocją i po raz pierwszy w dziejach mojej gry w CK2 odesłała do ekranu Game Over. Zatem, no cóż… Nie przedłużając – zaczynamy.
(Jeszcze szybka informacja: na modzie którym gram Wielka Brytania to imperium. Będę więc mówił „Cesarz, Cesarzowa” i tak dalej. No i jest to moja pierwsza gra imperium w życiu, więc sorry za błędy.)
6 lutego 1952. Tego dnia umiera Cesarz Jerzy VI. Tron obejmuje jego 25-letnia córka Elżbieta. Oczywiście jak to zwykle na tym modzie bywa – bez męża i z randomowo wygerenowaną córką Margaret. Ech…
Pierwsze co zrobiła Cesarzowa to rzecz jasna wybór ambicji (wyjść za mąż) i znalezienie odpowiedniego kandydata na męża. Kandydat musiał być w podobnym do Elżbiety wieku i być chętnym na ślub matrylinearny (bo nie ma opcji by Windsorowie skończyli się na Elżbiecie!). Wybór padł na Mattiego, syna byłego Króla Finlandii Lauriego. Prestiżu za to prawie co nic, sojuszu zbytnio też – ale przynajmniej oddalamy groźbę Game Over!
To pora zacząć grać. Dzień po rozpoczęciu gra stwierdziła, że mam za dużą domenę o aż jeden, więc oddałem Somerset Księżnej Kornwalii. Potem trzeba rozesłać radę. Kanclerz won fabrykować roszczenia do Normandii (Normandy is English!), Marszałek, Zarządca i Mistrz Szpiegów – pracować w Londynie. A Kapłan niech nawraca Księcia Lothian na anglikanizm! No, teraz można serio zacząć grać…
23 lutego 1952 roku – ważna data. Wiecie co wtedy było? Cesarzowa Elżbieta wyszła za mąż za Mattiego! To wielkie święto! Oczywiście jako osoba dumna zamiast pieniędzy postanowiła zabrać prestiż. Tak być powinno! No i przy okazji ambicja wypełniona (wincyj prestiżu!), to trzeba wybrać nową. A zatem Cesarzowa Elżbieta będzie chciała mieć syna.
14 kwietnia 1952 nastąpił pierwszy kontakt z zagranicą – Królowa Holandii Juliana zaproponowała ślub swojego brata Lutberta Oranje-Nassau z niejaką Matildą Mayll. W zasadzie nie wiem czemu ona. Mam wrażenie, że Julianna po prostu próbuje udobruchać brata czy coś. Matilda nie jest w żaden sposób spokrewniona z moim rodem albo coś… Ale w sumie, Elżbieta to Cesarzowa. To oczywiste, że każdy chce być z nią powiązany. Więc akceptujemy.
Dobra kurde, nie minęły nawet dwa dni, już dwie nowe propozycje. Tym razem Haakon, Król Norwegii chce wydać swojego syna Sivarda, następcę tronu, za naszą siostrę Adelę. Cóż, czemu nie. Może z Norwegii uda się zrobić wartościowego sojusznika czy coś? No i jeszcze Walter, Król Niemiec Wschodnich proponuje ślub matrylinearny jego córki Ingi (następczyni tronu Niemiec Wschodnich) z wujkiem Elżbiety Edwardem (byłym Cesarzem jako Edward II). No dobra, czemu nie. Ja pretendentów do korony z radością powyprzedaję za granicę…
I kolejna propozycja! Tym razem Fryderyk VI, Król Danii, chce poślubić Mahaut Itchington. Kolejna pomniejsza osoba z dworu. No ok.
Wkrótce potem z ofertą ślubu jego córki z jednym z dworzan przybył jakiś pomniejszy hrabia. Nie będę wam miejsca zajmował screenem tego. Oczywiście, propozycja zaakceptowana.
Nasza Cesarzowa jest dumną osobą. Dumną – i bogatą. W najbliższym czasie nie zanosi się na możliwość utworzenia żadnego Królestwa (a mogę aż trzy – Szkocji, Anglii i Walii, ale potrzeba Wiary), więc można ich trochę wydać. Dlatego Cesarzowa Elżbieta zdecydowała się 19 lipca 1952 roku rozpocząć budowę Statuy na jej cześć w Londynie. Zajmie to 7 lat, ale na pewno będzie warto.
I tym miłym akcentem kończymy Odcinek 1 Historii Cesarzowej Elżbiety! Ciąg dalszy nastąpi już wkrótce. Na dziś to koniec, dziękuję, do zobaczenia.
I pamiętajcie – Niech Żyje Królowa! Choćby w naszych sercach.
Świat (a przynajmniej jego zachodnia część) na koniec Odcinka 1